REKLAMA
KRK'26

Polska B w pułapce stagnacji

2016-01-14 02:50
publikacja
2016-01-14 02:50

Choć do biedniejszych województw trafiło więcej funduszy unijnych niż do tych bogatszych, różnice w poziomie zamożności pogłębiają się.

fot. BARTLOMIEJ KUDOWICZ / / FORUM
Mniej zamożne regiony kraju nie tylko nie doganiają tych bogatych, ale przepaść między nimi nawet się pogłębia. W 2014 r. - jak wynika z danych GUS o PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca w poszczególnych województwach - rozwarstwienie w poziomie PKB per capita w porównaniu z rokiem 2013 zwiększył się, choć nieznacznie. Jednak wzrost ten potwierdził kontynuację trwającego już od kilkunastu lat wyraźnego pogłębiania się różnic między najbogatszymi a najsłabszymi regionami, utrwalając podział na Polskę A i B - pisze "Rzeczpospolita".

Wyrównywanie różnic w poziomie rozwoju regionalnego to jeden z priorytetów unijnej pomocy. Jak wynika z danych Ministerstwa Rozwoju, w latach 2004-2014 najwięcej unijnej pomocy per capita trafiło rzeczywiście do najbiedniejszych województw - warmińsko-mazurskiego oraz podkarpackiego; odpowiednio 2,37 tys. euro oraz 2,16 tys. euro. Ale na kolejnych miejscach - po ok. 2 tys. euro na głowę - dostały już jednak Mazowsze i Pomorze, będące w pierwszej piątce najbogatszych regionów.

(PAP)

mkz/ ulb/

Źródło:PAP
Tematy
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Advertisement

Komentarze (19)

dodaj komentarz
~wk
Bo Polska B to mentalność. Ludzie mili, ale w wielu przypadkach antybiznesowi. Tu potrzeba lat.
~antysyf
Za to Polskę B uraczono największą ilością obszarów Natura 2000 od których inwestorzy uciekają jak od ognia... I drobne wydawane na chalupnicza ekoturystyke tego nigdy nie zmienia. Tylko Przemysł.
~Ja
Tu na razie jest sciernisko ale bedzie Mragowisko. Polacy z Krakowa Wroclawia Poznania beda przyjezdzac tu by uczyc sie od nas nowych technologi, projektowania, zarzadzania biznesem. Nie martw sie o Polske wschodnia, Polska wschodnia ma jaja i wiare da sobie rade.
~endi
Problemem Polski B jest potworny , nie wyobrażalny wręcz poziom alkoholizmu i degradacji społecznej .
Młodzi , inteligentni , ambitni ludzie widząc w jakim " środowisku " przyszło im żyć wolą wyjechać do dużego miasta , gdzie nie będą musieli na co dzień oglądać leżących na ulicy pijaków oddających " wydaliny i
Problemem Polski B jest potworny , nie wyobrażalny wręcz poziom alkoholizmu i degradacji społecznej .
Młodzi , inteligentni , ambitni ludzie widząc w jakim " środowisku " przyszło im żyć wolą wyjechać do dużego miasta , gdzie nie będą musieli na co dzień oglądać leżących na ulicy pijaków oddających " wydaliny i wydzieliny " pod siebie i wołających 10 złote na bułeczkę ...
~gf
Co robią samorządy żeby zatrzymać odpływ młodych za granicę i do dużych miast? Kto próbuje temu zapobiec?
~Pablo
To jest bardziej złożony temat. Spróbujcie znaleść pravowników w niektórych z tych regionów. Etat 3000 zł brutto + premia i ludzi brak
~Zenon
Więcej PISu niech sobie zafundują. Dworce we Włoszczowej i lotniska w Radomiu.
~ola
No cóż głupia polityka gospodarcza a raczej obłędna III RP doprowadziła do tego , że strefy specjalne z wysokimi ulgami podatkowymi rozwija się tam gdzie i tak jest małe bezrobocie. Co innego jest na Zachodzie, gdzie strefy specjalne służą do ograniczania bezrobocia w miejscach gdzie ono jest wysokie.
~c2h5oh
znajdź ludzi do pracy w SSSE, a potem opowiadaj bajki
~MacGawer
A wystarczy się przyjrzeć na co idą podatki i parapodatki. Znaczna częśc z definicji trafia do "Polski A" w postaci pensji dla urzędników, infrastruktury w wielkich miastach itp, itd. To samo dot. ZUS, "prywaciarze" płaca taką samą zryczałtowaną stawkę w całym kraju. Nie dość, że biedniejsi klienci "Polski A wystarczy się przyjrzeć na co idą podatki i parapodatki. Znaczna częśc z definicji trafia do "Polski A" w postaci pensji dla urzędników, infrastruktury w wielkich miastach itp, itd. To samo dot. ZUS, "prywaciarze" płaca taką samą zryczałtowaną stawkę w całym kraju. Nie dość, że biedniejsi klienci "Polski B" nie dają żadnej szansy na zyski w tym rejonie to z tych składek od jakby nie było bardzo biednych płatników wypłaca się bajońskie emerytury uprzywilejowanym. A gdzie ci je wydają? IMHO 99% w "Polsce A".

Im mniej będzie państwa w gospodarce tym mniejsze różnice między regionami. Nie trzeba tu pchać kasy (nota bene do wykorzystania po dokaniu "wkładu własnego" często podpartego pozyczką - kolejny kamyk do pogłębiania rozwarstwienia), wystarczy jej nie zabierać. Ew. zabierac proporcjonalnie do zysku, a nie jak urzędnikom wygodniej (vide zryczałtowany ZUS).

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki