REKLAMA

Przegnać PR-owców

2010-10-23 06:00
publikacja
2010-10-23 06:00

Mamy winnego. Do zacnego grona odwiecznych „zagrożeń”, wszystkiego co złe w polskim życiu politycznym dołączyli specjaliści od public relations. Znaleźliśmy się w zacnym gronie Żydów, masonów i cyklistów a także dziennikarzy, którzy zarówno historycznie, jak i obecnie na ogół są winni. Puchniemy z dumy, iż zauważono nasz wkład w życie społeczne. To dowód na istnienie w naszym kraju demokracji, bowiem tylko w tym ustroju uprawianie sztuki public relations jest możliwe.

W sierpniu 2010 profesor Zdzisław Krasnodębski napisał w „Rzeczpospolitej”:

Trzeci warunek powrotu do normalności jest zapewne najtrudniejszy. Należy przerwać rozkładającą Polskę grę pozorów, zwaną do niedawna postpolityką. Platon uznawał, że z państwa należy wygnać poetów. My na pewno powinniśmy wygnać specjalistów od PR, wizerunku i marketingu politycznego. Wygnać – to znaczy solidarnie zrezygnować z ich usług w polityce, niech raczej zajmują się sprzedawaniem pasty do zębów lub piwa. Przecież raz jeszcze okazało się, że kampania wyborcza nie ma nic wspólnego z działaniami podejmowanymi po wyborach.”

Kiedy 20 lat temu pionierzy nauki o komunikacji społecznej zakładali Polskie Stowarzyszenie Public Relations nie śniło im się zapewne w głowach, że doczekają takiej recenzji. Przez 50 poprzednich lat brak wolnych mediów uniemożliwiał rozwój public relations w Polsce. Fundamentem działań pr-owych jest dialog, w dobie propagandy niemożliwy do zrealizowania na płaszczyźnie społecznej, gdzie wszystko jest zadekretowane a media przekazują informacje tylko w jedną stronę, nie różniąc się w tym względzie między sobą.

Zastanawiający jest jednak fakt, jak to się stało, że nagle okazaliśmy się realnym zagrożeniem . Dla kogo i dlaczego? Czy wiedza o komunikacji społecznej jaką posiadają pr-owcy, wprowadzana do polskiej praktyki politycznej komuś zagraża?

Co potrafią PR-owcy

● znają mechanizmy perswazji, potrafią ocenić wiarygodność źródła

● potrafią poradzić sobie z emocjami wywołanymi przez komunikat (poczucie winy, zobowiązanie, poczucie gorszości wywołane niedostępnością itp.) i na chłodno je zanalizować

● zadają trudne pytania w stylu: Dlaczego on/a przekazuje mi tę informację?

Czy coś na tym zyska? Czy jest kompetentna i wiarygodna, czy to tylko sfabrykowany wizerunek?

● uczą ludzi, iż należy patrzeć , zwłaszcza politykom, na ręce, nie na usta

●potrafią wyizolować fakty od insynuacji i plotek

● mają wyczulone ucho na sytuację, gdy wszyscy mówią to samo i pytają – dlaczego?

● nie uzależniają się od jednego źródła informacji

●znają mowę ciała i potrafią ją zinterpretować

● znają mechanizm pierwszego wrażenia i potrafią go zastosować

●wspierają i upowszechniają dobre praktyki

● podejmują działania zawsze oparte na dialogu

●wspierają instytucje demokratyczne

Dlatego zadajmy sobie teraz powyższe pytania w kontekście wypowiedzi publicznej profesora Krasnodębskiego. Wniosek może być smutny. W systemie totalitarnym nie ma poetów i piarowców, nikt nie zadaje trudnych pytań, nie patrzy na ręce, nie każe się tłumaczyć z podjętych decyzji. Ma słuchać prawd jednie słusznych. I rzeczywiście, z parowcami mu nie po drodze.



Źródło:
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~bambam
sankcjonowanie kłamstwa, tym się głównie zajmują.
~sibut
do kamieniołomów!!! pasożytów
~korekta
"I rzeczywiście, z parowcami mu nie po drodze", a mialo być
"I rzeczywiście, z pijarowcami mu nie po drodze"
~Opinia
W systemach totalitarnych jak najbardziej są PRwcy, choćby Urban i Goebels
~Marcin
Zgadzam się z profesorem, PRowcy nie patrzą politykom na ręce, tylko uczą jak porażkę pokazać jak sukces, a sukces rywala pokazać jak jego porażke
~qwe
W historii jest cała masa przykładów szkodliwości propagandy (czyli PRu).
~Egon
To są wszystko skutki ,ale co spowodowało wychodowanie się takich anomali w skali całych ponadnarodowych społeczeństw.
Powodem jest DEMOKRACJA tak prymitywna ,że każdemu daje ten sam jeden głos.
Już dawno nadszedł czas ( kilka dekad) gdzie należałi i dalej należy wprowadzić demokracją dojrzałą ,przystajacą do natury.

Widze
To są wszystko skutki ,ale co spowodowało wychodowanie się takich anomali w skali całych ponadnarodowych społeczeństw.
Powodem jest DEMOKRACJA tak prymitywna ,że każdemu daje ten sam jeden głos.
Już dawno nadszedł czas ( kilka dekad) gdzie należałi i dalej należy wprowadzić demokracją dojrzałą ,przystajacą do natury.

Widze do wyboru dwa podobne modele :
Pierwszy model -
osoby od 18 do 28 lat =pół głosu,
osoby od 28 lat =jeden głos.

Drugi model-
osoby od 18 do 26 lat =jeden punkt
osoby od 26 do 32 lat =dwa punkty
osoby od 32 wzwyż = 3 punkty

Sto lat temu urawniłowka młodzieży i starszych nie czyniła jeszcze tak wielkiego spustoszenia i haosu w prawie ,ustawodastwie i poziomie wybieranych reprezentantów jak dziś , bo nie było tak szybkiej możliwości manipulacji ,tak szybkich i globalnych mediów.

Świat sie rozwiną dzieki pewnej hierarchi już na etapie plemiennym.inaczej nie byloby takiego postepu techniki ,mechaniki ,nie powstały bu historyczne budowle i cenne kierunki nauki.
A obecnie najbardziej ćwiczymy PR - sztukę oszukiwania w celu promocji.
Jeśli demorkacja nie zostanie zmodyfikowana ,wszystko skończy sie na przemocy .
Po czym ponownie nastanie naturalna hierarchizacja.






~prof.
Oto niektóre przedmioty "specjalnościowych" na kierunku "Socjotechnika i marketing polityczny" pewnej prywatnej uczelni:
Elementy socjotechniki politycznej.
Budowanie tożsamości polityka i partii politycznej.
Manipulacje językiem.
Marketing polityczny w kampaniach wyborczych.
Wiarygodność i
Oto niektóre przedmioty "specjalnościowych" na kierunku "Socjotechnika i marketing polityczny" pewnej prywatnej uczelni:
Elementy socjotechniki politycznej.
Budowanie tożsamości polityka i partii politycznej.
Manipulacje językiem.
Marketing polityczny w kampaniach wyborczych.
Wiarygodność i zaufanie fundamentem komunikowania w polityce.
Media relations w kampanii wyborczej.
Psychologia komunikacji.
Komunikacja niewerbalna i jej wpływ na kształtowanie wizerunku polityka.
Wykorzystywanie archetypów w marketingu politycznym.
Lobbing polityczny.
Zostawiam bez komentarza.
~myślący
sama prawda - PR to najgorszy syf na który łapie się durny wiekszosciowy motłoch traktujący wybory jak koncert zyczen albo mam talent
~stary
PR-owcy szkodzą, bo dzięki swojej wiedzy i rodzajowi zajęcia zamieniają prawdę w fałsz i ten fałsz uprawdopodabniają. Są ZWYKLE zatrudniani w sytuacjach wymagających ukrycia prawdy lub (zwykle) wykreowania prawdopodobnego kłamstwa (półklamstwa).
Ich jedyną ideą jest zarobek. Ich profesjonalizm polega na stworzeniu pożadanego (ZAMOWIONEGO)
PR-owcy szkodzą, bo dzięki swojej wiedzy i rodzajowi zajęcia zamieniają prawdę w fałsz i ten fałsz uprawdopodabniają. Są ZWYKLE zatrudniani w sytuacjach wymagających ukrycia prawdy lub (zwykle) wykreowania prawdopodobnego kłamstwa (półklamstwa).
Ich jedyną ideą jest zarobek. Ich profesjonalizm polega na stworzeniu pożadanego (ZAMOWIONEGO) obrazu "nowej rzeczywistości" bez względu na to jaka ta rzeczywsitość realnie jest. No bo "coż to jest prawda?". ;-)

● uczą ludzi, iż należy patrzeć , zwłaszcza politykom, na ręce, nie na usta
Uczą wyłacznie - z czasem - ludzi nieufności. "Zagadują" i tworzą nieistniejącą rzeczywistość zgodną z zamówieniem płatnika.
●potrafią wyizolować fakty od insynuacji i plotek
Potrafią też upowszechnić insynuacje i plotki a fakty wyizolowac i pominąć.
● mają wyczulone ucho na sytuację, gdy wszyscy mówią to samo i pytają – dlaczego?
Szczególnie wtedy gdy muszą wszystkim udowodnić że się myla, bo zapłacone jest żeby wszyscy mówili coś wręcz przeciwnego
● nie uzależniają się od jednego źródła informacji
Czesto sami są wyłacznym źródłem informacji, a inne źródła im przeszkadzające w osiągnięciu zamierzonego efektu - wyciszają.

●znają mowę ciała i potrafią ją zinterpretować
● znają mechanizm pierwszego wrażenia i potrafią go zastosować
Są profesjonalni w działaniach i kierują sie moralnością KALEGO (zamawiającego usługę)
●wspierają i upowszechniają dobre praktyki
Nigdy o tym nic nie słyszalem. Czy np. p. Tymochowicz może coś słyszał ?
● podejmują działania zawsze oparte na dialogu
Jeśli to pomoże uzyskać zamówiony wynik.
●wspierają instytucje demokratyczne
??? Wspierają tych co płacą.

PR jest profesją (niestety) subtelniejszą od propoagandy PRL -u ale nasi PR-owcy powinni przyjąć za patrona niejakiego Urbana Jerzego. Dlatego w przytoczonym na wstępie artykułu cytacie jest zamieszczona sugestia nie do zrealizowania. Nie zdziwie się jednak jesli w wyniku swoich (coraz skuteczniejszych) działań PR-owcy będą otrzymywać wkrótce policyjna ochronę.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki