REKLAMA

Po partyjnej znajomości

2009-04-02 06:11
publikacja
2009-04-02 06:11
"Nasz Dziennik" pisze, że o obsadzie stanowisk w Mazowieckiej Jednostce Wdrażania Programów Unijnych decydowały nie kompetencje, lecz związki z Platformą Obywatelską. W rezultacie efekt działania tej instytucji jest tragiczny - podkreśla gazeta. Z Regionalnego Programu Operacyjnego dla województwa mazowieckiego wydano do tej pory 0,6 procent środków. Pod tym względem należy ono do najgorszych w kraju.

"Nasz Dziennik" zwraca uwagę, że Mazowieckie wsławiło się też tym, że w ubiegłym roku na 9 ogłoszonych konkursów w regionalnych programach operacyjnych nie rozstrzygnęło ani jednego. Fora internetowe pełne są opisów doświadczeń osób z Mazowiecką Jednostką. A to nie działa i wiesza się system informatyczny, a to w urzędzie milczą telefony czy też przedłuża się proces oceny złożonych wniosków - czytamy w "Naszym Dzienniku".

Gazeta dodaje, że można wysnuć wniosek, że licząca 400 osób instytucja zajmowała się do tej pory przede wszystkim zatrudnianiem "krewnych i znajomych królika". Na liście zatrudnionych jest wielu lokalnych polityków PO, a także członków ich rodzin.

Więcej szczegółów tej sprawy - w "Naszym Dzienniku".

"Nasz Dziennik"/kry/jp
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Bratan
a w Lublinie w ARIMR Podkański jak jest przyjęty do roboty. Cfaniak bo tatuś eurodeputowany. Mam nadzieję, że jego dni jak i tatusia sa policzone. I poleci z wielkim hukiem z agencji, tak jak poleciał z UW w Lublinie, bo na niczym się nie zna, tylko mobbing mu dobrze wychodzi.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki