Klasyczna sesja przedświąteczna jakże niepodobna do tego, co działo się w Warszawie. Dzień wygasania opcji i kontraktów zwany „triple witching day”, mniejsza strata Nortela, lepsze wyniki Nike i zapowiedź, że Western Digital będzie miał lepsze wyniki oraz zdecydowanie lepszy odczyt indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan stworzyły razem mieszankę, która i tak nie wywołała takiego wzrostu, jaki wywołać mogła. W każdym razie tradycji stało się zadość i, bardzo ograniczony, rajd św. Mikołaja w USA miał miejsce. Następny tydzień będzie nieco ulgowy, ale i jednak czterosesyjny. Koniec roku już blisko. Dopiero w styczniu zaczną się schody. Oczywiście zmian w obrazie technicznym DJIA i NASDAQ nie ma. Dziwi tylko trochę duży wolumen (około 20% więcej niż wczoraj) przy tak niewielkiej zmianie indeksów, ale może to z powodu „triple witching”. Szczegóły jutro w „Subiektywnej ocenie sytuacji”.