REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Rosyjski dron wojskowy eksplodował na Lubelszczyźnie. Co teraz zrobi Polska i NATO?

2025-08-20 07:36, akt.2025-08-21 07:07
publikacja
2025-08-20 07:36
aktualizacja
2025-08-21 07:07

Rosyjski dron wojskowy eksplodował na Lubelszczyźnie. Co teraz zrobi Polska i NATO?
Rosyjski dron wojskowy eksplodował na Lubelszczyźnie. Co teraz zrobi Polska i NATO?
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, poinformował w środę, że dron, który spadł i eksplodował pod Osinami na Lubelszczyźnie, to prowokacja Rosji. Będzie protest MSZ wobec sprawcy - zapowiedział szef dyplomacji Radosław Sikorski. Sprawę wybuchu bada także lubelska prokuratura.

Do incydentu doszło w nocy z wtorku na środę. O świcie poinformowano, że wówczas jeszcze niezidentyfikowany obiekt spadł w nocy na pole kukurydzy w miejscowości Osiny w pow. łukowskim i eksplodował. W wyniku eksplozji powybijane zostały szyby w trzech pobliskich domach.

W środę po południu na konferencji prasowej Kosiniak-Kamysz przekazał, że obiekt, który eksplodował, to rosyjski dron. Szef MON podkreślił, że zdarzenie jest prowokacją Federacji Rosyjskiej, do której doszło w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju w Ukrainie. Wicepremier przekazał, że badane były trzy wersje zdarzenia: drona, który wlatuje; drona, który jest dronem sabotażowym, oraz drona, który może być dronem przemytniczym. – Wszystko wskazuje na to, że jest to dron prowokacyjny ze strony Federacji Rosyjskiej – powiedział.

Kosiniak-Kamysz poinformował też, że „postawił zadanie przed Dowódcą Operacyjnym (gen. Maciejem Kliszem – PAP) przygotowania całościowego raportu dotyczącego dzisiejszej rosyjskiej prowokacji i zaleceń, które wynikają z tej sytuacji”.

Wcześniej źródło PAP zbliżone do resortu obrony przekazywało, że obiekt, który spadł i eksplodował, to dron wojskowy, najprawdopodobniej tzw. wabik, pozbawiony głowicy bojowej, zawierający jedynie niewielką ilość materiałów wybuchowych.

Informacje te potwierdził zastępca Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. pil. Dariusz Malinowski. W jego ocenie „wiele rzeczy wskazuje na to, że jednak był to wabik”. Dodał, że silnik obiektu jest produkcji chińskiej, używany do tego typu statków powietrznych i znane są miejsca, z których te typy dronów są odpalane i są to miejsca na terytorium Rosji.

W związku z incydentem szef MON odbył odprawę z najważniejszymi dowódcami oraz ze wszystkimi służbami. W sprawę zaangażowane są: ABW, SKW, Żandarmeria Wojskowa i policja, która pierwsza podjęła interwencję. Poinformowani są też sojusznicy Polski z NATO, a także premier i MSZ, który podejmuje odpowiednie kroki dyplomatyczne.

Wicepremier Sikorski poinformował, że w sprawie zostanie wystosowany protest wobec sprawcy. Według rzecznika MSZ Pawła Wrońskiego będzie to nota protestacyjna skierowana do strony rosyjskiej w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej. Dodał, że nota dyplomatyczna do rosyjskiego MSZ będzie zawierać „opis przypadku, protest, wezwanie do powstrzymania się od tego rodzaju zachowań”.

– Takie noty już były wręczane, natomiast wiemy, bo pamiętamy to z przeszłości, że Rosja generalnie uważa, że to nie jest protest skierowany do niej, ponieważ ona nie przyznaje się do jakichkolwiek obiektów, które lądują na terenie Polski – powiedział Wroński.

MON pozostaje także w kontakcie z Kancelarią Prezydenta za pośrednictwem szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza.

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki przekazał, że prezydent Karol Nawrocki szybko został poinformowany o całym zdarzeniu. Ocenił, że przepływ informacji pomiędzy rządem a prezydentem w tej sprawie jest dobry i szybki. – Ten kontakt jest dobry, przede wszystkim z wicepremierem, ministrem Kosiniakiem-Kamyszem – ocenił.

