Premier Hiszpanii Pedro Sanchez ogłosił w czwartek plan pomocowy dla krajowej gospodarki o wartości ponad 14 mld euro. To odpowiedź na wprowadzone w środę przez prezydenta USA Donalda Trumpa "cła wzajemne", które wpłyną również na eksport hiszpańskich towarów.


"Powrót do XIX-wiecznego protekcjonizmu nie jest mądrym sposobem na stawienie czoła wyzwaniom XXI wieku" – powiedział Sanchez, przedstawiając w czwartek tzw. plan reagowania i ożywienia handlowego.
Premier oświadczył, że jego rząd przygotuje pakiet pomocowy dla hiszpańskiej gospodarki o wartości 14,1 mld euro, z czego połowa to nowe finansowanie, a 6,7 mld pochodzić będzie z już istniejących instrumentów.
Plan zakłada wykorzystanie 5 mld euro z unijnych funduszy odbudowy, aby najbardziej dotknięte przez cła branże mogły przeorientować swoje zdolności produkcyjne na nowe sektory. Np. przemysł produkujący komponenty do samochodów mógłby przekierować swoją produkcję m.in. na sektor obronny.
Rząd ma również wprowadzić mechanizm ochrony miejsc pracy, linie gwarancyjne, fundusz wsparcia inwestycyjnego i środki na pokrycie ryzyka eksportowego.
Przedstawiony w czwartek przez Sancheza plan będzie musiał zostać jeszcze przegłosowany w parlamencie, gdzie koalicja rządowa nie ma większości i stara się o doraźne poparcie różnych grup.
Sanchez podkreślił też, że UE musi szukać nowych partnerów handlowych. Sam premier wybiera się w następnym tygodniu w podroż do Azji, gdzie odwiedzi Chiny i Wietnam.
Według doniesień dziennika "El Mundo", plan przedstawiony w czwartek przez Sancheza był przygotowywany od miesięcy, a bardziej intensywnie – w ostatnich tygodniach, kiedy spodziewano się wprowadzenia ceł.
Podpisane w środę przez Trumpa rozporządzenie nakłada "cła wzajemne" w wysokości co najmniej 10 proc. na towary importowane z zagranicy; w przypadku towarów z UE wyniosą one 20 proc.
W Hiszpanii najbardziej narażone na nowe taryfy są m.in. takie sektory hiszpańskiej gospodarki, jak rolnictwo, przemysł samochodowy oraz branże stalowa i winiarska. Kraj jest też największym na świecie eksporterem oliwy z oliwek, a eksport do USA obejmuje również m.in. chemikalia.
Z Madrytu Marcin Furdyna (PAP)
mrf/ szm/























































