Wstępne odczyty wskaźników PMI za marzec przyniosły katastrofalny rozjazd z oczekiwaniami ekonomistów. Zamiast oczekiwanej poprawy, PMI dla niemieckiego przemysłu zanurkował do najniższego poziomu od sierpnia 2012 roku.


Wskaźnik PMI dla niemieckiego przemysłu zanurkował do 44,7 punktów, co jest najniższym odczytem od 79 miesięcy. To także wynik znacznie słabszy niż 47,6 pkt. odnotowane w lutym. Malejący PMI poniżej 50 punktów sygnalizuje nasilenie tendencji recesyjnych w badanym sektorze.
Taki rezultat jest bardzo silnym rozczarowaniem. Ekonomiści od kilku tygodni twierdzili, że zeszłoroczna zadyszka niemieckiego przemysłu jest „przejściowa” i że wynika głównie z czynników jednorazowych (np. zaostrzenia norm emisji spalin). Rynkowy konsensus zakładał więc, że w marcu wskaźnik PMI dla niemieckiego sektorze wytwórczego podniesie się do 48 pkt.
Dane z Niemiec wywołały gwałtowną reakcję na ryku walutowym. Kurs EUR/USD po 9:10 runął z poziomu 1,1387 do 1,1294 pół godziny później. Spadki dotknęły też rynki akcji, gdzie DAX zniżkował o ponad 0,6%.
Nieco słabiej niż miesiąc wcześniej zaprezentował się także analogiczny wskaźnik dla sektora usług, który obniżył się do 54,9 pkt., zgodnie z oczekiwaniami analityków. Mimo to łączony PMI dla Niemiec zaliczył spadek do 51,5 pkt. z 52,8 pkt. w lutym. Marcowy odczyt był najniższy od 69 miesięcy, czyli od połowy 2013 roku.
- Spadek popytu na niemieckie produkty był napędzany malejącymi zamówienia eksportowymi, które spadły siódmy miesiąc z rzędu, notując najszybsze tempo spadku od sierpnia 2012 roku. Anegdotyczne dowody wskazują na opóźnienia w podejmowaniu decyzji zakupowych przez klientów, co spowodowane jest niepewnością jak również słabszym popytem w sektorze motoryzacyjnym – czytamy w raporcie firmy IHS Markit.
- Spowolnienie w niemieckim sektorze przemysłowym stało się mocniej zakorzenione – marcowe wstępne dane pokazują przyspieszenie spadku spadku produkcji, nowych zamówień oraz eksportu. Niepewność związana z brexitem i amerykańsko-chińskimi relacjami handlowymi, spowolnienie w przemyśle samochodowym i generalnie słabszy popyt światowy nadal mocno ciążą na wynikach sektora przemysłowego, który notuje najsilniejszą recesję od 2012 roku” – skomentował Phil Smith, główny ekonomista IHS Markit.
Przemysłowa recesja nie dotyczy jedynie Niemiec. PMI dla francuskiego sektora wytwórczego w marcu zaliczył spadek do 48,7 pkt. z 50,2 pkt. w lutym. Rynkowy konsensus zakładał poprawę do 50,7 pkt.
W rezultacie „przemysłowy” PMI dla całej strefy euro spadł mocniej od oczekiwań, obniżając się w marcu do 47,6 pkt. z 49,3 pkt. w lutym. To najniższy odczyt tego wskaźnika od 71 miesięcy, a więc od czasu ostatniej recesji w eurolandzie. Sytuację ratuje sektor usług, dla którego PMI w dalszym ciągu utrzymuje się powyżej bariery 50 punktów (52,7 pkt. w marcu i 52,8 pkt. w lutym). Dzięki temu produkt krajowy brutto strefy euro w pierwszym kwartale prawdopodobnie odnotuje niewielki wzrost. Według ekonomistów IHS Markit pierwszokwartalny wzrost PKB strefy euro wyniesie 0,2% kdk.
Krzysztof Kolany

























