Wskazał jednak, że mogą być wątpliwości co do sposobu reakcji na samo zdarzenie. – Tam przez dłuższy czas nie było jednostek wojskowych, nie było wyspecjalizowanych jednostek, które powinny się tym zająć nie po kilku godzinach, czy dłuższym czasie, to niedobrze świadczy o systemie działania i reagowania w tego rodzaju sytuacjach – mówił Bogucki.

Z kolei rzecznik rządu Adam Szłapka zapewnił, że premier Donald Tusk wiedział o wszystkim od samego początku, czyli już w nocy. – Informacja o tym była od razu, kiedy służby zareagowały, policja pojawiła się tam na miejscu, potem została poinformowana też ŻW i prokuratura. Wszystkie procedury od razu zadziałały. Nikt nie chciał tutaj niczego ukryć – mówił. Jego zdaniem wszystkie procedury zadziałały i nikt nie chciał w tej sprawie niczego ukryć.

Sprawę bada lubelska prokuratura. Służby poszukują szczątków drona na powierzchni ok. 2-3 ha. W newralgicznym momencie w działaniach uczestniczyło do 150 osób. Prokurator okręgowy w Lublinie Grzegorz Trusiewicz przebywający na miejscu zdarzenia mówił, że w określeniu rodzaju urządzenia, które eksplodowało, pomoże biegły z Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce.

Oględziny miejsca upadku drona będą kontynuowane w czwartek.

Lubelski Urząd Wojewódzki zapewnił o wsparciu finansowym dla właścicieli uszkodzonych budynków, które ucierpiały w wyniku incydentu. W czwartek na miejsce mają się udać pracownicy Wydziału Polityki Społecznej tego urzędu, aby zweryfikować potrzeby poszkodowanych mieszkańców. (PAP)

mja/ sdd/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (45)

dodaj komentarz
antyoni
Poderwać natychmiast myśliwce i upewnić że będą miały miejsce na twarde lądowanie!
antyoni
Czym prędzej poderwać myśliwce i upewnić się że będą miały miejsce na twarde lądowanie.
ahim
Nie wierzcie w te brednie. To był dron ukraiński.
dasbot
Stawiam na UA przy pomocy MI6. Brytole pchają do wojowania od początku. BoJo namówił "Zioło", aby wyrzucił do kosza porozumienie, jakie kilka dni od wybuchu wojny było na stole. Skutek? 1,7 mln rezunów w piachu. Dane zdobyte po włamaniu hackerów do baz danych UA, które właśnie wyciekły. Oficjalne, bo nieoficjalnie może Stawiam na UA przy pomocy MI6. Brytole pchają do wojowania od początku. BoJo namówił "Zioło", aby wyrzucił do kosza porozumienie, jakie kilka dni od wybuchu wojny było na stole. Skutek? 1,7 mln rezunów w piachu. Dane zdobyte po włamaniu hackerów do baz danych UA, które właśnie wyciekły. Oficjalne, bo nieoficjalnie może być jeszcze więcej (np. "wzniesieni" do nieba po wybuchach pocisków termobarycznych). Plus ci, których ciał "Zioło" nie chce oficjalnie przyjmować, bo nie ma kasy na odszkodowania dla rodzin. Plus 3-4x tyle rannych i okaleczonych, czyli mamy ponad 5-6 mln ofiar tej wojny. Co najmniej. Tragedia. Teraz nas w to pchają w imię obrony interesów "ajpakowców" i ich akolitów. Musimy być cierpliwi i nie dać się sprowokować. Jak już kurz bitewny opadnie i zostanie kadłubek z tego sztucznego tworu, trzeba cisnąć na samodzielną misję angoli i żabojadów. Niech się użerają z tą banderowską hołotą. Trzeba będzie tylko mur postawić na granicy.........Clown world.
shock1
Jak to co, wywiesi Jana Pawła II z Panem Nawrockim...inna opcja jest niedopuszczalna. Jak wlecą jeszcze inne drony to 50 % społeczeństwa ucieknie za granice, a reszta będzie się uczyć ruskiego. taki jest zdolny Naród RP
incitatus
Spryskać wodą święconą, żeby wypędzić diabelskie moce, które niechybnie ze sobą przywiózł.
platfusoptymista
Dopóki Darius19 się nie wypowie to niewiadomo co myśleć
polonu
wszystko ukartowane razem z Ukraińcami ,

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki