Polska i Czechy są liderami w Unii Europejskiej w zakresie uniezależnienia się od rosyjskiego gazu – podkreślił w poniedziałek prezydent Karol Nawrocki po spotkaniu z prezydentem Czech Petrem Pavlem. Jak dodał, oba kraje uważają Rosję za największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy.


Podczas konferencji prasowej w Pradze Nawrocki powiedział, że rozmowy z partnerami z USA i z Europy Środkowej dowodzą, „że proces uniezależniania się naszych gospodarek od rosyjskiego gazu, który my w Polsce i w Czechach mamy za sobą, czeka najprawdopodobniej także, przy wsparciu Polski i Stanów Zjednoczonych, i inne państwa europejskie”.
Prezydent dodał, że zaproponował Pavlowi „rozwiązanie, w którym w ciągu najbliższych lat, a być może dekady, Polska może stać się hubem energetycznym dla gazu LNG”.
Polski prezydent zwrócił uwagę, że Grupa Wyszehradzka czy Inicjatywa Trójmorza, w których strukturach są Polska i Czechy, „mają przed sobą bardzo udaną przyszłość”. Przypomniał, że do 2030 r. przewiduje się wzrost PKB regionu współpracującego w ramach Inicjatywy Trójmorza o 35 proc.
Jak podkreślił Nawrocki podczas rozmowy z prezydentem Pavlem poruszono też kwestię potrzeby zwiększania wydatków na obronność.
Prezydenci Polski i Czech komentują amerykański plan pokojowy
Jedyną osobą na świecie, która jest gotowa zmusić Federację Rosyjską do pokoju, jest prezydent USA Donald Trump - powiedział prezydent Karol Nawrocki. Prezydent Czech Petr Pavel wyraził zadowolenie z faktu, że europejscy liderzy włączyli się w rozmowy na temat pokoju, do których doszło w Genewie.
Prezydenci Polski i Czech na poniedziałkowej konferencji prasowej po spotkaniu w Pradze byli pytani o 28-punktowy plan pokojowy USA dla Ukrainy.
Petr Pavel zauważył, że pierwsze oceny planu „nie były do końca pozytywne”. Dodał jednak, że pozytywnie ocenia rozmowy, do których doszło w Genewie z udziałem doradców bezpieczeństwa narodowego Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec i przedstawicieli Włoch, USA, UE oraz Ukrainy.
- Bardzo się cieszę, że Europa bierze w tym udział. Byłoby bardzo skomplikowane rozważać osiągnięcie pokoju w Ukrainie, zakończenie wojny, która egzystencjalnie dotyczy ogólnoeuropejskiego bezpieczeństwa, bez tego, żeby udział brała Europa, czy chociaż jej główne państwa, które będą reprezentowały interesy Europy - powiedział Pavel.
Jak zaznaczył, ostateczny plan pokojowy musi być „nie tylko realistyczny w stosunku do sytuacji na polu walki”, ale „musi też respektować międzynarodowe normy i zasady”. Zdaniem Pavla, ważna jest „zasada, że ofiara tej agresji nie będzie na końcu ukarana, bardziej niż winowajca”.
Prezydent Nawrocki był dodatkowo pytany, czy w kontekście planu pokojowego USA chce wykorzystać swoje bliskie relacje z Donaldem Trumpem i jego administracją. Nawrocki podkreślił, że podczas kolejnych spotkań i dyskusji, m.in. z prezydentem Trumpem „zawsze jednym z tematów jest oczywiście to, co dzieje się na Ukrainie po ataku Federacji Rosyjskiej”. Dodał, że jego stanowisko w tej kwestii się nie zmienia i „nie ma wątpliwości, że to Federacja Rosyjska jest agresorem”.
- Nie ma wątpliwości, że w interesie państw europejskich, także Polski, jest dążenie do stałego pokoju, a nie takiego pokoju, który da możliwość Federacji Rosyjskiej do zmobilizowania swoich aktywów i do prowadzenia do kolejnej wojny w kolejnych latach, czy w kolejnych dekadach. Ja patrzę na Federację Rosyjską jako na państwo, które nie dotrzymuje umów, a więc to jest zagrożenie dla każdego potencjalnego pokoju, który zostałby podpisany - podkreślił prezydent RP.
Prezydenci Polski i Czech byli też pytani o ewentualną wspólną wizytę na Ukrainie. - O tym wcale nie rozmawialiśmy, ale gdyby coś takiego w przyszłości było w planach, ja na pewno nie będę przeciw - powiedział Petr Pavel. - Czekam na pana prezydenta Zełenskiego w Warszawie i mam nadzieję, że pan prezydent Zełenski przyjmie moje zaproszenie w Warszawie - odparł Nawrocki. (PAP)
from/ amk/ par/ mt

























































