REKLAMA

Polacy pobili rekord w oszczędzaniu. Jak długo utrzyma się ta tendencja?

2025-02-11 06:00
publikacja
2025-02-11 06:00

Polacy od dawna przywiązują dużą wagę do oszczędzania, jednak miniony rok przyniósł pod tym względem prawdziwy rekord. Jak informuje „Rzeczpospolita”, wartość nadwyżek finansowych gospodarstw domowych zdeponowanych w bankach i obligacjach skarbowych osiągnęła historyczny poziom. Choć rosnące dochody i stabilizująca się inflacja sprzyjały gromadzeniu kapitału, pojawiają się sygnały, że entuzjazm do odkładania pieniędzy zaczyna słabnąć.

Polacy pobili rekord w oszczędzaniu. Jak długo utrzyma się ta tendencja?
Polacy pobili rekord w oszczędzaniu. Jak długo utrzyma się ta tendencja?
fot. Proxima Studio / / Shutterstock

W ubiegłym roku oszczędności Polaków zgromadzone w bankach i obligacjach skarbowych wzrosły nawet o 250 mld zł, osiągając rekordowy poziom. Mimo tego pojawiają się sygnały, że zapał do oszczędzania zaczyna słabnąć.

Z analizy „Rzeczpospolitej” wynika, że na koniec 2024 roku gospodarstwa domowe dysponowały niemal 1,9 bln zł w formie depozytów bankowych, detalicznych papierów skarbowych i gotówki. Oznacza to wzrost o 191 mld zł w porównaniu z rokiem wcześniejszym – to najwyższy taki wynik w historii. Dla porównania, w 2023 roku roczny przyrost oszczędności wyniósł 157 mld zł.

Według ekspertów przyczyną wzrostu popularności oszczędzania są możliwości, które wynikają z dynamicznego wzrostu dochodów. W 2024 roku przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw (brak jeszcze pełnych danych dla całej gospodarki) było o 11 proc. wyższe niż rok wcześniej.

Chociaż koszty życia również rosły, to w znacznie wolniejszym tempie – średnioroczna inflacja wyniosła 3,8 proc. W efekcie nawet po pokryciu podstawowych wydatków, w domowych budżetach pozostawało więcej wolnych środków.

Zmieniające się nawyki finansowe Polaków

Marta Petka-Zagajewska, kierująca zespołem ekonomistów PKO BP, w rozmowie z „Rzeczpospolitą” zwraca uwagę, że im więcej gospodarstw domowych, które po pokryciu podstawowych wydatków mogą jeszcze coś zaoszczędzić, tym korzystniej dla gospodarki. Taka zmiana może mieć charakter strukturalny i stanowić krok w stronę dogonienia Europy pod względem stopy oszczędności, czyli odsetka dochodów przeznaczanych na różne formy oszczędzania. Choć dystans między Polską a innymi krajami UE zaczął się stopniowo zmniejszać, nadal pozostaje znaczący. Według danych Eurostatu za I kwartał 2024 r. stopa oszczędności polskich gospodarstw domowych wynosiła 4,92 proc., podczas gdy średnia dla całej Unii Europejskiej sięgała 14,25 proc.

Kolejnym istotnym czynnikiem, według Petki-Zagajewskiej, jest malejąca skłonność do konsumpcji. Zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się, bez względu na poziom zamożności, lata 2023 i 2024 pokazały podobną tendencję - tempo wzrostu konsumpcji spadało, a oszczędności wyraźnie rosły. Po pandemii, która pozbawiła pracy wiele osób, oraz po okresie wysokiej inflacji, która znacząco obciążyła domowe budżety, m.in. w Polsce, priorytety finansowe uległy zmianie. Gospodarstwa domowe dostrzegły potrzebę gromadzenia większych oszczędności na przyszłość, kosztem bieżących wydatków, by zapewnić sobie lepszą poduszkę finansowego bezpieczeństwa.

Rok odbudowy oszczędności po inflacyjnym szoku

Sebastian Roy, ekonomista Banku Pekao, w rozmowie z „Rzeczpospolitą” zaznacza, że rok 2024 można określić jako czas odbudowy oszczędności po okresie wysokiej inflacji. Gwałtowny wzrost cen na przełomie 2022 i 2023 roku znacząco obniżył realną wartość finansowych zasobów Polaków. Wynagrodzenia oraz oprocentowanie lokat nie nadążały za inflacją, co oznaczało, że oszczędności realnie malały. W ostatnich kilkunastu miesiącach wiele osób starało się odrobić te straty.

Interesujące wnioski płyną także z analizy sposobów oszczędzania w 2024 roku. Okazuje się, że nie tylko lokaty bankowe cieszyły się dużą popularnością. Depozyty gospodarstw domowych w bankach wzrosły o 120 mld zł, osiągając wartość 1,34 bln zł, co było tylko nieznacznie mniejszym wzrostem niż w 2023 roku (124 mld zł). Z kolei wartość obligacji detalicznych Skarbu Państwa w rękach Polaków zwiększyła się o prawie 34 mld zł, do poziomu 145,8 mld zł, w porównaniu do 24 mld zł rok wcześniej. Natomiast aktywa funduszy inwestycyjnych zanotowały rekordowy wzrost o 59 mld zł, sięgając 380 mld zł, wobec 51 mld zł w 2023 roku.

