REKLAMA

Pielęgniarka podejrzana o zabicie 4 pacjentów chce 81 tys. euro za zwolnienie z pracy

2021-06-12 12:00
publikacja
2021-06-12 12:00
Pielęgniarka podejrzana o zabicie 4 pacjentów chce 81 tys. euro za zwolnienie z pracy
Pielęgniarka podejrzana o zabicie 4 pacjentów chce 81 tys. euro za zwolnienie z pracy
/ Unsplash

Ines R. pracowała jako pielęgniarka. Jest podejrzana o zabicie czterech pacjentów. Na początku maja, po zbrodni, jej pracodawca wypowiedział jej umowę o pracę. Ines R. złożyła jednak skargę i zażądała odprawy w wysokości ponad 81 000 euro - pisze dziennik "Berliner Zeitung".

"Było to prawdopodobnie jedno z najbardziej niezwykłych postępowań, jakie odbyło się przed sądem pracy w Poczdamie" - pisze gazeta.

W czwartek rozpatrywano sprawę Ines R. "Ma ona 52 lata i pracowała jako pielęgniarka. Na początku maja jej pracodawca Oberlinhaus wypowiedział jej umowę o pracę. Ines R. złożyła jednak skargę i zażądała odprawy w wysokości ponad 81 000 euro. Jest to o tyle warte odnotowania, że 52-latka jest podejrzana o zabicie pod koniec kwietnia czterech osób wymagających opieki w domu Thusnelda-von-Saldern w Poczdamie, należącym do stowarzyszenia Oberlin" - informuje dziennik.

Adwokat Ines R., Henry Timm przekonywał w sądzie, że jego klientka również ma prawa. W końcu pracowała w Oberlinhaus przez 32 lata. Timm powiedział, że "przyjął, że jego klientka nie mogła w sposób zawiniony naruszyć swoich obowiązków pracowniczych, gdyby okazało się, że Ines R. w chwili popełnienia przestępstwa była niezdolna do pracy. Prawnik mówił również o naruszeniu obowiązków przez pracodawcę. W Thusnelda-von-Saldern-Haus występowało stałe obciążenie z powodu niedoboru personelu pielęgniarskiego" - relacjonuje "Berliner Zeitung".

Przykładowo, zakład opieki wielokrotnie naruszył obowiązujące w Brandenburgii normy zatrudnienia. Stanowią one, że jeden opiekun może opiekować się 1,73 osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności. W wieczór, w którym doszło do przestępstwa, tylko trzy pielęgniarki pomocnicze, w tym jego klientka, były odpowiedzialne za opiekę nad 20 takimi kobietami i mężczyznami.

Według adwokata Ines R. była całkowicie przeciążona. Od pewnego czasu była poddawana terapii psychologicznej i psychoterapeutycznej, a także od lat przyjmowała leki, które według Timma miały "skutki neurologiczne". W ostatnim czasie Ines R. coraz częściej zaopatrywała się w te leki, "aby wytrzymać presję".

Elmar Stollenberg, adwokat pozwanej spółki Oberlin, odrzucił oskarżenia jako bezpodstawne i oburzające. W pozwie ustalono związek przyczynowy między warunkami pracy a poczwórnym zabójstwem, który według niego nie istnieje. Stollenberg wyjaśnił, że dom Thusnelda-von-Saldern-House został skontrolowany w przeddzień zbrodni. Nie było żadnych skarg.

"Adwokat odrzucił również propozycję ugody złożoną przez Henry'ego Timma. Zgodnie z nią z dniem 31 grudnia bieżącego roku należy regularnie rozwiązywać stosunek pracy z Ines R. i wypłacić jej odprawę w wysokości 81 620 euro" - pisze gazeta. "Nie możemy tego zrobić krewnym ofiar," powiedział Stollenberg.

Nie wiadomo, jak zakończy się proces w sądzie pracy. "Po zaledwie 15 minutach rozprawy sędzia przewodnicząca stwierdziła, że w obecnej sytuacji chciałaby zawiesić postępowanie. Do czasu zakończenia sprawy karnej przeciwko Ines R. Przypuszczalnie wniosek Ines R. zostanie wkrótce rozpatrzony przez następną wyższą instancję, czyli państwowy sąd pracy" - informuje "Berliner Zeitung".

W dniu 28 kwietnia br. wieczorem Ines R. miała zabić nożem czterech powierzonych jej opiece pacjentów. Dwie kobiety i dwóch mężczyzn było w wieku od 31 do 56 lat. 43-letnia mieszkanka placówki przeżyła z obrażeniami zagrażającymi życiu.

Ines R. została zatrzymana w nocy, kiedy dokonano zbrodni. Sędzia skierował ją do szpitala psychiatrycznego. Prowadzone jest dochodzenie w sprawie zabójstw.

Z Berlina Berenika Lemańczyk

Źródło:PAP
Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (5)

dodaj komentarz
infinum
Europa Zachodnia, taka cywilizowana, opiekuńcza - warto pooglądać reportaże właśnie o domach opieki - piekło na ziemi, to mało powiedziane + eutanazja na życzenie, a czasami i bez życzenia.

Przy takim podejściu do człowieka, ludzie zachodu w cywilizacyjnym starciu z ludźmi z Afryki czy Azji są bez szans.
jas2
Jeśli nie będzie wystarczającej liczby dzieci - minimum 2 w rodzinie - to w przyszłości eutanazja stanie się standardem.

Nie dlatego, że ludzie w przyszłości ludzie będą źli, ale dlatego, że ta garstka ludzi nie będzie w stanie opiekować się armią staruszków.
jpelerj odpowiada jas2
Kiedyś dzietność (zwłaszcza na wsiach) była dużo wyższa, panowało przeludnienie, a można przeczytać, co się wówczas działo ze starszymi, którzy byli na tzw. dożyciu. I jaka była przeciętna długość tego dożycia.
infinum odpowiada jas2
Nie mam nic do eutanazji jako takiej, bo każdy człowiek ma pełne prawo popełnić samobójstwo - na tym polega idea wolności, że każdy sam decyduje o swoim ciele i umyśle.

To co opisujesz, to bardziej legalizacja zabójstw i to się właśnie często dzieje w Europie Zachodniej - właśnie z przyczyn, o których wspomniałeś.
Nie mam nic do eutanazji jako takiej, bo każdy człowiek ma pełne prawo popełnić samobójstwo - na tym polega idea wolności, że każdy sam decyduje o swoim ciele i umyśle.

To co opisujesz, to bardziej legalizacja zabójstw i to się właśnie często dzieje w Europie Zachodniej - właśnie z przyczyn, o których wspomniałeś. Często jest to zwyczajna presja społeczna na "nie utrudnianie życia" innym i dziadki same się decydują na śmierć.

W Polskim prawie jest na to paragraf, ale jak patrze na ludzi, którzy dzisiaj mają 30-40 lat i mniej, to oni za 20-30 lat też nie będą mieli nic przeciwko jak się ich starzy poddadzą eutanazji z namowy opiekuna. Pewnie nie wszyscy, ale wystarczająco wielu.

Niemniej Japonia też jest bardzo starym krajem - starszym niż Europa Zachodnia i tam się jakoś tych staruszków nie zabija, tylko raczej inwestuje w technologię poprawiającą komfort życia. Jest to tym większy paradoks, że Azja do ludzkiego życia ma podejście bardzo utylitarne, a Europa to podobno czysty humanizm - podejście społeczeństw do osób starszych zdaje się przeczyć tej tezie.
pozhoga odpowiada jas2
Tak, ta pani też ,,nie była w stanie" - dlatego zamordowała 4 osoby. Bidula, trzeba jej współczuć. A w ogóle to jest kobieta - czyli z definicji postawienie jej w stan oskarżenia to dyskryminacja. Należy jej się odszkodowanie za straty moralne.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki