Pociągi dostarczone, dotacja uratowana. Bydgoska fabryka Pesa zdążyła do 31 grudnia zeszłego roku przekazać 20 składów typu Dart dla PKP Intercity.
Od tego terminu zależało wsparcie Unii Europejskiej. Gdyby Pesa spóźniła się choć jeden dzień, pieniądze by przepadły. Przewoźnik ma teraz do dyspozycji osiem przetestowanych składów. Reszta musi być sprawdzona i dopiero po testach wyjedzie na trasę. Jak mówi Beata Czemerajda z PKP Intercity, potrwa to mniej więcej miesiąc. W tym czasie kolejarze będą sprawdzać, czy poszczególne składy nie mają wad fabrycznych i czy zostały wyprodukowane zgodnie z wytycznymi przewoźnika. Nowe składy będą jeździć na trasach z Warszawy do Katowic, Wisły, czy Bielska Białej. Dziś pociągi typu Dart kursują już z Warszawy do Lublina i Białegostoku.
W grudniu producent pociągów zawarł porozumienie z PKP Intercity w sprawie pociągów Dart. Pesa zobowiązała się w nim, że jeśli nie zdąży z dostawą do końca grudnia, pokryje równowartość unijnej dotacji. Takiej potrzeby jednak nie było.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/A. Pszoniak/magos























