Choć Polacy w ostatnich latach wyraźnie zwiększyli swoje oszczędności, a 2024 rok okazał się pod tym względem rekordowy, pojawiają się sygnały, że ta tendencja może wkrótce wyhamować. Malejąca skłonność do dalszego odkładania pieniędzy, rosnąca presja konsumpcyjna i możliwe zmiany w polityce gospodarczej mogą sprawić, że tempo wzrostu oszczędności nie będzie już tak imponujące. Niewykluczone, że w kolejnych latach Polacy zaczną szukać bardziej zyskownych form lokowania kapitału lub stopniowo wrócą do intensywniejszego wydawania.

J.S.

Źródło:
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (20)

dodaj komentarz
bha
To dobrze że oszczędza coraz więcej osób ,rodzin jakies zabezpieczenie trzeba miec w razie czego nawet utraty pracy szczególnie na tym niestety coraz mocniej niepewnym,nieprzewidywalnym i coraz bardziej z roku na rok drożyznowym cenowo i % rynku.Prawidłowy trend myślowy.
maxykaz
zaraz bedzie podatek katastralny na oszczednosci
trolley
Według danych Eurostatu za I kwartał 2024 r. stopa oszczędności polskich gospodarstw domowych wynosiła 4,92 proc., podczas gdy średnia dla całej Unii Europejskiej sięgała 14,25 proc. - i tyle w temacie - bida w kraju aż piszczy
dasbot
Niech szanowna ekonomistka zbada korelację wzrostu stopy oszczędności i finansowanego długiem wzrostu cen nieruchomości. System rezerwy cząstkowej ma się wybornie. Czy kogoś jeszcze dziwi dlaczego prezesi banków zarabiają taką kasą, która jest tylko ułamkiem kasy produkowanej z powietrza?.........Clown world.
harrytracz
"Chociaż koszty życia również rosły, to w znacznie wolniejszym tempie – średnioroczna inflacja wyniosła 3,8 proc"
Hahaha - proszę bardzo: prowadzę systematycznie budżet domowy i udowodnię wam że to bujda:
- Czynsz do administracji r/r +7% (ze wszystkimi podwyżkami opłat, śmieci, podatkiem itd)
- Komunikacja
"Chociaż koszty życia również rosły, to w znacznie wolniejszym tempie – średnioroczna inflacja wyniosła 3,8 proc"
Hahaha - proszę bardzo: prowadzę systematycznie budżet domowy i udowodnię wam że to bujda:
- Czynsz do administracji r/r +7% (ze wszystkimi podwyżkami opłat, śmieci, podatkiem itd)
- Komunikacja miejska +9%
- G11 w przeliczeniu na 1 kWh +6%
- Żywność +11%
- Chemia domowa i środki czystości +1%
- Internet, telefon 0% - i to tylko dlatego że poprzenosiłem numery i polawirowałem między ofertami.
To tylko wydatki które ponosi przeciętny zjadacz chleba, nie uwzględniam już rozrywek, restauracji, wycieczek, bo to już każdy robi we własnym zakresie indywidualnie. Tylko wydatki związane z codziennym funkcjonowaniem
blind-oln
Nie uwzględniasz faktu, że lokomotywy potaniały.
nie_strajkuje
Maleje skłonność do konsumpcji bo nie jesteśmy pewni swojego zatrudnienia.
blind-oln
Jutro pewnie będzie artykuł o katastrofalnie niskich oszczędnościach Polaków.
peluquero
Możemy już nazywać rzeczy po imieniu.
Jeśli zgodnie z uregulowaniami wpływają komuś środki w walucie narodowej i są one w jakimkolwiek stopniu kumulowane ponad wydatki bieżące (i powiedzmy poduszkę finansową), stają się one automatycznie inwestycją (brak decyzji o zmianie formy kapitału, i dalej idąc pieniądza w formie zdawkowej
Możemy już nazywać rzeczy po imieniu.
Jeśli zgodnie z uregulowaniami wpływają komuś środki w walucie narodowej i są one w jakimkolwiek stopniu kumulowane ponad wydatki bieżące (i powiedzmy poduszkę finansową), stają się one automatycznie inwestycją (brak decyzji o zmianie formy kapitału, i dalej idąc pieniądza w formie zdawkowej na inną też jest decyzją).
Mamy tu rezygnację z bieżącej konsumpcji w zakresie nadwyżki, rezygnację z bieżących korzyści na rzecz przyszłych (w przypadku np. aprecjacji), i ponoszenie ryzyka (np. walutowego). Czyli oszczędzanie jest w tych warunkach inwestowaniem, wszyscy ci trzymający zwitki banknotów w tapczanie są INWESTORAMI. Hasło 'oszczędzający' zostało wymyślone jedynie na potrzeby sektora bankowego, a promocja tego słowa jest promocją systemu rezerw cząstkowych.
tomitomi
oszczędzanie to jest ochrona kapitału ,,,,

Powiązane: Oszczędzanie i inwestycje

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki