REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Polska oberwie rykoszetem za decyzje USA ws. Białorusi? Ekspert o większej presji na naszą granicę

2025-09-20 20:00
publikacja
2025-09-20 20:00

Za wolność 52 więźniów politycznych Stany Zjednoczone zapłaciły reżimowi w Mińsku zdjęciem sankcji z białoruskiego przewoźnika lotniczego Bieławia. – To może poskutkować zwiększeniem presji na naszej granicy – przestrzegł Tadeusz Iwański z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Polska oberwie rykoszetem za decyzje USA ws. Białorusi? Ekspert o większej presji na naszą granicę
Polska oberwie rykoszetem za decyzje USA ws. Białorusi? Ekspert o większej presji na naszą granicę
fot. Stringer / / TASS

Podczas spotkania z Łukaszenką w miniony czwartek wysłannik Donalda Trumpa, John Coale poinformował o zniesieniu sankcji na białoruskie państwowe linie lotnicze Bieławia (Belavia), nałożonych w połowie 2022 r.

Według liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej, ruch ten może być korzystny dla Rosji, bo umożliwi jej nabywanie części zamiennych za pośrednictwem białoruskiego przewoźnika.

Dziennikarz Biełsatu, Jakub Biernat, z którym rozmawiała PAP, uważa taki rozwój wypadków za bardzo prawdopodobny. Zaznaczył przy tym, że nie byłaby to sytuacja bez precedensu.

– Tam, gdzie Białoruś może obejść sankcje, i to w obie strony, robi to – podkreślił.

Przypomniał, że gdy w odpowiedzi na sankcje nałożone przez Zachód w 2014 r. Rosja wprowadziła embargo na zachodnią żywność, Białoruś błyskawicznie stała się hubem polskich jabłek.

Jak dodał, białoruskie władze mają zdolności i wypracowane systemy, żeby w ten sposób zarabiać. Oczywiście dotyczy to firm związanych z Łukaszenką i jego otoczeniem. – Myślę że z częściami zamiennymi do samolotów będzie podobnie – handel nimi stanie się dodatkowym źródłem dochodów i pozwoli zdobyć następne punkty w oczach kremlowskich urzędników – ocenił Biernat.

Kolejny rozmówca PAP, Tadeusz Iwański, kierownik zespołu Białorusi, Ukrainy i Mołdawii w Ośrodku Studiów Wschodnich podkreślił, że Rosja już wytworzyła sobie kanały pozwalające jej omijać sankcje w zakresie sprowadzania części zamiennych i serwisowania floty lotniczej. A w tej sytuacji Białoruś może stać się kolejnym takim kanałem.

Ekspert zwrócił uwagę, że dla Stanów Zjednoczonych zdjęcie sankcji to mała rzecz, ale dla reżimu w Mińsku – bardzo istotna. – Ze względu na sankcje europejskie, ale też amerykańskie, białoruski przewoźnik nie latał do Europy, ale latał do Rosji i przez Rosję. Decyzja umożliwi wznowienie połączeń i uruchomienie nowych – przekonywał Iwański.

Jego zdaniem może to oznaczać problem, który Polska odczuje bardziej dotkliwie. Jak wyjaśnił ekspert OSW, w ostatnich kilkunastu miesiącach Mińsk bardzo aktywizuje relacje z takimi państwami jak Pakistan, Iran czy Libia. Ma to wyraz w zawieraniu umów o ruchu bezwizowym i uruchomieniu bezpośrednich lotów. W połączeniu z usprawnieniem floty narodowego białoruskiego przewoźnika, może to w nieodległej przyszłości poskutkować zwiększeniem liczby osób próbujących nielegalnie przedostać się m.in. do Polski.

– Od dłuższego czasu mamy dziennie ok. 100-200 prób nielegalnego przekroczenia polskiej granicy od strony białoruskiej. To ludzie, którzy przylecieli do Rosji, a następnie drogą lądową dostali się na Białoruś i wreszcie pod granice z Polską, Litwą i Łotwą – wyjaśnił Iwański i dodał, że jeśli usprawnienie białoruskiej floty umożliwi wznowienie i otworzenie połączeń z państwami będącymi dawcami migracji zarobkowej, będzie to skutkować zwiększeniem presji na granicy.

Jak zastrzegł ekspert, jego zdaniem nie oznacza to, że Amerykanie cofnęli sankcje, żeby celowo zwiększyć presję na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej. Przypomniał, że sprawa Bieławii pojawiała się już wcześniej, w czasie wizyt wysokich urzędników amerykańskich – Johna Coale’a, Christophera Smitha czy Keitha Kellogga. – Stało się to tym razem, a ceną była wolność 52 więźniów politycznych, w tym kandydata na prezydenta, Mikoły Statkiewicza, który zdecydował się nie opuszczać Białorusi – podkreślił.

Jak podał serwis branżowy Airfleets Aviation, flotę Bieławii stanowi kilkanaście maszyn, w tym 10 Boeingów w wersjach 737-800, 737-300 i 737 Max 8, 5 Embraerów 195 i 175 oraz 3 Airbusy A330-200.

Obecnie Bieławia realizuje połączenia z Mińska do Rosji (Moskwa, Sankt Petersburg, Kazań, Murmańsk, Jekaterynburg, Soczi, Królewiec, Machaczkała), Turcji (Stambuł), Gruzji (Batumi, Kutaisi, Tbilisi), Armenii (Erywań), Azerbejdżanu (Baku), Kirgistanu (Taszkent) oraz Chin (Urumczi).

Po dokonaniu przez Rosję pełnoskalowej agresji na Ukrainę, jeszcze w lutym 2022 r., Unia Europejska, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Kanada nałożyły na Rosję sankcje, które objęły m.in. jej sektor lotniczy. Zamknięto przestrzeń powietrzną dla rosyjskich przewoźników, wprowadzono zakaz dostaw samolotów, części zamiennych i sprzętu, a także zakaz serwisowania i ubezpieczania rosyjskich maszyn.

Sankcje oznaczały również wstrzymanie kontraktów leasingowych. W odpowiedzi na te działania Rosja wprowadziła prawo umożliwiające przejęcie użytkowanych przez nią maszyn. Koncernom leasingowym przepadło łącznie ok. 400 samolotów. Największe straty poniosła irlandzka firma AerCap – Moskwa „znacjonalizowała” prawie 150 jej samolotów i części o łącznej wartości prawie 3,5 mld USD.

Sankcje zmusiły Moskwę do szukania rozwiązań umożliwiających utrzymanie floty. Zaczęto eksploatować na większą skalę starsze rosyjskie konstrukcje, takie jak Tu-214 czy Ił-96. Rosjanie próbują również samodzielnie produkować części zamienne do zachodnich maszyn oraz stosują „kanibalizację”, czyli demontaż starszych samolotów w celu pozyskania części do nowszych maszyn.

Rosja pozyskuje części również za pomocą sieci pośredników oraz firm-słupów w krajach, które nie poparły zachodnich restrykcji. Kluczowymi punktami w łańcuchu dostaw są Chiny, niektóre państwa Azji Centralnej oraz Bliskiego Wschodu. Jak w lipcu ub. r. donosił „Le Monde”, takim donorem ma być również Turcja.

System ten jest nie tylko kosztowny, lecz ma poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa. Pozyskiwane w ten sposób komponenty często nie są oryginalne, nie posiadają certyfikatów, a ich stan techniczny stanowi niewiadomą. To skutkuje większą liczbą incydentów lotniczych.

O ile w 2022 r. w rosyjskim lotnictwie cywilnym odnotowano ich 36, o tyle w 2023 r. liczba ta wyniosła 74. Jak podała „Nowaja Gazieta. Europa”, w ubiegłym roku takich zdarzeń było aż 208.

Najpoważniejszym z nich była katastrofa samolotu pasażerskiego An-24 pod Tyndą w obwodzie amurskim na wschodzie kraju, do której doszło 24 lipca br. W wyniku tragedii zginęło 48 osób. Samolot był eksploatowany od 1976 r. (PAP)

gru/ lm/

(arch.)

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (3)

dodaj komentarz
talmudd
a propos za ignorancje/głupotę nie tylko dostaje się .......rykoszetem
talmudd
czy będą polskojęzyczni "konsultowani" w sprawie zniesienia sankcji ?....pyt. retoryczne...

Powiązane: Kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki