REKLAMA

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. obietnic, jakie miał składać Misiewicz

2016-11-03 12:09
publikacja
2016-11-03 12:09

Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim prowadzi śledztwo ws. obietnic składanych przez pracownika gabinetu politycznego ministra ON - poinformował w czwartek PAP jej rzecznik Sławomir Mamrot. Sprawa dotyczy doniesień prasowych nt. Bartłomieja Misiewicza.

Były rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz / fot. Adam Chełstowski / FORUM

Jak wyjaśnił rzecznik, śledztwo zostało wszczęte 28 października po zawiadomieniu dwóch posłów opozycji w związku z artykułem, jaki ukazał się w "Newsweeku". Według tygodnika Bartłomiej Misiewicz miał proponować radnym PO w Bełchatowie przystąpienie do koalicji z PiS, sugerując, że w zamian zapewni im zatrudnienie w państwowej spółce, której prezes miał towarzyszyć mu w "werbunkowym spotkaniu".

Jak powiedział Mamrot, śledztwo prowadzone jest ws. obietnic składanych przez pracownika gabinetu politycznego ministra obrony narodowej. Zwrócił uwagę, że obecnie wykonywane są czynności procesowe, przesłuchania świadków. Pytany, czy śledczy planują przesłuchanie Misiewicza odpowiedział, że na tym etapie śledztwa trudno powiedzieć.

"Dla dobra postępowania nie chcę o tym mówić. Prowadzący śledztwo na pewno ustali jego plan i będzie go sukcesywnie wykonywał" - powiedział.

Tuż po ujawnieniu sprawy wypowiedzieli się o niej posłowie PiS Anna Milczanowska i Dariusz Kubiak, którzy - jak mówią - byli obecni podczas spotkań w Bełchatowie i według nich nikt nie proponował radnym PO pracy za głosy w radzie powiatu. "Byliśmy tam i gwarantujemy: nic takiego nie miało miejsca" - oświadczyli.

We wrześniu w związku z tym artykułem Misiewicz poprosił ministra Antoniego Macierewicza o zawieszenie w funkcjach w MON. Zapowiedział też kroki prawne przeciw "Newsweekowi" za "nieprawdziwy i szkalujący artykuł". Szef MON przychylił się do stanowiska Misiewicza i zawiesił go w czynnościach; kilka tygodni później informował, że Misiewicz nadal jest zawieszony w funkcjach rzecznika MON i szefa gabinetu, ale nigdy nie przestał pracować w gabinecie politycznym, m.in. przygotowuje analizy "dezinformacji medialnej wymierzonej w bezpieczeństwo państwa".

Śledztwo w Piotrkowie Trybunalskim jest drugim postępowaniem, w którym pojawia się osoba Misiewicza.

Na początku września Misiewicz został członkiem rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej, która podlega MON; krótko po ujawnieniu tej informacji media podały, że zrezygnował on z członkostwa w radzie nadzorczej innej spółki - Energa Ostrołęka. Niebawem po tym zrezygnował także z zasiadania w RN PGZ. Stało się to po publikacjach mówiących, że Misiewicz nie ukończył kursu dla członków rad nadzorczych i nie ma także ukończonych studiów wyższych. Publikacje zaowocowały doniesieniem do prokuratury wysłanym przez PO.

W warszawskiej prokuraturze okręgowej trwa postępowanie sprawdzające po tym zawiadomieniu. Postępowanie takie poprzedza decyzję, czy wszcząć śledztwo w danej sprawie, czy odmówić tego. Jak powiedział w czwartek PAP rzecznik prokuratury Michał Dziekoński nadal trwa postępowanie sprawdzające.

Misiewicz, członek PiS, pełnomocnik tej partii w Piotrkowie Trybunalskim i członek Krajowej Komisji Rewizyjnej, startował w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych. Karierę rozpoczynał jako asystent Antoniego Macierewicza.

(PAP)

jaw/ malk/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~bandit
odpier.....olta się od misiewicza. Jest widocznie wybitny. I tyle.
~bolek
kim oni się zajmują?.misiewiczem, a kim jest ten człowieczek.dyzma ciągle aktualny.
~ziutek
Duda pomoc czuwa możesz Miro spać spokojnie
~RD
No właśnie- a co sie dzieje z tzw. Duda- pomoc. Pan Wojciechowski opowiadał bzdury w stylu przedwyborczych obietnic i co? Ciemny PISowski lud to tez kupił?- tak mówił Pan Kurski.
~miro
wasza kodowska śmietanka została uratowana :)..............Od początku roku prezydent Bronisław Komorowski rozpatrywał sprawy 73 osób. Od początku jego kadencji takich spraw do kancelarii prezydenta trafiło 241. Kogo ułaskawił Komorowski? W tej grupie znaleźli się alimenciarze-oszuści, złodziej, nieszczęśnicy skazani wasza kodowska śmietanka została uratowana :)..............Od początku roku prezydent Bronisław Komorowski rozpatrywał sprawy 73 osób. Od początku jego kadencji takich spraw do kancelarii prezydenta trafiło 241. Kogo ułaskawił Komorowski? W tej grupie znaleźli się alimenciarze-oszuści, złodziej, nieszczęśnicy skazani za nielegalny połów ryb czy wyrąb drzewa. Ale też zabójca.
~miro
niemiecki szmatławiec za prowokacje powinien zapłacic kilkaset mln euro kary
~TP
Dałem łapkę w górę a zmian nie widać. Zgadzam się z powyzszym. Kondominium działa u nas przez takie właśnie "czasopisma".
~zbulwersowany
A nie przeraża Cię wściekły atak na spółki skarbu państwa. Tak wrednej akcji zawłaszczania spółek skarbu państwa w historii kraju jeszcze nie było. Najgorsze jest jednak , że stanowiska obejmują polityczne miernoty bez specjalistycznego wykształcenia. Bezradna Premier umywa ręce i mówi to sprawa ministrów!!!!!! Żenada.
~TP odpowiada ~zbulwersowany
Słyszalem o tym procederze w KGHM. Czytam dziś o nowym prezesie, wykształcony obyty człowiek, chyba nawet zna język chiński, oprócz angielskiego i niemieckiego.
Ale tak to już jest, że właściciel (min. skarbu) do robienia biznesu dobiera sobie ludzi sam.

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki