We Włoszech tamtejszy rząd przedstawił projekt wprowadzenia jednorazowego podatku od zysków nadzwyczajnych, który miałby objąć banki. Wymaga on jeszcze uchwalenia przez parlament, w którym koalicyjny rząd Giorgii Meloni posiada większość. Wpływy mają pomóc rządowi we wsparciu rodzin starających się o swoje pierwsze mieszkanie. Na włoskiej giełdzie informacja wywołała wyprzedaż akcji banków.


Na Borsa Italia, czyli giełdzie papierów wartościowych w Mediolanie, największe spadki we wtorkowy ranek dotyczą tamtejszego sektora bankowego. Ceny akcji Unicredit spadały o ok. 8 proc., kurs BPER Banca zniżkował o ponad 7 proc., Banca Monte Paschi Siena o ponad 8 proc., czy Finecobanco o 7,5 proc. Reprezentacyjny włoski indeks ITA40, rano spadał o ponad 2 proc., przy dość neutralnym początku handlu na europejskich parkietach.
To efekt zatwierdzenia na posiedzeniu gabinetu włoskiego rządu w późny poniedziałek wieczorem projektu nałożenia na banki specjalnego podatku od zysków nadzwyczajnych. Szczegóły ogłosił wicepremier Matteo Salvini na konferencji prasowej. Będzie on wynosił 40 proc. marży odsetkowej netto banków, czyli miary dochodu, jaki banki czerpią z różnicy między oprocentowaniem kredytów i depozytów.
Ma przynieść rządowi ponad 2 miliardy euro (2,2 miliarda dolarów) dodatkowych wpływów do budżetu. Salvini powiedział, że podatek będzie dotyczył tylko 2023 r., a zebrane fundusze zostaną wykorzystane na pomoc rodzinom, zwłaszcza tym, które są w trakcie zakupu pierwszego mieszkania.
„Decyzja o wprowadzeniu podatku została ogłoszona nieoczekiwanie i może zostać zinterpretowana jako przeciwwaga wyższych stóp procentowych w strefie euro. Rząd włoski wielokrotnie wskazywał, że stopy procentowe są zbyt wysoko podnoszone przez EBC i będzie się to wiązało z nieuniknionymi konsekwencjami” – napisali w komentarzu analitycy z DM XTB.
Według agencji ratingowej DBS Morningstar, pięć największych włoskich banków odnotowało łączne zyski w pierwszej połowie 2023 r. w wysokości 10,5 mld euro, co oznacza wzrost o 64 proc. rok do roku.
Prawicowy rząd Włoch wielokrotnie krytykował banki za to, że nie podnosiły oprocentowania depozytów, jednostronnie korzystając na wyższych stopach procentowych.
„Wystarczy spojrzeć na zyski banków w I półroczu 2023 r., także w wyniku podwyżek stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego, by zrozumieć, że nie mówimy o kilku milionach, ale o miliardach” – powiedział Salvini cytowany przez Reutersa.
„Obciążenia wynikające z kosztu pieniądza podwoiły się dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, ale to co otrzymują posiadacze rachunków bieżących, z pewnością nie podwoiło się” – dodał.
W Europie na podobny ruch względem sektora bankowego zdecydowały się już wcześniej Hiszpania i Węgry, poinformowała agencja.


























































