- Sklep we Lwowie to początek - mówi Mikołaj Habit, wiceprezes Próchnika. - Do tej pory handlowcy z Rosji i Ukrainy przyjeżdżali po towar do nas. Teraz w obu tych krajach otworzymy od 5 do 10 własnych sklepów.
Próchnik przejął niedawno sieć sprzedaży Pabii Fashion. Wykorzystując jej doświadczenie w szyciu ubrań dla kobiet, zamierza ostro wejść na rynek odzieży damskiej. - Dotychczas sprzedawaliśmy damskie płaszcze i kurtki pod własną marką, teraz chcemy ofertę poszerzyć. Z pełnym damskim asortymentem wystąpimy jesienią - dodaje Habit.
Realizacja planów Próchnika będzie wymagać znacznej rozbudowy sieci sprzedaży. Sklepy Próchnika mają powierzchnię średnio 100 metrów kwadratowych. Żeby zmieścić kobiece kolekcje, potrzebne będą placówki dwa razy większe.
Próchnik nie jest jedyną łódzką firmą, która próbuje zmienić swój tradycyjny "męski" wizerunek. W ubiegłym roku Wólczanka, producent męskich koszul, kupiła 70 procent udziałów w warszawskiej spółce Andre Renard, szyjącej lekką damską garderobę, dzięki czemu weszła na rynek z bluzkami dla pań. Wólczanka, podobnie jak teraz Próchnik, rozpoczęła rozbudowę sieci sprzedaży w kraju i za granicą.
Dziennik Łódzki
(sow)


























































