Technologiczna spółka xAI należąca do Elon Musk pozwała swojego byłego inżyniera pochodzącego z Chin i oskarżyła go o kradzież tajemnic handlowych oraz przekazanie ich nowemu pracodawcy, firmie OpenAI, stojącej za chatem GPT. W tle jest też transakcja sprzedaży akcji firmy Muska za kilka milionów dolarów i rosnąca rywalizacja o największe talenty w branży sztucznej inteligencji.


Wygląda na to, że mamy do czynienia z kolejną aferą szpiegowską wśród wielkich korporacji. Metody rodem z filmów o Bondzie, w celu zdobycia przewagi konkurencyjnej są wykorzystywane przez różne firmy od lat. Przypomnieć można choćby sprawę Opla (obecnie Stellantis), należącego wtedy do General Motors, który w latach 90’ ubiegłego wieku oskarżył Volkswagena o szpiegostwo przemysłowe, czy sytuację z byłym pracownikiem Lockheeda Martin, który w 2003 r. miał przekazać Boeingowi 25 tys. poufnych dokumentów.
Kibice F1 pamiętają zapewne, jak w 2007 r. wybuchła afera szpiegowska, kiedy Mike Coughlan z Mclarena, otrzymał od Nigela Stepneya z Ferrari kompletną dokumentację techniczną bolidu Ferrari, obejmującą ok. 780 stron poufnych danych. Sprawa zapisała się jako największy skandal w historii F1 związany z naruszeniem tajemnic technicznych zespołu, a McLaren został ukarany rekordową grzywną 100 milionów dolarów oraz wykluczony z klasyfikacji konstruktorów sezonu 2007.
Kolejną odsłonę walki między największymi firmami mamy teraz w branży sztucznej inteligencji. Jak podał Reuters należący do Elona Muska xAI pozwał swojego byłego inżyniera, Xuechena Li i oskarżył go o rzekomą kradzież tajemnic handlowych związanych z chatbotem Grok, dotyczących „nowoczesnych technologii sztucznej inteligencji o funkcjach przewyższających te oferowane przez ChatGPT” i przekazanie ich konkurencyjnej firmie OpenAI.
Firma xAI twierdzi, że Li skopiował z firmowego laptopa kluczowe pliki dotyczące ich modelu sztucznej inteligencji, a następnie przeniósł je na prywatne urządzenia. Według pozwu złożonego w sądzie Li chciał ukryć kradzież poprzez zmianę nazwy plików, kompresję danych oraz usuwanie historii przeglądania.
Co więcej Xuechen Li nagle odszedł z xAI trzy dni po sprzedaży swoich akcji pracowniczych (akcje xAI otrzymał jako część wynagrodzenia) o łącznej wartości około 7 milionów dolarów (w dwóch transzach 23 i 25 lipca), przyjmując posadę w OpenAI z datą rozpoczęcia pracy 19 sierpnia.
Jak informuje Bloomberg, podczas konfrontacji, Li przyznał się na piśmie w obecności adwokata, że wykradł dane i próbował zatrzeć ślady. Później okazało się, że na jego urządzeniach znaleziono kolejne skradzione pliki, o których nie informował podczas konfrontacji. Kradzież w xAI odkryto 11 sierpnia podczas rutynowego przeglądu logów oprogramowania zabezpieczającego. Firma Muska zwróciła się do sądu o odszkodowanie i nakaz wstrzymania przeniesienia Li do OpenAI.
W pozwie podkreślono wagę wykradzionych danych w „wyścigu o dominację na rynku sztucznej inteligencji”, twierdząc, że technologia ta będzie warta setki miliardów dolarów w tym roku i przekroczy bilion dolarów do końca dekady. To kolejna brudna odsłona walki o zdobycie przewagi w branży sztucznej inteligencji, po tym jak Meta miała oferować astronomiczne wynagrodzenia dla inżynierów OpenAI, aby ich podkupić i przekonać do przejścia do firmy kontrolowanej przez Marka Zuckerberga.
Według pozwu, do którego dotarł Bloomberg, pochodzący z Chin Xuechen Li uzyskał doktorat z informatyki w 2024 roku w USA na Uniwersytecie Stanforda. W lutym tego samego roku dołączył do xAI, jako członek pionierskiej grupy około 20 inżynierów, która zaczęła rozwijać i szkolić Groka, model sztucznej inteligencji, będący odpowiedzią na chat GPT firmy OpenAI, który został uruchomiony w 2022 roku.
Michał Kubicki
























































