Liderem być
Mispol już teraz jest polskim wiceliderem w produkcji konserw i pasztetów mięsnych. W 2005 roku jej udział w tym rynku szacowanym na 80 tysięcy ton wyniósł 13,1 procent (pod względem ilości sprzedanych produktów).
– Zamierzamy podwoić produkcję w tej branży, zająć w niej czołowe miejsce i zwiększyć eksport – mówi Marek Piątkowski, prezes firmy. – Mamy także udział w rynku dań gotowych w słoikach i chcemy go rozszerzyć o produkty w nowoczesnych opakowaniach z tworzyw sztucznych typu doy pack czy tacki.
Firma ma także zamiar zwiększyć ekspansję na rynki Mołdawii, Kazachstanu i Ukrainy.
Boom finansowy
Firma ma za sobą bardzo dobry rok: 72 mln zł przychodów i 5,7 mln zł zysku netto .
– Sytuacja na tym rynku się ustabilizowała i pozwoliła na znaczne zwiększenie sprzedaży w stosunku do roku 2004, czyli roku wejścia do Unii – ocenia prezes. – Odnotowaliśmy wtedy straty, bo surowce znacznie podrożały z powodu świetnego zbytu polskiego mięsa na rynkach „piętnastki".
Rok 2006, tak jak poprzedni, zaczął się bardzo dobrze: w pierwszym kwartale Mispol sprzedał o ponad połowę więcej konserw i pasztetów niż w tym samym okresie roku poprzedniego. Firma z optymizmem patrzy więc na perspektywę tegorocznego zysku. Ocenia, że dobra sytuacja na rynku może się przełożyć na jego prawie 3 milionowy wzrost.
Za chwilę debiut
Firma złożyła już prospekt emisyjny w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.
– Chcielibyśmy zadebiutować na warszawskiej giełdzie do końca tego półrocza – mówi Marek Piątkowski.
Wprowadzającym będzie CDM Pekao SA. Wartość oferty wyniesie ponad kilkadziesiąt milionów złotych.
Akcjonariuszami Mispolu są obecnie głównie osoby fizyczne. Najmocniejsza pozycję, z pakietem ok. 13,8 proc. akcji, ma fundusz venture capital Hals Fundusz Kapitałowy (powiązany z BGŻ). Do tej pory spółka nie wypłacała dywidendy i także w najbliższych latach planuje przeznaczać cały zysk na rozwój.
Kurier Poranny
Maryla Pawlak Żalikowska
Źródło:Kurier Poranny


























































