W środę prezes NBP Adam Glapiński przedstawi publicznie rozwiązania dotyczące „polskiego SAFE 0 proc.” - dowiedziała się PAP ze źródła zbliżonego do banku centralnego.


Propozycja „polskiego SAFE 0 proc.” padła w środę po spotkaniu prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP. Wówczas prezydent mówił, że to rozwiązanie mogłoby wygenerować kwotę podobną do tej, którą Polska ma otrzymać w ramach unijnego programu SAFE, czyli 185 mld zł, ale bez konieczności spłaty odsetek czy kapitału (SAFE to program pożyczkowy, zakładający spłatę udzielonego kredytu do 2070 r., choć z 10-letnim okresem karencji, w czasie którego spłacane byłyby jedynie odsetki).
- W środę prezes NBP Adam Glapiński przedstawi publicznie rozwiązania dotyczące „polskiego SAFE 0 proc.” - poinformowało PAP w sobotę źródło zbliżone do banku centralnego.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował w sobotę, że potwierdzony jest udział premiera Donalda Tuska i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza we wtorkowym spotkaniu u prezydenta Nawrockiego ws. „polskiego SAFE 0 proc.”. Obecny ma być także prezes NBP.
Złoty interes NBP: policzyliśmy, ile Polska „zarobiła” na rajdzie cen metalu. Czy kwota wystarczy na SAFE 0 proc.?
Narodowy Bank Polski od kilku lat prowadzi intensywną politykę zwiększania rezerw w złocie, co przy historycznych rekordach cen tego kruszcu generuje ogromne, choć „papierowe” zyski. Polska ma już ponad 550 ton kruszcu, ale ile tych papierowych zysków ma w tej chwili NBP i czy wystarczą one, aby nie korzystać z pieniędzy w ramach SAFE?
Unijny program SAFE zakłada, że polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni. Prezydent ma czas na podjęcie decyzji ws. ustawy wdrażającej program SAFE do 20 marca.
Szef MSZ: Polska SAFE przyjmie, pierwszych przelewów spodziewamy się w ciągu kilku tygodni
Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski powiedział w sobotę, że czekająca na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego regulacja o SAFE nie jest ustawą o przyjęciu programu. Polska SAFE przyjmie, a pierwszych przelewów z Brukseli spodziewamy się w ciągu kilku tygodni - dodał.
Minister spraw zagranicznych podczas konferencji prasowej w Warszawie wskazał, że ustawa, która trafiła na biurko prezydenta ma stworzyć tarczę antykorupcyjną oraz umożliwić realizację projektów w różnych resortach.
- Ustawa, którą mamy nadzieję prezydent podpisze, nie jest ustawą o przyjęciu SAFE. SAFE, wzmocnienie polskiej obronności to był priorytet polskiej prezydencji i Polska SAFE przyjmie. Pierwszych przelewów z Brukseli spodziewamy się w ciągu kilku tygodni - stwierdził Sikorski.
Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu SAFE - polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro (prawie 200 mld zł.) w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni.
Prezydent ma czas na podjęcie decyzji ws. ustawy wdrażającej program SAFE do 20 marca. Karol Nawrocki wielokrotnie mówił, że jego wątpliwości budzi m.in. kwestia warunkowości. Prezydent może podpisać ustawę lub odmówić podpisania (tzw. weto ustawodawcze) i z umotywowanym wnioskiem przekazać ją Sejmowi do ponownego rozpatrzenia. Sejm może zaś większością 3/5 głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, odrzucić weto prezydenta. Prezydent ma również prawo, w przypadku wątpliwości prawnych, złożyć wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.
ms/ mmu/ rbk/ maku/ wni/ ktl/

























































