REKLAMA
TYLKO U NAS

Prezes Instytutu Emerytalnego krytykuje: żyjemy w czasach hipokryzji

2025-02-17 07:20
publikacja
2025-02-17 07:20

Żyjemy w czasach hipokryzji - żaden polityk nie przyzna, że wiek emerytalny powinien być przynajmniej zrównany dla obu płci, bo jeśli to powie, to do razu przegra wybory - ocenił prezes Instytutu Emerytalnego dr Marcin Wojewódka. Zaznaczył jednak, że tegoroczna waloryzacja emerytur jest „godziwa".

Prezes Instytutu Emerytalnego krytykuje: żyjemy w czasach hipokryzji
Prezes Instytutu Emerytalnego krytykuje: żyjemy w czasach hipokryzji
fot. Halfpoint / / Shutterstock

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poinformowało, że tegoroczny wskaźnik waloryzacji emerytur i rent wyniesie 105,5 proc. To oznacza, że od 1 marca świadczenia, zostaną podniesione o 5,5 proc. Najniższa emerytura, renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renta rodzinna i renta socjalna wzrosną o 97,95 zł do 1878,91 zł.

Prezes Instytutu Emerytalnego dr Marcin Wojewódka ocenił dla PAP, że „waloryzacja w 2025 roku jest w wartości zauważalnej, a wręcz godziwej”. „Jeśli porównamy to z równoległe wdrażanymi podwyżkami wynagrodzeń, to trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie wszyscy pracownicy mogą liczyć na podwyżkę w 2025 roku rzędu 5,5 proc. wynagrodzenia” - wskazał.

Zaznaczył przy tym, że celem mechanizmu waloryzacyjnego nie jest zabezpieczenie kogokolwiek przed ubóstwem, a utrzymanie w miarę możliwości siły nabywczej już wypracowanych przez danego emeryta świadczeń emerytalnych.

Wojewódka zwrócił uwagę, że rząd posiada inne instrumenty zabezpieczenia przed ubóstwem jak przykładowo tzw. trzynastka czy czternastka, a także świadczenia z obszaru pomocy społecznej.

„O faktycznej wysokości emerytur decydują natomiast sami przyszli emeryci w postaci wysokości opłacanych przez nich składek oraz terminu przejścia na emeryturę, a także ustawodawca, który swoimi decyzjami wpływa na wysokość emerytur” - zauważył.

Zdaniem Marcina Wojewódki obniżenie wieku emerytalnego w 2017 r. spowodowało zwiększenie liczby relatywnie niskich emerytur. "Natomiast to co może robić rząd to edukować Polaków o potrzebie oszczędzania na cele emerytalne, tak w postaci opłacania składek na ubezpieczenie emerytalne, jak też w postaci samodzielnego oszczędzania przez Polaków w takich produktach jak IKE, IKZE, PPE, PPK czy OIPE" - wymienił.

Według GUS Polska wkroczyła w okres kryzysu demograficznego. Z prognoz wynika, że do 2060 r. liczba ludności Polski spadnie o 6,7 mln i wyniesie 30,9 mln, a połowa mieszkańców naszego kraju będzie miała ponad 50 lat.

Eksperci wskazują, że w obliczu niskich statystyk urodzeń, a co za tym idzie – starzenia się społeczeństwa – niepokoje budzi przyszłość systemu emerytalnego. To oznacza m.in. problem niskich emerytur przyszłych pokoleń. W debacie publicznej co jakiś czas powraca temat podniesienia wieku emerytalnego. Obecnie wynosi on 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

„W zakresie demografii musimy sobie jasno powiedzieć, że żadne, ale to żadne działania nie odwrócą negatywnego trendu. Będziemy jako Polacy kurczącym się i starzejącym społeczeństwem bez względu na to jakie wprowadzimy programy pronatalistyczne czy ile wybudujemy miejsc w żłobkach czy mieszkań dla młodych par. Czas przestać się oszukiwać w tym zakresie” - ocenił Marcin Wojewódka.

Stwierdził jednak, że „jeśli chodzi o wiek emerytalny to żyjemy w czasach hipokryzji”. „Żaden polityk nie przyzna się, że powinno się w Polsce nie tylko zrównać wiek emerytalny, ale go również dla obu płci podnieść. Bo jeśli to powie to do razu przegra wybory. Natomiast wszyscy wiedzą, że utrzymywanie obecnego stanu oznacza niskie świadczenia emerytalne, szczególnie dla kobiet” - zaznaczył prezes instytutu.

Jak dodał, „decydenci na to się godzą, bo po pierwsze boją się dotknąć tego tematu z powodów jak wyżej, a po drugie - wolą być dobrymi wujkami i rozdawać, szczególnie przed wyborami różne »łakocie emerytalne«”.

„A to wprowadzą trzynastkę, a to podniosą świadczenie dla 100-latków, a to zaproponują emerytury pomostowe czy stażowe. Tu chodzi o wykorzystanie tematu emerytów dla bieżących potrzeb politycznych, a nie o systemowe rozwiązania. Bo tego się każdy rządzący po prostu boi. A skończy się na tym, że będziemy musieli podnieść podatki, np. stawkę podatku VAT i z tego opłacać zobowiązania wobec emerytów” - podkreślił Wojewódka.

Instytut Emerytalny to niezależny Think Tank skupiający ekspertów, którzy zajmują się systemem emerytalnym, ubezpieczeniami oraz długoterminowym oszczędzaniem. Instytut prowadzi badania i analizy, doradza też sektorowi rynkowemu, pracodawcom i władzom publicznym.

Karolina Kropiwiec (PAP)

kkr/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (11)

dodaj komentarz
lukaszslask
I tu jest wlasnie problem,dzwigacie zusy,podatki i zamiast oszczedzac to na przyszle emerytury to nabiezaco rozwalacie na nie konczace sie podwyzki,emeryt pracownik nic z tego nie ma…,bo jak dostanie 5 % brutto to Pracodawca musi podniesc udluge o 10% netto czyli rzeczywista dla mnie,bo musi jeszcze doliczyc inne rzeczy typu urlop,I tu jest wlasnie problem,dzwigacie zusy,podatki i zamiast oszczedzac to na przyszle emerytury to nabiezaco rozwalacie na nie konczace sie podwyzki,emeryt pracownik nic z tego nie ma…,bo jak dostanie 5 % brutto to Pracodawca musi podniesc udluge o 10% netto czyli rzeczywista dla mnie,bo musi jeszcze doliczyc inne rzeczy typu urlop,l4,wynajem lokalu drozejace auta firmowe itp
Zamiast inwestowac ta kase np w akcje polskich spolek,ktore beda wyplacaly dyw i z tych dyw wyplacac emerytury,a kase caly czas bedzie….
tomkooo
nikt sie pracownikiem nie przejmuje bo jego emerytura i zwiazane z tym problemy to odlegla przyszlosc :) dla politykow licza sie najblizsze wybory, a nie co bedzie za 20 lat
lukaszslask
No i dzieki temu wszystko pojdzie do gory o 5 lub 10%,bo przeciez Fryzjerka nie dzwignie czegos o 5,5% tylko zaokragli,albo do 5,albo do 10%….!!skonczcie z tymi podwyzkami w koncu,zamrozcie to na 5 lat,zeby gospodarka sie wyregulowala!!!
A jeszcze wszystko pojdzie o 5,10% netto,a podwyzki sa brutto czyli na reke jeszcze mniejsze…
blind-oln
Proponuje od zamrożenia twojej pensji na 5 lat póki inflacja się się nie wyreguluje.
prawnuk odpowiada blind-oln
PiS tak zrobił w szkolnictwie. wiadomo nauczyciele i naukowcy są zbędni.
Przed pisem minimalna dla asystenta to było 135% minimalnej, na koniec pis - 85% minimalnej.
To dlatego Tusk musiał podnieś pensje o 30%, bo gdyby podniósł o 20%, to w lipcu pensja asystenta byłaby znowu na poziomie minimalnej
tomitomi
Instytut Jądrowi i Dowcipny , pochwalił Instytut Emerytalny !
piotr2019
Aktualny system emerytalny jest skrajnie niesprawiedliwy. Dlaczego nikt nie mówi, że nadal setki tysięcy pracowników mundurówki mogą przechodzić na emeryturę w wieku 35 lat, chociaż nie zapłacili żadnych składek emerytalnych? Emerytury sędziów to 75% ich pensji (szacunki mówią, że za kilkanaście lat średnia emerytura z ZUS będzie Aktualny system emerytalny jest skrajnie niesprawiedliwy. Dlaczego nikt nie mówi, że nadal setki tysięcy pracowników mundurówki mogą przechodzić na emeryturę w wieku 35 lat, chociaż nie zapłacili żadnych składek emerytalnych? Emerytury sędziów to 75% ich pensji (szacunki mówią, że za kilkanaście lat średnia emerytura z ZUS będzie wynosiła ok 22-25% pensji. Kobiety żyją o 8 lat dłużej, ale przechodzą o 5 lat wcześniej na emeryturę (przy czym dziś już 30% kobiet nie rodzi żadnych dzieci, co mogłoby uzasadniać niższy wiek emerytalny). Waloryzacja kwotowa, czy limity wysokości emerytury dla wypłacenia tzw. 14 zniechęcają do płacenia wyższych składek emerytalnych. A przed nami tsunami demograficzne. Nie ma dzieci i nie będzie komu płacić na emerytury za 20 lat. Brawo rządzący! bal na Titanicu jeszcze trwa, ale góra lodowa już na horyzoncie....
wizytator
I tylko dlatego że instytucja państwowa sobie nie radzi mamy pracować dłużej. W domyśle więcej ludzi nie dożyje emerytury i odciąży system. A ci którzy dożyją krócej będą ją pobierać niż by mieli wg. starych zasad.

Powiązane: Emerytury

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki