REKLAMA

Polityka wystawiła rachunek inwestorom

Krzysztof Kolany2014-07-23 09:09główny analityk Bankier.pl
publikacja
2014-07-23 09:09
fot. iStockphoto / Thinkstock / Thinkstock

Gdy w 2006 roku Orlen kupował Możejki, nikt nie miał wątpliwości, że inwestycja giełdowej firmy wpisuje się w „jagiellońską” politykę ówczesnych władz. Chodziło o to, aby należąca do Skarbu Państwa spółka stała się jednym z największych odbiorców rosyjskiej ropy, poprawiając swoją pozycję negocjacyjną i tworząc środkowoeuropejskiego giganta paliwowego.

Niezależnie od oceny tej polityki, zakup litewskiej rafinerii okazał się dla Orlenu strzałem w stopę. Już w momencie zakupu analitycy twierdzili, że cena jest stanowczo za wysoka, zwłaszcza w kontekście ogromnych potrzeb inwestycyjnych w przestarzałej rafinerii. Potem doszły nieprzewidziane „awarie”: pożar jednej z instalacji i wstrzymanie przez Rosjan dostaw ropy rurociągiem skutkowało spadkiem przychodów i wzrostem kosztów. Już na starcie rentowność inwestycji sfinansowanej potężnym kredytem znacząco spadła. Nieprzychylne było – i nadal jest – stanowisko litewskich władz, które dla Możejek oznaczało np. wyższe koszty dostaw surowca państwowymi litewskimi kolejami.

Po 2007 roku drastycznie zmieniła się też sytuacja gospodarcza. Gdy Orlen planował i przeprowadzał zakup litewskich Możejek i czeskiego Unipetrolu Europa Środkowa była regionem dynamicznego wzrostu gospodarczego. Dochody ludności szybko rosły, a dzięki zniesieniu restrykcji w imporcie używanych samochodów z krajów UE w Polsce szybko rósł popyt na paliwa. Po roku 2008 region popadł w recesje, a później w stagnację. Zużycie paliw na głównych rynkach Orlenu przestało rosnąć. Jeśli na to nałożyć unijne wymogi dotyczące redukcji spalin (czyli faktycznie zużycia paliwa), wzrost cen ropy naftowej (presja na marże rafinerii) i wysokie ceny paliw (co ogranicza popyt), to pokazuje, na jak trudnym rynku musi działać Orlen.



„Pogorszenie obecnej sytuacji oraz perspektyw poprawy parametrów makro” to obok „aktualizacji strategii” i niskiej wyceny akcji na bazie wartości księgowej główne przyczyny, dla których zarząd Orlenu zdecydował się drastycznie obniżyć wartość swoich zagranicznych aktywów. Wycena Orlen Lietuva (czyli Możejek) została obniżona z 4,7 do 0,5 mld złotych, a Unipetrolu z 0,8 do zaledwie 0,1 mld zł. W praktyce oznacza to spisanie na straty dwóch z trzech największych inwestycji Orlenu z ostatnich lat.

W sensie ekonomicznym jest to tylko zapis księgowy, który nie pociąga za sobą żadnych przepływów gotówkowych. To usankcjonowanie stanu faktycznego, który rynek od dawna wyceniał, co obrazował C/WK znacząco poniżej 1. W strategii na lata 2014-17 Orlen nie wspomina o planach sprzedaży swoich zagranicznych aktywów. Chyba że plany te są ukryte pod frazą „optymalizacja struktury i restrukturyzacja aktywów Grupy Kapitałowej”.

Strategia Orlenu zakłada wzrost nakładów inwestycyjnych w segmencie „rafineria i petrochemia”. Spółka wyda także miliardy złotych na inwestycje w wydobycie węglowodorów oraz na rozbudowę elektrociepłowni. Płocka spółka zamierza więc rozszerzać skalę działalności, zmierzając w stronę bardziej zdywersyfikowanej grupy paliwowo-energetycznej.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~Banach
Inwestycja w Możejki spełniła swoją rolę. Gdyby trafiła w ręce Rosjan to korzystając z rafinerii na terenie UE, podłączonej do ropociągu Przyjaźń zalaliby naszą część Europy tak tanim paliwem, że nie tylko Orlen, ale i Lotos miałby problemy. W porównaniu z nimi obecne kłopoty to Inwestycja w Możejki spełniła swoją rolę. Gdyby trafiła w ręce Rosjan to korzystając z rafinerii na terenie UE, podłączonej do ropociągu Przyjaźń zalaliby naszą część Europy tak tanim paliwem, że nie tylko Orlen, ale i Lotos miałby problemy. W porównaniu z nimi obecne kłopoty to drobnostka.
~buhahaha
PO elektorat ma syndrom sztokcholmski
~adam
kalkstein powinien siedziec za ten wałek,
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~buhahaha odpowiada (usunięty)
jak Miernoty to zawsze peowskie,co widać po ustawach ,które wprowadzają co ustawa to bubel legislacyjny
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~Jack
Co potwierdza jedynie ze najlepiej rozwijac interesy krajowe w pierwszej kolejnosci. znany, stabilny i przewidywalny rynek, prawodawca i klient. do tego wzbogaca sie spoleczenstwo wiec i pracownicy, inwestuje sie w przyszlosc swoja i swoich dzieci. Taka rozszerzona wersja firmy rodzinnej zapewniajaca byt i przetrwanie Co potwierdza jedynie ze najlepiej rozwijac interesy krajowe w pierwszej kolejnosci. znany, stabilny i przewidywalny rynek, prawodawca i klient. do tego wzbogaca sie spoleczenstwo wiec i pracownicy, inwestuje sie w przyszlosc swoja i swoich dzieci. Taka rozszerzona wersja firmy rodzinnej zapewniajaca byt i przetrwanie najblizszym
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki