Premier "odwołał" epidemię. Minister zdrowia komentuje

2020-07-07 10:08
publikacja
2020-07-07 10:08
fot. Andrzej Hulimka / FORUM

Opinia, że w większości kraju epidemia koronawirusa powoli się kończy, jest uzasadniona - podkreślił we wtorek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Dodał, że epidemia jest w fazie ewidentnie spadającej i to przy niewielkich liczbach zakażonych.

O aktualnym stanie epidemii koronawirusa w kraju szef resortu zdrowia mówił podczas wtorkowej "Rozmowy Dnia" Radia Łódź i TVP3 Łódź.

- Cieszę się, że coraz mniej obawiamy się te epidemii i tego wirusa. I to jest dobre podejście szanowni państwo, bo on jest w odwrocie. Już teraz nie trzeba się jego bać. Trzeba pójść na wybory tłumnie 12 lipca, nie ma się już czego bać – przekonywał premier Mateusz Morawiecki na wiecu w Tomaszowie Lubelskim.

Łukasz Szumowski zaznaczył, że według najnowszych danych z kraju, więcej osób zdrowieje niż choruje oraz zwracał uwagę, że spośród przebadanych 16 tys. osób wyjeżdzających do sanatoriów odnotowano tylko 27 zachorowań.

"To poniżej 2 promili, co pokazuje, że aktywnego wirusa, którego – mówiąc kolokwialnie – możemy złapać na ulicy, jest coraz mniej. Wypowiedź konsultanta krajowego ds. chorób zakaźnych prof. Andrzeja Horbana, że w większości kraju ta epidemia się powoli kończy, jest uzasadniona" – ocenił Szumowski.

Wyraził nadzieję, że spadek zachorowań poniżej 300 przypadków dziennie jest w Polsce stałą tendencją. Jak wskazał, średnie z początku lipca wobec tych z początku czerwca są "mniejsze i jest stosunkowo bezpiecznie".

Minister zdrowia wskazał, że nie zanotowano wyraźnego wzrostu nowych przypadków po pierwszej turze wyborów prezydenckich, które odbyły się 28 czerwca.

"Do oceny pierwszych efektów potrzebny jest tydzień i jak widać nie mamy wzrostu. Zawsze trzeba podchodzić z pokorą i dużą dozą ostrożności, ale fakty są faktami. Nie mamy wzrostu zachorowań" – podkreślił.

Ocenił, że wpływ na to miał wprowadzony reżim sanitarny i - w jego opinii - wybory są bezpieczniejsze niż pójście do sklepu, parku, czy na bulwary miejskie. "Czas spędzony w lokalu wyborczym to kilka minut, a definicja bliskiego kontaktu to jest ponad 15 minut w bezpośrednim kontakcie w jednym pomieszczeniu z osobą chorą" – tłumaczył.

Szumowski zwrócił również uwagę, że współczynnik reprodukcji wirusa w Polsce spadł poniżej 1 i wynosi obecnie 0,98. To – jak mówił – oznacza, że jeden chory zaraża średnio mniej niż jedną osobę.

"Czyli epidemia jest w fazie ewidentnie spadającej i to przy niewielkich liczbach zakażonych. Jeżeli na województwo mamy 15, 20, 30 osób nowych zakażonych, to nie są to liczby groźne dla systemu opieki zdrowia, dla populacji" – podsumował szef resortu zdrowia.

autor: Bartłomiej Pawlak

bap/ krap/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (14)

dodaj komentarz
1984
"Czas spędzony w lokalu wyborczym to kilka minut, a definicja bliskiego kontaktu to jest ponad 15 minut w bezpośrednim kontakcie w jednym pomieszczeniu z osobą chorą"

Jak długo robicie zakupy w osiedlowych sklepach? Ja kilka minut, max 10 bo obsługa sprawna. Mleko i chleb w odległości kilku m, a nie setek
"Czas spędzony w lokalu wyborczym to kilka minut, a definicja bliskiego kontaktu to jest ponad 15 minut w bezpośrednim kontakcie w jednym pomieszczeniu z osobą chorą"

Jak długo robicie zakupy w osiedlowych sklepach? Ja kilka minut, max 10 bo obsługa sprawna. Mleko i chleb w odległości kilku m, a nie setek jak w markecie. Nie robią też roszad towarów by klient musiał długo szukać co jest normą w dużych sklepach. Dlaczego zatem minister nakazuje maseczki także w takich miejscach? Oraz kioskach z gazetami gdzie wyrabiam się w 1 min? Przecież zgodnie z podaną definicją nie ma tam "bliskiego kontaktu".

Żeby jeszcze te maseczki działały. W wielu państwach od początku były obowiązkowe, a koroną zaraziło sie znacznie wiecej ludzi niż w Polsce. U nas do czasu aż ministrowi nie odwaliło nikt nie nosił maseczek. I efekty były doskonałe, wprowadzenie obowiązku raczej pogorszyło statystyki!



degrengolada
najdziwniejsze, że brak jest jakiejkolwiek korelacji pomiędzy obostrzeniami a zakażeniami. Nawet gdyby chodziło o zwyczajną grypę statystyka powinna wyglądać inaczej..
niedorzeczny
"Jeżeli na województwo mamy 15, 20, 30 osób nowych zakażonych, to nie są to liczby groźne dla systemu opieki zdrowia, dla populacji" - W takim razie, panie ministrze, przez długi czas na początku "epidemii" też nie było żadnego zagrożenia dla systemu opieki zdrowia, a jednak reakcja pana ministra była "Jeżeli na województwo mamy 15, 20, 30 osób nowych zakażonych, to nie są to liczby groźne dla systemu opieki zdrowia, dla populacji" - W takim razie, panie ministrze, przez długi czas na początku "epidemii" też nie było żadnego zagrożenia dla systemu opieki zdrowia, a jednak reakcja pana ministra była zupełnie inna. Śmiem twierdzić, że te liczby nie mają żadnego znaczenia. Znaczenie miałby odsetek populacji z przeciwciałami. Jednak nie słyszałem nic o tym, żeby pan minister podjął jakieś kroki w celu estymacji tej wartościowej statystyki.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
karbinadel
A po wyborach znów każą nosić maseczki, szczególnie w tych miastach, gdzie większość głosuje na Trzaskowskiego :)
marszalek2020
Żeby tylko nie okazało się że jak wyborcy Trzaskowskiego ochłoną po wyborach po tej dawce propagandy wyssanej z palca, to sami będą zakrywali twarz czym tylko się da :)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
trollmaster
minister szmatowski ma chyba osobowość mnogą.

https://www.money.pl/gospodarka/lukasz-szumowski-jesienia-czeka-nas-pilnowanie-dystansu-noszenie-maseczek-i-powrot-do-rozsadku-6529120466146945a.html

Łukasz Szumowski: "Jesienią czeka nas pilnowanie dystansu, noszenie maseczek i powrót do rozsądku"
Jesienią
minister szmatowski ma chyba osobowość mnogą.

https://www.money.pl/gospodarka/lukasz-szumowski-jesienia-czeka-nas-pilnowanie-dystansu-noszenie-maseczek-i-powrot-do-rozsadku-6529120466146945a.html

Łukasz Szumowski: "Jesienią czeka nas pilnowanie dystansu, noszenie maseczek i powrót do rozsądku"
Jesienią może być wzrost zachorowań, ale mamy już wiedzę i testy, przygotowujemy się do tego – powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski.
marszalek2020
To chyba efekt Trzaskowskiego.
Faszyści w Marszu Niepodległości, ale chętnie wezmę w nim udział :)
I tak dalej ... szkoda mi pisania, pewnie każdy może kilka takich "kwiatków" podać.
pstrzezek
A że fakty są inne.. cóż, tym gorzej dla faktów

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki