Przedsiębiorcy nie zawsze mają lekko z bankami. Przekonał się o tym jeden z klientów banku ING, który opisał swój problem w mediach społecznościowych. Wysłał przelew do kontrahenta, ale pieniądze nie dotarły do celu. Dlaczego? Żeby się dowiedzieć, musi zapłacić 40 euro.


Bankowe tabele opłat i prowizji nierzadko zawierają pozycje, które budzą co najmniej wątpliwości u przeciętnego klienta. Za generowanie dokumentów, zestawień czy próbę uzyskania innych niezbędnych informacji, czasami trzeba słono zapłacić. Przekonał się o tym jeden z użytkowników serwisu X (dawny Twitter), który opisał swoją sprawę w mediach społecznościowych.
Przedsiębiorca wysłał z ING Banku Śląskiego przelew na 500 tys. zł do kontrahenta. Przelew został „odbity” i nie dotarł do celu. Klient zapytał więc na czacie, jaki był powód niezrealizowania transakcji. Odpowiedź okazała się co najmniej zaskakująca. Bank poinformował go bowiem, że powinien zadać pytanie przez oficjalny formularz, ale za uzyskaną odpowiedź może zostać naliczona opłata w wysokości 40 euro (około 170 zł).
Zobacz także
Banki to najlepszy przyjaciel każdego przedsiębiorcy. Wysyłam 500k z ING, ci mi odbijają przelew, pytam dlaczego... pic.twitter.com/iaMWx7bFEb
— Dawid Pałka (@Dawid_Palka_) February 18, 2025
Zapytaliśmy rzecznika prasowego banku ING, Piotra Utratę, skąd pomysł na tego typu prowizję. - W przypadku wyjaśnienia przyczyny niezrealizowania przelewu nie pobieramy opłaty. Natomiast w sytuacji gdy wyjaśnienie sprawy wymaga kontaktu z bankiem zagranicznym, taka opłata może być pobierana i wynika z tego, że zagraniczny bank nalicza sobie koszt przeprowadzenia takiej analizy - wyjaśnił nam Piotr Utrata.
Jak się więc okazuje, jest to opłata wynikająca z cenników banków zagranicznych. Tyle, że koszt tej operacji zostaje przerzucony na klienta banku działającego w Polsce. Jak udało się nam dowiedzieć, tego typu prowizje nie są domeną jedynie ING Banku Śląskiego - pojawiają się też w cennikach innych instytucji.
- Nic nadzwyczajnego, raczej standardowa opłata pobierana przez banki przy tego typu niezrealizowanych operacjach - powiedział nam jeden z bankowców, proszący o zachowanie anonimowości.
Jeśli spotkali się Państwo z innymi, nietypowymi lub budzącymi wątpliwości opłatami bankowymi, napiszcie o swojej sprawie na adres w.boczon@bankier.pl. Postaramy się wyjaśnić lub nagłośnić sprawę.



























































