Hanzeatycki Wyższy Sąd Krajowy w Hamburgu odrzucił we wtorek, w drugim dniu procesu, wniosek obrony o umorzenie postępowania przeciwko Ukraińcowi Serhijowi K., oskarżonemu o kierowanie zespołem, który w 2022 roku wysadził gazociągi Nord Stream - podała agencja dpa.


- W świetle niemieckiego prawa oskarżony nie jest ograniczony w swojej obronie - powiedziała w uzasadnieniu decyzji przewodnicząca składu sędziowskiego. Dodała, że swoboda składania zeznań w Niemczech nie jest ograniczona przez przepisy służbowe obcego państwa.
O umorzenie procesu wnioskowała obrona Serhija K. Argumentowała, że K. jako były oficer podlega obowiązkowi zachowania tajemnicy i dlatego - pod groźbą wysokich kar w Ukrainie - nie może ani naradzać się ze swoimi obrońcami, ani zeznawać przed sądem.
Po oddaleniu wniosku obrony proces toczy się zgodnie z planem.
Proces oskarżonego o sabotaż na Bałtyku toczy się dalej
Według niemieckiej prokuratury 50-letni K. przy pomocy sześciu innych osób umieścił ładunki wybuchowe na trzech z czterech nitek gazociągów Nord Stream, którymi gaz ziemny z Rosji był transportowany przez Morze Bałtyckie do Niemiec. Zdaniem śledczych K. był dowódcą grupy sabotażowej.

Zgodnie z ustaleniami prokuratury Serhij K. we wrześniu 2022 r. należał do ukraińskiej jednostki specjalnej i pracował dla ukraińskich służb. Jako pomysłodawca i organizator zamachu na Nord Stream w dokumentach śledczych pojawia się były oficer ukraińskich służb wywiadowczych Roman Czerwinski, który zaprzecza oskarżeniom. Operację miał zatwierdzić ówczesny głównodowodzący ukraińskiej armii Wałerij Załużny. Ten również odrzuca oskarżenia.
Serhij K. został aresztowany w sierpniu 2025 r. we Włoszech, gdzie przebywał na wakacjach z rodziną. Przekonuje, że nie miał nic wspólnego z atakiem na gazociąg i że w czasie, gdy do niego doszło, znajdował się w Ukrainie. Od czasu aresztowania przebywał w więzieniu we włoskiej Ferrarze, gdzie przez 11 dni prowadził strajk głodowy. Pod koniec listopada 2025 r. został przekazany stronie niemieckiej i osadzony w areszcie.
„Nie jesteśmy dwoma szalonymi wojskowymi”. Zaskakujące kulisy procesu w Hamburgu
Dopiero po zatrzymaniu mężczyzny we Włoszech śledczy nabrali niemal całkowitej pewności, że ujęto właściwą osobę. Z aresztu Serhij K. zadzwonił do żony i powiedział jej, że nadszedł „właściwy moment”, by opublikować oświadczenie, iż wysadzenie gazociągów Nord Stream było „oficjalną operacją wojskową”, a jego przełożony miałby zaświadczyć, że on i K. nie są „dwoma szalonymi wojskowymi”. Mężczyzna najprawdopodobniej nie zdawał sobie sprawy z tego, że włoskie organy wymiaru sprawiedliwości podsłuchiwały jego rozmowy.
Reprezentujący Serhija K. adwokat Jes Meyer-Lohkamp powiedział, że jego klient jest „oficerem ukraińskich sił zbrojnych”. W takim przypadku - argumentował - sąd musi zbadać, czy w świetle sprzecznej z prawem międzynarodowym rosyjskiej wojny napastniczej przeciwko Ukrainie „gazociągi w ogóle można było nadal eksploatować oraz czy wymierzone w nie działania mogły być uzasadnione”. Zarazem dodał, że śledztwo „nie dostarczyło żadnego bezpośredniego, wiarygodnego dowodu na udział (jego) klienta” w operacji.
Do zniszczenia trzech z czterech nitek Nord Stream 1 i Nord Stream 2 doszło 26 września 2022 r. - ponad siedem miesięcy po wybuchu pełnoskalowej wojny Rosji przeciw Ukrainie - na głębokości około 80 metrów, na dnie Morza Bałtyckiego. (PAP)
ipa/ akl/































































