Świetne nastroje na GPW zaprowadziły WIG20 na nowy szczyt hossy. Historyczne rekordy pobiły WIG i mWIG40, a wśród konkretnych spółek błyszczały walory Budimeksu czy mBanku. Tego ostatniego po raz pierwszy zamknęły się powyżej poziomu 1000 zł za akcję. Na New Connect miał miejsce debiut spółki, której kurs zyskał ponad 120 proc. na pierwszej sesji.


Nie tylko rynek polskich akcji, ale także złoty jest w tym roku wyjątkowo mocny. Zazwyczaj gdy indeksy na GPW wyróżniają się na tle rynków bazowych, towarzyszy temu relatywna siła złotego. Tak też dzieje się w ostatnich dniach, gdy polskie indeksy, zwłaszcza WIG20, świecą mocną zielenią, a złoty zyskuje do głównych walut świata. Popyt inwestorów na akcje polskich spółek nie jest bez oderwania od ogólnych dobrych nastrojów na rynkach akcji, związanych w ostatnich dniach z oczekiwanym porozumienie USA z Chinami oraz oczekiwanym środowym cięciem stóp procentowych przez Fed.
We wtorek WIG20 wzrósł o 2,03 proc. do 3041,52 pkt. W ciągu dnia był nawet na 3046,47 pkt, co jest nowym szczytem trwającej hossy. Rekord historyczny znajduje się niecałe 900 pkt wyżej, ale to wciąż droga wymagająca wzrostu o około 30 proc. Historycznie znów najwyżej jest WIG (poprzednio w poniedziałek), który zaliczył poziom 113 578,40 pkt. Na koniec dnia nieco niżej po wzroście o 1,65 proc. Rekord ma też mWIG40, który zameldował się na 8222,20 pkt. Sesję skończył niespełna 17 pkt niżej, po wzroście o 1 proc. Pod kreską był sWIG80, który stracił 0,37 proc. Siłę popytu potwierdziły obroty, które na szerokim rynku wyniosły 2,39 mld zł, z czego 2,08 mld zł dotyczyło spółek z WIG20, który we wtorek był najsilniejszym głównym indeksem w Europie.
ReklamaZobacz także
Być może powrót zainteresowania zagranicznych inwestorów naszą giełdą należy łączyć z wnioskami z zakończonego niedawno spotkania światowej finansjery w Waszyngtonie, gdzie przy okazji dorocznego spotkania członków MFW i Banku Światowego w dniach 13–18 października zgromadzili się liderzy finansów z całego świata, w tym ministrowie finansów, szefowie banków centralnych oraz przedstawiciele instytucji międzynarodowych. W stosunku do Polski MFW utrzymał prognozę dynamiki PKB w 2025 r. na poziomie 3,2 proc. oraz w 2026 r. na poziomie 3,1 proc.
„Polska – dominował raczej pozytywny sentyment co do naszego kraju. Dobre wyniki PKB, spadająca inflacja. Kwestia rosnącego długu publicznego nie rezonowała tak jak w dyskusjach krajowych” – napisali w komentarzu po spotkaniach w USA analitycy z Pekao. W każdym bądź razie mniej więcej od zakończenia spotkań w Waszyngtonie widać niesłabnący popyt na GPW, który poprowadził WIG20 na nowy szczyt hossy. Oby tylko nie w ramach układu jego podwójnej odsłony.
Pocztówki z Waszyngtonu czyli obraz światowej gospodarki i rynków wyłaniający się z serii konferencji i spotkań towarzyszących zjazdom Word Bank and IMF.
— Analizy Pekao (@Pekao_Analizy) October 18, 2025
🔹Po pierwsze dało się wyczuć zmianę dotychczasowego paradygmatu. Dużo mniej było już krytyki agendy prezydenta Trumpa.… pic.twitter.com/LDXEDsC9iC
W WIG20 wzrosty dotyczyły kursów 19 spółek. Pod kreską tylko Kęty (-0,32 proc.). Największy wzrost dotyczył akcji Budimeksu, które zyskały 7,85 proc. Budowlana spółka opublikowała wyniki za III kwartał, które okazały się zgodne z oczekiwaniami, ale w 2026 r. Grupa spodziewa się przyspieszenia wzrostu przychodów.
Pozytywnie zaprezentowały się kursy spółek handlowych jak CCC (6,31 proc.), Pepco (4,34 proc.), czy LPP (3,70 proc.). Mocne były banki ze wzrostami Pekao (2,9 proc.), PKO (2,11 proc.) i przede wszystkim mBanku (4,96 proc.), który po raz pierwszy w historii zamknął sesję powyżej poziomu 1000 zł za akcję. Kurs kończył na poziomie 1045 zł. Wcześniej w sierpniu udało się zamknąć na równym 1000 zł. W ciągu dnia także Orlen był najwyżej w tym roku (99,65 zł), ale sesję skończył wzrostem o 1,04 proc. na 98,20 zł i z wyceną 114,9 mld zł.
Dziś na rynku NewConnect zadebiutowały akcje BASEIG, czyli poznańskiej spółki z sektora fashion-tech, która łączy sztuczną inteligencję, e-commerce i produkcję odzieży. Kurs w debiucie zwyżkował o 122,86 proc., a jeszcze przed godziną 12.00, czyli niespełna godzinę od startu notowań, handel zawieszono za względu na proporcjonalną przewagę zleceń kupna po każdej cenie.
Michał Kubicki

























































