Czwartkowe ZWZ PKO BP uchwaliło przeznaczenie 1,9 mld zł z zysku osiągniętego w 2014 roku na kapitał zapasowy, a 1,25 mld zł pozostawiło niepodzielone. To pierwszy raz w giełdowej historii, kiedy bank ten dywidendy nie wypłaci.



Uchwała walnego jest zgodna z wcześniejszą rekomendacją zarządu.
Akcjonariusze banku decydowali w czwartek o podziale łącznie 3,21 mld zł, z czego 3,08 mld zł stanowił zysk za 2014 rok, a kwota 132,8 mln zł pochodziła z niepodzielonego zysku z lat ubiegłych, wynikającego z połączenia banku z Nordea Bank Polska.
Czwartkowe walne banku odwołało z rady nadzorczej Jarosława Klimonta. Z kolei Tomasz Zganiacz zrezygnował z zasiadania w radzie nadzorczej. Walne PKO BP powołało do rady Małgorzatę Dec-Kruczkowską i Krzysztofa Kiliana.
Pod koniec marca PKO BP otrzymał od Komisji Nadzoru Finansowego zalecenie zatrzymania przez bank całego zysku wypracowanego w 2014 r., do czasu ustalenia przez nadzór wysokości dodatkowego wymogu kapitałowego.
Zarząd PKO BP przyjął wówczas wskaźniki adekwatności kapitałowej określające kryteria dywidendowe. Były to: łączny współczynnik kapitałowy powyżej 12,5 proc. oraz współczynnik kapitału podstawowego Tier 1 powyżej 12 proc.
Założeniem polityki dywidendowej banku jest stabilne realizowanie dywidend w długim terminie z zachowaniem zasady ostrożnego zarządzania bankiem. Dotychczas, w swojej giełdowej historii, bank regularnie, rokrocznie wypłacał dywidendę swoim akcjonariuszom, począwszy od zysku za rok 2004.
Z zysku osiągniętego w 2013 roku PKO BP na dywidendę przeznaczyło 937,5 mln zł, co dało 0,75 zł na akcję. Podział zysku był zgodny z wcześniejszą propozycją zarządu.
(PAP)
gsu/ seb/ gor/


























































