Targi to doskonała okazja do zaprezentowania nowości, a także do obserwacji rynkowych trendów. Nie inaczej też było podczas zakończonej właśnie edycji targów mody męskiej B-IN-BERLIN, które odbyły się w stolicy Niemiec w dniach od 22 do 24 lipca. Debiutów było sporo praktycznie w każdym asortymencie odzieży.
Firma Digel, znany producent klasycznej odzieży męskiej oraz ubrań w stylu casual, po raz pierwszy zaprezentowała kolekcję ubrań wizytowych Ceremony. Uzupełnienie oferty firmy o propozycje na ślub, sylwestra czy karnawał to potwierdzenie rosnącego zainteresowania rynku odzieżą na specjalne okazje. Dbałość o zdrowie to kolejny z trendów, który można było dostrzec na targach.
Jedną z ciekawszych propozycji była kolekcja wyrobów z dzianin firmy Pelo, wykonana z mieszanki 50% bambusa, 20% jedwabiu i 30% bawełny. Bambus jest rzadko atakowany przez pasożyty i dlatego nie musi być pryskany pestycydami, zawiera też substancje, które odstraszają bakterie, dzięki czemu zrobiona z niego dzianina ma antybakteryjne właściwości. Garderoba wykonana z tkanego bambusa jest też o 1 do 2 stopni chłodniejsza latem niż inne, czterokrotnie lepiej oddycha niż bawełna, ma szlachetny połysk, miękki chwyt i delikatny dotyk, doskonale reguluje przepływ powietrza i wilgoci i do tego jest biologicznie odbudowywalna.
Targi potwierdziły dalszy rozwój rynku odzieży o mniej formalnym charakterze, co było widoczne między innymi w kolekcjach takich marek, jak Bugatti, Camel Active, Frank Eden czy Bush. Ta ostania zaprezentowała rozbudowaną kolekcję licencyjną Lufthansa, potwierdzając tym samym ciągle rosnącą tendencję rozwojową rynku licencji w branży odzieżowej. Targi w Berlinie potwierdziły, że w modzie męskiej dzieje się bardzo wiele, a obok aspektu mody coraz większą wagę zyskuje funkcjonalność odzieży i marka.
Źródło:Promedia























































