REKLAMA
PILNE

Paliwa w Polsce drogie jak (prawie) nigdy, a ropa wciąż poniżej rekordów

Krzysztof Kolany2021-10-05 07:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2021-10-05 07:00
Paliwa w Polsce drogie jak (prawie) nigdy, a ropa wciąż poniżej rekordów
Paliwa w Polsce drogie jak (prawie) nigdy, a ropa wciąż poniżej rekordów
fot. Włodzimierz Wasyluk / / FORUM

Ceny paliw na polskich stacjach zbliżyły się albo już osiągnęły historycznie wysokie poziomy. Tymczasem ropa naftowa wciąż jest wyraźnie tańsza, niż była podczas fali paliwowej drożyzny z lat 2012-14.

Pod koniec września średnie detaliczne ceny paliw w Polsce osiągnęły najwyższe poziomy od 9 lat. Litr benzyny Pb95 był już tylko o 6 groszy tańszy niż w rekordowo drogim kwietniu 2012 roku. Przeciętnej cenie ON do historycznego maksimum brakuje 8 gr/l. Rekordowo drogi jest już autogaz.

Bankier.pl na podstawie danych BM Reflex.

Wszyscy zrzucają winę na karb drożejącej ropy naftowej, która na światowych giełdach kosztuje już ponad 80 dolarów za baryłkę (w przypadku ropy Brent) i jest najdroższa od trzech lat. Tylko przez ostatnie 11 miesięcy ropa Brent podrożała o przeszło 120%. Ale to przecież wciąż nie tłumaczy wszystkiego! Przecież w latach 2011-14 czarny surowiec „chodził” po 100-120 USD, a paliwo na polskich stacjach było w podobnej (lub nawet niższej) cenie niż obecnie. W lipcu 2008 roku ceny dotknęły 150 USD za baryłkę, a my tankowaliśmy wtedy po ok. 4,70 zł/l.

Droga ropa, słaby złoty...

W tym momencie na scenę wchodzi czynnik numer dwa, czyli kurs dolara amerykańskiego. Jeszcze niedawno „zielony” kosztował prawie 4 złote, a więc był dwa razy droższy niż latem 2008 roku, gdy obserwowaliśmy nominalnie rekordowe ceny ropy. Ówczesne 150 USD/bbl przy dolarze za nieco ponad dwa złote dawało cenę baryłki na poziomie ok. 300 zł. Dziś ta sama baryłka kosztująca nieco ponad 81 USD przy dolarze po 3,95 zł wynosi ok. 320 zł.

W rezultacie „cena odczuwalna” ropy naftowej w Polsce jest znacznie wyższa, niż wynikałoby to z jej notowań w Londynie. Ale to wciąż nie wyjaśnia wszystkiego. Ropa Brent wyceniana była na ponad 300 złotych także trzy lata temu, ale wtedy średnia cena detaliczna benzyny Pb95 wynosiła ok. 5,10 zł/l, była więc o jakieś 70 gr/l niższa niż obecnie. Różnica jest zatem niebagatelna i wynika z czegoś więcej niż tylko z samych notowań ropy naftowej i kursów walutowych.

Odpowiedzi nie przynoszą marże detaliczne, które w przypadku benzyny przez ostatnie tygodnie utrzymywały się na poziomach zbliżonych do historycznej średniej (ok. 25 gr/l), a ostatnio nawet spadły wyraźnie poniżej. W przypadku oleju napędowego na stacjach był on jeszcze niedawno wręcz tańszy, niż wynosiła cena w rafinerii. A jeśli ceny hurtowe będą nadal rosły, to presja na detalistów będzie narastać. Nikt bowiem nie wie, jak polscy kierowcy zareagują na powszechne ceny przekraczające 6 zł/l.

...i jeszcze te podatki

Dlatego szukając przyczyn tak drogiego paliwa, trzeba by spojrzeć jeszcze głębiej, czyli do składników leżących po drugiej stronie bramy rafinerii. W ostatnich miesiącach PKN Orlen sukcesywnie zwiększał modelową marżę rafineryjną (czyli w uproszczeniu różnica między przychodami ze sprzedaży miksu paliw do kosztów wsadu surowcowego) we wrześniu wzrosła do 6,4 USD na baryłce. W sierpniu było to 5,8 USD, w lipcu 4,0 USD, w czerwcu 2,9 USD, a w styczniu zaledwie 1,1 USD. Jednakże w przeszłości marże Orlenu były nawet wyższe niż obecnie, a ceny paliw tak bardzo nie odbiegały od kosztów ropy naftowej.

Należy przy tym pamiętać, że ropa naftowa to tylko część ceny gotowego produktu. Po drodze mamy koszty produkcji i zużycia energii w rafinerii, koszty dostawy, koszty utrzymania i prowadzenia stacji paliw itd., itp. To wszystko przez ostatnie kilka lat mocno podrożało – przede wszystkim wzrosły koszty pracy i energii.

Po drugie, wzrosły lub pojawiły się nowe podatki nałożone na paliwa. W 2018 roku pojawił się nowy parapodatek, oficjalnie nazwany „opłatą emisyjną”. To dodatkowe 10 gr/l brutto podnoszące detaliczne ceny paliw w Polsce, choć niewidoczne w rachunku przedstawianym konsumentowi. Nie można także zapomnieć, że podatki (akcyza, opłata paliwowa, VAT) stanowią przeszło połowę ceny detalicznej zarówno benzyny, jak i oleju napędowego. Bez podatków tankowalibyśmy oba te paliwa po ok. 3 zł/l nawet przy obecnych, stosunkowo wysokich cenach ropy naftowej oraz w otoczeniu bardzo słabego złotego.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
0 zł za prowadzenie konta! Otwórz PKO Konto za Zero >>

0 zł za prowadzenie konta! Otwórz PKO Konto za Zero >>

Komentarze (54)

dodaj komentarz
sel
Mamy najwyższe w historii koszty utrzymania stad niepotrzebnych baranów i historycznie największe inwestycje w partyjne słomiane misie.
langdon25
I bardzo dobrze niech kosztuje 7zł za litr.

Patriotyczne katolickie pisowskie musi kosztować bo jest tego warte !

Wszyscy dziękujemy głosującym na pis że nas skazali na takie bagno .
demeryt_69
Kolejny z obsesją - istny wysyp!

arturosa68 odpowiada demeryt_69
Kolejny pseudointelektualista uważający się za bystrego i śmiesznego, nie mający co robić w życiu, tylko codziennie zaśmiecający sekcje komentarzy Bankiera jakimś bełkotem.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
men24a
Wszędzie jest taka sama inflacja ?
My mamy tanie państwo ale w teorii. W praktyce PiS powołał aż 35 nowych instytucji.


Kościński: Nie zabieramy Polakom pieniędzy. Tylko zbieramy na utrzymanie państwa
"Czy czuje się pan jak Janosik, skoro zabiera pan pieniądze bogatszym, by dawać biedniejszym?"
Wszędzie jest taka sama inflacja ?
My mamy tanie państwo ale w teorii. W praktyce PiS powołał aż 35 nowych instytucji.


Kościński: Nie zabieramy Polakom pieniędzy. Tylko zbieramy na utrzymanie państwa
"Czy czuje się pan jak Janosik, skoro zabiera pan pieniądze bogatszym, by dawać biedniejszym?" - zapytał "Fakt" szefa resortu finansów
itso_widmo_bieli odpowiada men24a
''Musimy kupować gaz od Ameryki bo to jest taka zapłata za pokój na świecie'' komu to wmawiasz dla kogo pracujesz ? :D trzeba mieć małego żeby tak lobować swój biznes :D
men24a
PiS postawił na krótkie kontrakty. Efekt, przytoczyć słowa Araka ? W 2022 r. przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe dotknie kryzys gazowy. W 2022 r. można oczekiwać kolejnych fal inflacji na rynku nawozów i energii. Konsekwencje tego boleśnie odczują nie tylko przedsiębiorstwa, ale i gospodarstwa domowe - powiedział PiS postawił na krótkie kontrakty. Efekt, przytoczyć słowa Araka ? W 2022 r. przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe dotknie kryzys gazowy. W 2022 r. można oczekiwać kolejnych fal inflacji na rynku nawozów i energii. Konsekwencje tego boleśnie odczują nie tylko przedsiębiorstwa, ale i gospodarstwa domowe - powiedział PAP dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego Piotr Arak.

A jak dbają o swój kraj profesjonaliści?
A tak mówił Orban podpisując 15 letnia umowę
"Węgry podpisały z Rosją długoterminową umowę na dostawy gazu"
„Tu, na Węgrzech, zaopatrzenie w energię to kwestia bezpieczeństwa, suwerenności i gospodarki, a nie kwestia polityczna. Mieszkań i domów nie można ogrzać politycznymi opiniami, za to gazem tak. To samo dotyczy funkcjonowania przemysłu.(…) Rzeczywistość jest taka, że dziś najbezpieczniej można zapewnić Węgrom dostawy gazu długoterminowym porozumieniem z Gazpromem”
Szijjarto zaznaczył, że udało się zakupić gaz do bardzo dobrej cenie, korzystniejszej niż poprzednio
men24a
A jak dbają misiewicze?
Bezpieczeństwo energetyczne nie ma ceny (więc płać i nie marudź)
Musimy kupować gaz od Ameryki bo to jest taka zapłata za pokój na świecie (Węgry też mają zapewniony pokój na świecie a płacą jeszcze mniej za gaz)
sel
Głupiemu zawsze wiatr w oczy, zerwali kontrakty na tani gaz jak się teraz okazuje ,żeby kupować dużo drożej i tak ze wszystkim..

Powiązane: Paliwa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki