Parlament Słowacji odrzucił w piątek weto prezydenta Petera Pellegriniego wobec ustawy, która likwiduje urząd ochrony sygnalistów (UOO), a w jej miejsce powołuje instytucję, której kierownictwo ma zostać powołane przez większość rządzącą. Opozycja i organizacje obywatelskie zapowiedziały protesty.


Ustawa została pierwotnie przyjęta we wtorek. Prezydent zawetował ją dwa dni później; zwracał uwagę m.in. na brak podstaw do skróconej procedury legislacyjnej, niewystarczającą ochronę sygnalistów i zastrzeżenia zgłoszone przez Komisję Europejską.
Dotychczasowe przepisy zapewniały ochronę osobom, które zgłosiły przypadki korupcji lub innych niezgodnych z prawem działań. UOO został utworzony w 2019 roku, ale faktycznie zaczął działać dwa lata później i od tego czasu zapewnił ochronę około 100 osobom.
Ochroną objęto m.in. kilku funkcjonariuszy z elitarnej jednostki policji. Mimo to minister spraw wewnętrznych Matusz Szutaj Esztok zmienił im przydziały służbowe lub zawiesił ich w obowiązkach, za co UOO ukarał jego resort grzywną. Zdaniem opozycji rząd premiera Roberta Ficy przyjął projekt ustawy o likwidacji UOO z chęci odwetu.
Wzywając do udziału w proteście we na wtorek 16 grudnia, lider słowackiej opozycji Michal Szimeczka powiedział dziennikarzom po głosowaniu, że większość rządowa zlikwidowała niezależną instytucję walczącą z korupcją, a w ostatnich dniach przeforsowała też inne zmiany sprzeczne z zasadami państwa prawa.
Osobno do protestów, które mają się odbyć w poniedziałek, wezwały też słowackie organizacje obywatelskie.
Rząd Ficy, sprawujący władzę od 2023 r., wcześniej zreformował już publiczne radio i TV, wymieniając ich kierownictwa, oraz zmienił kodeks karny, osłabiając przepisy dotyczące przestępstw finansowych. Przeforsował też zmiany w konstytucji, potwierdzające suwerenność państwa wobec niektórych przepisów Unii Europejskiej, co w Brukseli uznano za osłabienie praworządności i międzynarodowych zobowiązań Słowacji.
Piotr Górecki (PAP)
ptg/ akl/



























































