REKLAMA
WAŻNE

Polska musi skupić się na obronie NATO. Sikorski: Będzie protest ws. drona

2025-08-20 16:27, akt.2025-08-20 16:57
publikacja
2025-08-20 16:27
aktualizacja
2025-08-20 16:57

Kolejne naruszenie naszej przestrzeni powietrznej ze Wschodu potwierdza, że najważniejszą misją Polski wobec NATO jest obrona naszego własnego terytorium - napisał w środę wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. Zapowiedział, że będzie protest MSZ wobec sprawcy.

Polska musi skupić się na obronie NATO. Sikorski: Będzie protest ws. drona
Polska musi skupić się na obronie NATO. Sikorski: Będzie protest ws. drona
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Nieznany obiekt w nocy z wtorku na środę spadł i eksplodował na polu kukurydzy w okolicy miejscowości Osiny w powiecie łukowskim na Lubelszczyźnie. To dron wojskowy, najprawdopodobniej tzw. wabik, pozbawiony głowicy bojowej, zwierający jedynie niewielką ilość materiałów wybuchowych - przekazało PAP źródło zbliżone do resortu obrony.

Szef MSZ Radosław Sikorski, odnosząc się do sprawy, napisał w środę po południu na platformie X, że „kolejne naruszenie naszej przestrzeni powietrznej ze Wschodu potwierdza, że najważniejszą misją Polski wobec NATO jest obrona naszego własnego terytorium„. „Będzie protest MSZ wobec sprawcy” - zapowiedział.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dron wojskowy eksplodował na Lubelszczyźnie. Są wstępne ustalenia

W związku z incydentem wszczęte zostało postępowanie, które prowadzone jest wstępnie w kierunku art. 163 Kodeksu karnego, czyli przestępstwa sprowadzenia bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia człowieka.

Prokurator okręgowy w Lublinie Grzegorz Trusiewicz poinformował, że na miejscu pracuje łącznie z nim pięciu prokuratorów, w tym z wydziału ds. wojskowych. W trwających oględzinach miejsca zdarzenia wezmą udział również biegli z zakresu wypadków lotniczych i materiałów wybuchowych. 

Wojsko bierze się za badania 

Ujawnione części drona odnalezionego w Osinach (Lubelskie) wskazują na użycie materiałów wybuchowych – podała w środę prokuratura. Śledczy stwierdzili z „bardzo wysokim prawdopodobieństwem”, że doszło do wybuchu.

Prokurator okręgowy w Lublinie Grzegorz Trusiewicz podczas briefingu prasowego w Osinach powiedział, że na miejsce zdarzenia przybył biegły wojskowy zajmujący się badaniem materiałów wybuchowych i potwierdził wcześniejsze ustalenia biegłego cywilnego.

– Wskazał z bardzo wysokim prawdopodobieństwem, że ujawnione części drona wskazują na użycie materiałów wybuchowych; nie jesteśmy w stanie wskazać, jakie to były materiały wybuchowe, ich ilości i skład tych materiałów – stwierdził.

Dodał, że „istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo – graniczące z pewnością – że doszło do wybuchu”.

– Potwierdzam, że jest wyrwa w ziemi – powiedział prokurator. Jak uzupełnił, na polu kukurydzy wyraźnie widać „epicentrum”, czyli krąg o średnicy ok. 5-6 m i o głębokości ok. 50 cm.

Nadal – zastrzegł – nieznany jest producent i kraj pochodzenia drona. Przyznał, że w tej chwili nie jest w stanie stwierdzić, czy dron uderzył w ziemię, czy wybuchł w powietrzu, ani co było tego przyczyną. Zastrzegł, że śledczy zebrali już dużo informacji, natomiast należy przeprowadzić precyzyjne badania w warunkach laboratoryjnych.

Trusiewicz poinformował, że na miejsce zmierza także biegły z Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce, który ma pomóc prokuraturze w precyzyjnym określeniu rodzaju urządzenia, którego szczątki odnaleziono w Osinach. Na miejscu trwają oględziny i poszukiwania elementów urządzenia. W działania zaangażowani są technicy, policja, żandarmeria wojskowa i WOT.

Kosiniak-Kamysz: Prowokacja 

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w środę, że obiekt, który spadł pod Osinami w powiecie łukowskim, to rosyjski dron. Jak podkreślił, jest to prowokacja Federacji Rosyjskiej, do której doszło w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju.

- Mamy do czynienia z prowokacją Federacji Rosyjskiej, z rosyjskim dronem. Mamy do czynienia w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju, kiedy jest nadzieja na to, że ta wojna (...) ma szansę się zakończyć. Rosja po raz kolejny prowokuje - powiedział szef MON podczas konferencji w Warszawie.

Poinformował, że odbył odprawę z najważniejszymi dowódcami. - Rozmawialiśmy ze wszystkimi służbami. Takie odprawy trwają w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, w Ministerstwie Obrony Narodowej. Jest współdziałanie wszystkich służb państwa ABW, SKW, Żandarmerii Wojskowej, policji, która pierwsza podjęła interwencję. Wszystkich naszych sojuszników, którzy też są na bieżąco informowani - wymienił.

Zapewnił, że MON jest też w kontakcie z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomirem Cenckiewiczem, a także z premierem i MSZ. Dodał, że wicepremier Radosław Sikorski podejmie odpowiednie kroki dyplomatyczne.

wni/ sdd/ pin/ gab/ sdd/ mhr/ kmz/ sdd/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (20)

dodaj komentarz
monuz
Rosyjski test dronem wykazał, że Polska nie ma ani obrony przeciwlotniczej ani nawet jest ślepa na wszystko co lata, czy ci Rosjanie nie mają na co pieniędzy wydawać? przecież o tym wiedzą nawet 6 letnie dzieci
wizytator
Sprawdzają czy po tych zapowiedziach na mld $ zakupów w USA coś się zmieniło. Jak widać NIC!
podatnik-
Panie Sikorski kiedy protest przeciwko Pana zastępcy osoby skaznej przez sąd? Jak można coś takiego tolerować świat patrzy i się śmieje z Narodu!
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
maxykaz
Defilada była piękna. A tu taki dronik ściągnął rozmarzone towarzystwo o wielkości kraju. Buhahahahaha - Pobudka z ręką w nocniku w kartonowym państwie
lutobor
Skąd pan Kosiniak taki pewny, że to rosyjska jest prowokacja, a nie np. ukraińska?
Przypomnę tylko, ze słynna rakieta ukraińska, też początkowo miała być rosyjska.
fiat126p
Ukraińcy używają rakiet na całym terytorium do zwalczania wrogich obiektów lecz nie mają potrzeby używania małych dronów blisko polskiej granicy. Białoruskiej też nie bo mimo wszystko formalnie utrzymują poprawne stosunki z Mińskiem i nie chcą dawać (wiarygodnego) pretekstu Aleksandrowi Ł. do oskarżeń o agresję.
Atakując coś
Ukraińcy używają rakiet na całym terytorium do zwalczania wrogich obiektów lecz nie mają potrzeby używania małych dronów blisko polskiej granicy. Białoruskiej też nie bo mimo wszystko formalnie utrzymują poprawne stosunki z Mińskiem i nie chcą dawać (wiarygodnego) pretekstu Aleksandrowi Ł. do oskarżeń o agresję.
Atakując coś w Rosji wypuszczają blisko granicy z Rosją (bo szkoda zasięgu), i raczej większe. Albo mniejsze ale od razu z terytorium Rosji...
nostsherlock
Kolejna próba wciskania Polski w konflikt. Juz pewna rzekomo rosyjska rakieta wylądowała w Polsce, okazało się że wystrzelona przez kraj na U
tomitomi
tak , ten dron jest dowodem na to , że 98 % granicy ze wschodem jest bezpieczna , jak cholela !

żołnierze , strzegący granicy strzelać nie mogą - broń jako atrapa osobista

radary w nocy nie widzą - cisza nocna , sen .

p-o lscy politycy nie dbają o sprawy Polaków - wykonują tylko dyrektywy Unijne ,

DLACZEGO
tak , ten dron jest dowodem na to , że 98 % granicy ze wschodem jest bezpieczna , jak cholela !

żołnierze , strzegący granicy strzelać nie mogą - broń jako atrapa osobista

radary w nocy nie widzą - cisza nocna , sen .

p-o lscy politycy nie dbają o sprawy Polaków - wykonują tylko dyrektywy Unijne ,

DLACZEGO TAK JEST ?

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki