REKLAMA

Projekt noweli ustawy o radiofonii i telewizji PiS. TVN24 może mieć kłopot

2021-07-07 22:55, akt.2021-07-08 20:05
publikacja
2021-07-07 22:55
aktualizacja
2021-07-08 20:05
Projekt noweli ustawy o radiofonii i telewizji PiS. TVN24 może mieć kłopot
Projekt noweli ustawy o radiofonii i telewizji PiS. TVN24 może mieć kłopot
fot. eakkachai halang / / Shutterstock

Doprecyzowanie regulacji umożliwiających przeciwdziałanie przez KRRiT przejęciu kontroli nad nadawcami RTV przez podmioty spoza UE zakłada projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji wniesiony do Sejmu przez grupę posłów PiS.

„Projekt ustawy ma na celu doprecyzowanie regulacji umożliwiających efektywne przeciwdziałanie przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji możliwości przejęcia kontroli nad nadawcami rtv przez dowolne podmioty spoza Unii Europejskiej, w tym podmioty z państw stanowiących istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Ponadto wskazania wymaga, że brak precyzyjnych regulacji może powodować dyskryminacyjne traktowanie polskich koncesjonariuszy, w stosunku do koncesjonariuszy z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, w zakresie nakładanych ograniczeń inwestycyjnych” – czytamy w uzasadnieniu projektu nowelizacji.

Jak wskazano, stosowanie obecnych przepisów, uwzględniając jedynie możliwą ich wykładnię, może okazać się mało skuteczne. „Z przepisów art. 35 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji nie wynika bowiem jednoznacznie, czy ograniczenia przewidziane w przepisach art. 35 ust. 2 ustawy o radiofonii i telewizji znajdują obecnie zastosowanie wobec mającej siedzibę w Polsce spółki z udziałem osób zagranicznych, ubiegającej się o koncesję na rozpowszechnianie programów radiowych lub telewizyjnych lub już będącej koncesjonariuszem, zależnej bezpośrednio od osoby zagranicznej z siedzibą lub stałym miejscem zamieszkania w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego i jednocześnie zależnej pośrednio od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Natomiast takie powinno być właściwe rozumienie tego przepisu, a proponowana zmiana to umożliwia” - podkreślono.

„W proponowanej zmianie w art. 35 ust. 2 przede wszystkim wyrażono wprost, że wskazane w nim ograniczenia mają zastosowanie również do (polskich) spółek z pośrednim kapitałowym udziałem osób zagranicznych, czyli do (polskich) spółek, w których uczestniczy inna spółka polska mająca w charakterze swoich udziałowców lub akcjonariuszy osoby zagraniczne” – napisano w uzasadnieniu.

Zaznaczono, że w proponowanej zmianie w art. 35 ust. 3 usuwa się regulację przewidującą, że „spółka zależna od osoby zagranicznej mającej siedzibę lub stałe miejsce zamieszkania w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego może uzyskać koncesję bez konieczności stosowania ograniczeń z art. 35 ust. 2 ustawy”.

„Ponadto przewidziano, że koncesja na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może być udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że taka osoba zagraniczna nie jest zależna od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego” - zauważono.

Zaakcentowano, że ponadto w nowym art. 35 ust. 4 przewidziano regulację zgodnie z którą zastosowanie przepisów art. 35 ust. 1-3 „nie może prowadzić do dyskryminacji podmiotów polskich w stosunku do osób zagranicznych”.

Wskazano, że efektem proponowanych zmian „powinno być jednoznaczne i nie budzące wątpliwości interpretacyjnych osiągnięcie celu w postaci identycznego, w świetle przepisów ustawy o radiofonii i telewizji, statusu prawnego spółek z siedzibą w Polsce i spółek z siedzibą w państwach Europejskiego Obszaru Gospodarczego”. „Skoro wolą ustawodawcy jest by spółki z siedzibą w Polsce nie mogły być kontrolowane przez podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, to jednoznacznym jest, że ograniczenia w tym zakresie dotyczą w równym stopniu spółek z siedzibą w Polsce jak i spółek z siedzibą w państwach Europejskiego Obszaru Gospodarczego” - napisano.

„Proponowane rozwiązanie ma zapewnić potencjalnym i aktualnym koncesjonariuszom bezpieczeństwo prawne, a jednocześnie chronić interes publiczny w dziedzinie radiofonii i telewizji oraz zagwarantować równość praw i obowiązków dla spółek polskich oraz zagranicznych. Mając na względzie obserwowane w ostatnim czasie zwiększenie zagrożeń dla interesów państwa wynikające z tzw. działań hybrydowych państw trzecich, proponowane zmiany należy uznać za konieczne” - zaznaczono.

Podkreślono także, że przyjęcie projektowanych rozwiązań nie spowoduje dodatkowych wydatków budżetowych. „W zakresie wpływu projektowanych regulacji na mikro, małych i średnich przedsiębiorców, projekt ustawy przewiduje doprecyzowanie proponowanych regulacji, umożliwiając ich jednoznaczną wykładnię. Projekt ustawy jest zgodny z prawem Unii Europejskiej, w szczególności umożliwia urzeczywistnienie równego traktowania przedsiębiorców krajowych w porównaniu do przedsiębiorców spoza UE” – dodano w uzasadnieniu.

Premier: Musimy mieć instrument zapobiegający przejęciom mediów przez podmioty zewnętrzne

Szef rządu na czwartkowej konferencji prasowej pytany był o złożony przez posłów PiS projekt noweli ustawy o radiofonii i telewizji, której celem jest doprecyzowanie regulacji umożliwiających przeciwdziałanie przez KRRiT przejęciu kontroli nad nadawcami RTV przez podmioty spoza UE.

Premier został poproszony przez dziennikarza o komentarz do słów byłego szefa KRRiT, członka Rady Mediów Narodowych Juliusza Brauna, który w rozmowie z Onetem powiedział, że "taka ustawa to wojna z USA, bo oznacza chęć wywłaszczenia lub przynajmniej wymuszenia sprzedaży przez Amerykanów wielkiej firmy, jaką jest TVN".

"W Polsce muszą obowiązywać całkowicie podstawowe reguły - takie, jakie obowiązują w krajach Europy Zachodniej, w innych krajach UE" - podkreślił premier Morawiecki.

Szef rządu przywołał potencjalną sytuację, w której medium miałoby być kupione przez podmiot rosyjski, chiński czy z krajów arabskich. "Czy chcielibyśmy jako obywatele mieć wtedy prawo powiedzieć: +nie+? Chyba 99 procent Polaków odpowie w tym przypadku - łącznie z tym panem, którego pan redaktor był łaskaw zacytować - że chcielibyśmy mieć narzędzia, które byłyby możliwe do zastosowania, aby zapobiec takim przejęciom" - ocenił.

"Te przepisy, o które grupa parlamentarzystów zabiega, mają zapobiec przejmowaniu przez zewnętrzne podmioty - zwłaszcza spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a w uproszczeniu mówiąc spoza Unii Europejskiej - podmiotów Polsce i wpływaniu na debatę medialną, wpływaniu na opinię publiczną przez podmioty zewnętrzne bez zgody polskiego regulatora" - podkreślił premier.

Według Mateusza Morawieckiego "każde poważne państwo musi mieć takie instrumenty". "Media pełnią szczególną funkcję w społeczeństwie. Informują albo nie informują we właściwy sposób. Niestety, ta funkcja mediów w czasach III Rzeczpospolitej wypełniana była bardzo jednostronnie i sądzę, że wiecie państwo doskonale, co tutaj mam na myśli" - mówił.

"Czy Polska powinna mieć instrument, który może zapobiegać przejęciom jakiejś firmy przez firmę zagraniczną, przejęciom kontroli nad nią, czyli 51 procent? Odpowiadam sobie na to pytanie: +Oczywiście, że tak+. Jestem zdumiony, że już wcześniej czegoś takiego w parlamencie nie zrobiliśmy, ale oczywiście jestem bardzo zbudowany tym, że chcemy się tym zająć" - podkreślił Morawiecki.

Jak stwierdził, "poważne państwo nie może być jak bezwolny listek na wietrze, gdzie skądś ktoś zawieje, tak my musimy temu podlegać". "Musimy mieć instrumenty, które ostatecznie będą w stanie pomóc rozstrzygnąć czy dane przejęcie jest właściwe na polskiej ziemi, na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, czy nie" - dodał.

Müller: To uściślenie obowiązujących przepisów

Projekt zmian ustawy o radiofonii i telewizji jest doprecyzowaniem istniejących przepisów; obecnie polskie spółki medialne nie mogą mieć kapitału spoza UE więcej niż 50 proc., chodzi o to, by analogiczne przepisy dotyczyły też spółek zarejestrowanych w innych krajach Unii - mówi rzecznik rządu Piotr Müller.

W środę grupa posłów PiS wniosła do Sejmu projekt zmiany ustawy o radiofonii i telewizji. W projekcie wskazano m.in, że "koncesja na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może być udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że taka osoba zagraniczna nie jest zależna od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego". Przedstawicielem wnioskodawców jest Marek Suski.

Dziennikarze w Sejmie prosili rzecznika rządu o komentarz do wypowiedzi opozycji, że projekt to "zamach na wolne media". "Takie określenie byłoby bardzo niesprawiedliwe wobec naszych austriackich przyjaciół lub wobec rozwiązań, które są w Niemczech czy we Francji" - powiedział w czwartek Müller

Zwrócił uwagę, że "kwestia związana z kapitałem spółek medialnych jest regulowana w ustawie, która obowiązuje i jest nowelizowana". Nowelizacja jest jedynie "uściśleniem stanu prawnego" - zaznaczył. "Pojawiły się - moim zdaniem jako prawnika - nieuzasadnione wątpliwości, co do tego, czy stosuje się przepisy dotyczące kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego tylko polskich - co do tego jest jasność - czy również do spółek z terenu Unii Europejskiej" - zaznaczył rzecznik rządu.

"Obowiązujące przepisy powodują, że w spółkach medialnych nie może być kapitału zagranicznego spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego w wielkości przeważającej (ponad 50 proc. - PAP). Te przepisy stosuje się do wszystkich spółek medialnych. Celem ustawodawcy było stosowanie tych samych przepisów do spółek z państw Unii Europejskiej" - dodał.

Według Müllera, obecnie "jest dziwna sytuacja", że "polskie spółki nie mogą mieć kapitału spoza EOG, a te, które byłyby zarejestrowane na Cyprze, Malcie, Luksemburgu mogłyby mieć taki kapitał przeważający". "To jest sytuacja, kiedy przepisy nie są proporcjonalne" - podkreślił. Ustawa prowadzi też do tego, że "nie powinno być możliwości zakupu polskich mediów przez Rosjan lub Chińczyków" - podkreślił.

Rzecznik rządu pytany, czy w efekcie noweli TVN powinien stracić koncesję, odparł: "Nie śmiałbym decydować za konstytucyjny organ, jakim jest KRRiT". "To KRRiT będzie decydować o tym aspekcie" - dodał. "Chciałbym, aby Polska miała takie prawo jak inni regulatorzy w Unii Europejskiej" - podkreślił.

Na uwagę, że posłowie koalicyjnego Porozumienia negatywnie odnoszą się do projekt, Müller odparł, że nie ma informacji co do poszczególnych decyzji posłów Porozumienia. "Jak będzie to elementem głosowania, to wtedy będziemy widzieć jak faktycznie wygląda poparcie dla tego projektu" - powiedział. "Na razie dajmy się im (posłom Porozumienia) zapoznać z projektem ustawy i z kontekstem całym" - dodał rzecznik rządu.

"To jest uściślenie przepisów, które już w tej chwili obowiązują, po to, aby nie było omijania prawa. W tej chwili jest taka sytuacja, że w polskim porządku prawnym istnieje przypuszczalna możliwość wykupienia przez podmiot zagraniczny, taki jak rosyjski, chiński czy jakikolwiek inny, mediów omijając tę obowiązującą w tej chwili ustawę" - powtórzył rzecznik rządu. Jak zauważył, podobne, a czasem dalej idące przepisy obowiązują w Niemczech, Francji czy Austrii.

W ocenie Müllera proponowane zmiany nie ograniczają pluralizmu mediów, bo "media mogą cały czas funkcjonować, tak jak chcą". "Chodzi o strukturę własnościową, która nie powinna mieć możliwości chociażby zakupu przez Rosjach, Chińczyków, polskich mediów, czy innych mediów europejskich, bo w innych krajach tak samo te przepisy obowiązują" - dodał. (PAP)

autor: Rafał Białkowski, Piotr Śmiłowicz

rbk/ pś/ par/ akn/ aszw/ agzi/ godl/

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź jak zyskać nawet 420 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać nawet 420 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Powiązane: Dziennikarze i media

Komentarze (27)

dodaj komentarz
jas2
Jeśli wywalą z Polski TVN to wtedy powiem: Debeściaki!
ssmentek
Brawo! Premier dobrze powiedział, ze to dawno powinno być! Niemcy nie mają JAKICHKOLWIEK obcych tub propagandowych, jak TVN u nas! Takie ograniczenie obcej propagandy do tej które będzie szła z terytorium EU to dobry pierwszy krok. Szkoda, że nie żyjemy w kraju gdzie takie rzeczy nie dzieją się "organicznie" ale Brawo! Premier dobrze powiedział, ze to dawno powinno być! Niemcy nie mają JAKICHKOLWIEK obcych tub propagandowych, jak TVN u nas! Takie ograniczenie obcej propagandy do tej które będzie szła z terytorium EU to dobry pierwszy krok. Szkoda, że nie żyjemy w kraju gdzie takie rzeczy nie dzieją się "organicznie" ale co zrobić. I nie ściemniajcie tu że chodzi o "wolność słowa" bo z wolnością słowa to ma zero wspólnego. Mechanizm wydawania koncesji przez państwo i KRRiT istnieje od lat i stanowi większe zagrożenie cenzurą niż ograniczenia wobec obcej propagandy. Co do narracji, że amerykanie nie będą nam chcieli sprzedać broni, to śmiech na sali. Co są gotowi sprzedać to sprzedadzą, a czego nie chcą to nie sprzedadzą, niezależnie czy będziemy się zachowywać jak niepodległe państwo czy jak jakieś obce kondominium.
lipsk
Nidzie na świecie nie ma czegoś takiego jak wolne media. Bowiem każde ma właściciela i zamieszcza to co jest w jego interesie. A jak ktoś myśli inaczej niż właściciel danego medium i próbuje być wolnym i gadać czy pisać nie po myśli właściciela to szybko przekona się o swoim miejscu w szeregu. A żaden mocny kraj Nidzie na świecie nie ma czegoś takiego jak wolne media. Bowiem każde ma właściciela i zamieszcza to co jest w jego interesie. A jak ktoś myśli inaczej niż właściciel danego medium i próbuje być wolnym i gadać czy pisać nie po myśli właściciela to szybko przekona się o swoim miejscu w szeregu. A żaden mocny kraj nie pozwoli sobie by na jego terytorium działało medium które zagraża interesom tego kraju ,zwłaszcza gospodarczym.
darius19
srubeczke przykrecaja - a narod to łyka
karbinadel
Ich poprzednicy z PZPR też uważali, że będą rządzić na zawsze.
karbinadel
Wszyscy uważają, że oberwie TVN. A co z mediami zależnymi od Watykanu? Przecież Państwo Kościelne nie należy do UE
mrbeast
Korzystając z okazji przypomne zbrodnie kościoła:
1. Mordowanie ludzi za inna wiarę.
2. Palenie na stosie ludzi ułomnych, epileptyków, schirofreników, kobiet.
3. Mordowanie naukowców i dzieci innych narodowości, ras.
4. Holocaust. (Tak, to nie ateiści wymyślili, że wymordują sobie ludzi innego wyznania)
5.
Korzystając z okazji przypomne zbrodnie kościoła:
1. Mordowanie ludzi za inna wiarę.
2. Palenie na stosie ludzi ułomnych, epileptyków, schirofreników, kobiet.
3. Mordowanie naukowców i dzieci innych narodowości, ras.
4. Holocaust. (Tak, to nie ateiści wymyślili, że wymordują sobie ludzi innego wyznania)
5. Prześladowania mniejszości społecznych, zastraszanie ludzi, szczucie na ludzi słabych.
6. Pedofilia i ukrywanie homoseksualizmu wśród księży.
7. Działalność edukacyjna bez uprawnień pedagogicznych. SKANDAL!
8. Uprzywilejowania, nieopodatkowany majątek, wyrokie apanaże, dotacje i emerytury.
ja3
Pewnie chcą, żeby dozwolona była tylko jedyna słuszna telewizja partyjna. Z jednej strony mnie to nie boli, bo ani tvp ani tvn to nie są rzetelne media. Telewizja też mało mnie interesuje. Z drugiej strony pokazuje to kierunek w którym idziemy i to jest bardzo zły kierunek. Nie można na to pozwolić, bo dalej będzie gorzej.
marszalek2020
Trudno odmówić logiki tym nowym przepisom. Ktoś zrobił dziurawe prawo więc trzeba je poprawić tak żeby się inni z nas nie śmiali :)
Przypadkowo trafiło to na TVN w imieniu którego ktoś chciał rozmawiać z KRRiTV ale bez nagrywania rozmowy ;)
Zresztą, TVN to już jest bardziej tracąca kontakt z ziemią ideologia
Trudno odmówić logiki tym nowym przepisom. Ktoś zrobił dziurawe prawo więc trzeba je poprawić tak żeby się inni z nas nie śmiali :)
Przypadkowo trafiło to na TVN w imieniu którego ktoś chciał rozmawiać z KRRiTV ale bez nagrywania rozmowy ;)
Zresztą, TVN to już jest bardziej tracąca kontakt z ziemią ideologia (PRL-owska) a nie telewizja.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki