REKLAMA
BELKA ZA 2022 ROK

Netflix kontra brytyjska rodzina królewska. Czy król Karol wykupi syna ze szponów serwisu?

Agata Wojciechowska2022-10-29 16:50redaktor
publikacja
2022-10-29 16:50

Im głośniej, tym lepiej. Netflix najwyraźniej lubi, gdy się o nim pisze - nieważne czy dobrze, czy źle. Spór wokół najnowszego sezonu "The Crown", w którym pokazują m.in. śmierć księżnej Diany, jest na szali z kontrowersyjnym reality show z księciem Harrym i Meghan Markle. W tle natomiast miliony dolarów przelewają się z konta na konto. 

Netflix kontra brytyjska rodzina królewska. Czy król Karol wykupi syna ze szponów serwisu?
Netflix kontra brytyjska rodzina królewska. Czy król Karol wykupi syna ze szponów serwisu?
fot. Utrecht Robin/ABACA / /  Abaca Press

100 mln dolarów to oszałamiająca kwota, nawet jak na kilkuletnią współpracę między Netfliksem a księciem Harrym i jego żoną Meghan Markle. Pieniądze miały już trafić na ich konta za m.in. paradokument o "ich miłości". Jak się jednak okazało, śmierć królowej Elżbiety i najnowszy sezon serialu "The Crown" ostro namieszał w brytyjskiej rodzinie królewskiej. 

"Nie stać ich na rezygnację. Są za biedni"

Przez ponad rok Harry i jego żona Meghan prali brudy rodziny królewskiej podczas kręcenia scen do paradokumentu o ich miłości, a de facto reality show podobnego do "Big Brothera". Sądząc po wcześniejszych wywiadach, raczej w komentarzach nie oszczędzali oni rodziny królewskiej. Zawsze jednak pamiętali, by unikać krytyki królowej Elżbiety II i księcia Filipa. Zapewne więc oberwało się księciu Karolowi, jego małżonce Camilii oraz Williamowi i jego żonie Kate. Sytuacja młodszego brata Windsorów się znacząco skomplikowała wraz ze śmiercią monarchini. Teraz wszystko zależy od króla Karola III, w tym m.in. nadanie tytułów Ich Królewskich Mości dzieciom Sussexów. Zaczęli więc prowadzić negocjacje w celu zmodyfikowania materiału, który sami wcześniej dostarczyli. 

Nie stać ich na rezygnację z kontraktu. "Potrzebują pieniędzy i to potrzebują dramatycznie, bo nie mają innego źródła dochodu. Dlatego też są związani umową z diabłem" - przyznaje Tom Bower, autor książki "Zemsta: Meghan, Harry i wojna między Windsorami". Z kolei Tina Brown, która napisała książkę "The Palace Papers" określiła parę jako biedaków, którzy grają w czwartoligowej drużynie gwiazd według hollywoodzkich standardów. Po prostu nie mają funduszy, by wspiąć się wyżej, a ich rezydencja za 14 mln zł położona w Montecito jest jedną ze skromniejszych w okolicy. I dodała, że jakby co, to "Elon Musk wciąż jest singlem". 

Dlatego też próbowali edytować netflixowy materiał. Jednak serwis nie chce wypuścić soczystych plotek, które zapewnią im szum w gazetach, tv i social mediach. Przecież właśnie na nie wydali astronomiczną kwotę 100 mln dol. i to w momencie, kiedy serwisy streamingowe, a już szczególnie Netflix, przeżywają problemy finansowe. Na co im bezpłciowy materiał, którego może pierwszy odcinek obejrzą ludzie z ciekawości, a kolejne - jedynie królewscy korespondenci, którzy doniosą, że reszta jest "nuuuuudnaaaa", co spowoduje pikowanie oglądalności (podobnie rzecz ma się z podcastami Meghan Markle na Spotify). 

Karol III ich wykupi? Nie, jeśli zaatakują Camilę

Kolejny problem stanowi fakt, że postprodukcja tego dokumentu była już zaawansowana. W kuluarach mówiono, że zostały jedynie prace nad różnymi wersjami językowymi. Nic dziwnego, premiera miała się odbyć w grudniu na fali popularności brytyjskiej rodziny królewskiej, jaką wywoła zbliżająca się wielkimi krokami premiera kolejnego sezonu "The Crown". W tym sezonie zostanie m.in. pokazana dokładnie śmierć księżnej Diany, ba nawet zdjęcia kręcono w tunelach w Paryżu zaledwie 100 metrów od miejsca wypadku. Podpisanie umowy i realizacja z serwisem, który zbija pieniądze na najbardziej traumatycznym w jego życiu wydarzeniu, stoi w sprzeczności ze wszystkim, co wcześniej twierdził m.in. na temat dbania o zdrowie psychiczne. Nie posiadając jednak pieniędzy, nie jest się w stanie licytować. Trzeba było jednak pomyśleć o tym wcześniej. 

Finanse Sussexów:

Netflix - 100 mln funtów

W jego skład wchodził: serial o Invictus Games, paradokument o miłości pary i animowany serial Meghan pt. "Perła", z którego serwis finalnie zrezygnował.

Spotify - co najmniej 18 mln funtów (pojawia się też kwota 30 mln funtów)

Podcast Archetypes prowadzony przez księżną polega na rozmowach odnośnie stereotypów, z którymi mierzą się współczesne kobiety. Rozmawiała m.in. z tenisistką Sereną Williams, piosenkarką Mariah Carey i aktorką Mindy Kaling.

Umowy odnośnie publikacji książek - 35 mln funtów

Trzy lub cztery części autobiografii księcia Harry'ego. Meghan napisała książkę "Ławka" (została posądzona o plagiat). 

Clevr Blends - co najmniej kilka mln

Meghan zainwestowała w start-up produkujący "superlatte" w proszku. Nie jest znany jej dokładny udział w tym przedsięwzięciu. 

Spadki - co najmniej 14 mln funtów

Po śmierci księżnej Diany jej majątek oszacowano na 21 mln funtów. W skład masy spadkowej wchodziły: inwestycje w akcje, biżuterię, ubrania, fundusze i 17 mln z ugody rozwodowej z obecnym królem Karolem III. Jej majątek został podzielony na kilka osób, z czego lwią część otrzymali jej synowie (pozostali to 1/4 podzielono między 17 chrześniaków, część otrzymał także jej długoletni lokaj Paul Burrell). Z szacunków wynika, że pieniądze ze spadku Harry wydał na przeprowadzkę do USA. W chwili, gdy to zrobił, kwota wynosiła około 10 mln funtów. Po śmierci Królowej Matki w 2002 roku wraz z księciem Williamem otrzymali do podziału 14 mln z jej fortuny wynoszącej 70 mln funtów. 

Aplikacja o zdrowiu psychocznym - siedmiocyfrowa kwota

Harry został mianowany "Chief Impact Oddicer" w BetterUp z San Francisco.

 - To ich główny problem: utknęli - wyznaje Tom Bower. - Jedynie przelew z konta króla Karola III mógłby zmienić ich pozycję. To by jednak kosztowało miliony funtów. Jedyne, co zapewne przekonałoby nowego monarchę, byłoby podpisanie przez Harry'ego i Meghan "umowy milczenia" na temat rodziny królewskiej. Na to się jednak nie zgodzi księżna Sussex, która obecnie cały swój image oparła na krytyce Buckingham Palace - dodaje. 

Teraz zdaje się wszyscy wstrzymali oddech, czekając na pierwsze odcinki. Karol III mógłby nawet próbować ich wykupić, ale jeśli na początku uderzą w monarchię lub Camilę, to najprawdopodobniej oznacza koniec. Dlaczego? Po śmierci królowej Elżbiety II nie brakowało głosów, że Commonwealth to przeżytek. Jak wspominał Valentine Low, autor "Courtiers: the inside story of Palace power struggles", brytyjska monarchia opiera się na zgodzie społecznej, a co za tym idzie muszą zadbać, by zdobyć i utrzymać szacunek obywateli Zjednoczonego Królestwa i zamorskich terytoriów. Jeśli to zostanie zniszczone w sposób fundamentalny i definitywny, może to oznaczać koniec". Wiążę się z tym też pozycja Camilii, która umówmy się, nie cieszyła się sympatią. Dzięki pracy i zasadzie "nie narzekaj i nie tłumacz się" stała się osobą, która zyskała zaufanie poddanych. 

Książę Harry staje się niewiarygodny?

Tu zaczynają się schody przede wszystkim z wiarygodnością. Jednocześnie bowiem książę Harry podpisał umowę z wydawnictwem na publikację autobiografii (napisanej przez ghostwritera, którym najprawdopodobniej jest J.R. Moehringer. Zasłynął on m.in. współpracą przy pisaniu wspomnień z tenisistą Andre Agassim, aktorem Georgem Clooneyem czy założycielem NBA Philem Knightem. W przypadku książęcej książki miał otrzymać on gażę 1 mln dol.). W pewnym jednak momencie zapewne i showrunnerzy i wydawcy usiedli w jednym pokoju i zaczęli rozmawiać. Okazało się, że produkcja Netfliksa i książka zasadniczo się różnią. Nie jest to zaskoczenie, bo książę i księżna Sussex- miewali problemy z przedstawianiem faktów w odrobinę innym świetle niż reszta świata. Sama królowa Elżbieta II zaznaczyła w swoim oświadczeniu, że "wspomnienia [co do życia Sussexów w Londynie] się różnią".

Nieścisłości w "zeznaniach" w rodzinie królewskiej:
Wersja SussexówWersja Windsorów
Archie i Lilibeth nie mają tytułów Jego Królewskich Mości, bo są mulatami. Archie i Lilibeth nie mają tytułów, bo można je przyznać tylko bezpośrednim potomkom króla. Nadanie im ich jest możliwe dopiero po śmierci Elżbiety II. Inaczej byłoby to niezgodne z brytyjskim prawem.
Ślubu udzielił im arcybiskup Canterbury w ogrodzie w Windsorze kilka dni przed oficjalnym ślubem. Arcybiskup Canterbury stanowczo temu zaprzeczył.
Gdy odwiedzali RPA, w pokoju, w "housing unit" (określenie, które najczęściej stosuje się wobec domków kempingowych) w pokoju Archiego zapalił się grzejnik. To nie był "housing unit", a rezydencja. Grzejnik się nie zapalił, a wydostało się z niego odrobinę dymu. Archiego nie było wówczas w pokoju, ani na tym samym piętrze.
Znakomita współpraca ze strony Sussexów z ich "domem". Liczne przypadki mobbingu tj. wydzwanianie co dziesięć minut przez całą dobę, umniejszanie znaczenia, wygórowane wymagania.
Rasistowskie uwagi na temat koloru skóry ich dzieci - tutaj sami nie potrafią dojść do porozumienia: Harry: została powiedziana jedna uwaga na początku ich związku. Meghan: co chwilę słyszała takie, czy inne uwagi, w czasie kiedy była w ciąży. Pałac zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek takie uwagi były poczynione. "Rodzina królewska to nie rasiści" - czytamy w oświadczeniu.  Być może uwagi były rzucone dość luźno, bardziej w stylu Monty Pytona i ogólnie rodzinnych rozmów, o tym czy będą rude jak Harry, czy odziedziczą nos po Karolu, itd.
Tuż po ogłoszeniu związku z księciem Harrym, "pałac" zabrał Meghan Markle paszport i prawo jazdy. Meghan sama w zaawansowanej ciąży poleciała na prywatną imprezę ("baby shower") do Nowego Jorku zorganizowaną przez jej amerykańskich znajomych.
Meghan twierdzi, że nie wiedziała, kim jest Harry, a wszystkiego, czego się dowiedziała, wie dzięki niemu.  Jako nastolatka była w Londynie i ma zdjęcie m.in. pod Pałacem Buckingham. Wiele razy powoływała się m.in. na swoich portalach społecznościowych na wizerunek Diany czy wspomniała ślub Kate z Williamem. Występowała w serialu kręconym w Kanadzie, a więc kraju, który należy do Commonwealthu. 
Meghan twierdzi, że księżna Kate doprowadziła ją do płaczu podczas przymiarki sukienek  dla małych druhen tuż przed ślubem. Wysłała nawet kwiaty jako przeprosiny.  Pałac milczy w tym zakresie, ale wspomniana książka Valentine'a Lowa cytuje pracowników dworu, którzy twierdzą, że Meghan niewybrednie skomentowała wygląd księżniczki Charlotty (najprawdopodobniej porównała ją do innej druhny, określając jako grubą). Na te słowa miała ostro zareagować mama, księżna. I to miał doprowadzić do łez, ale złości Meghan. Księżna Kate później także była widziana ze łzami w oczach.
Na premierze "Króla Lwa" osoba z ekipy (nie wymieniła jej z nazwiska), która pochodzi z RPA, powiedziała, że na wieść o jej ślubie z "białym" księciem Harrym ludzie fetowali jak po uwolnieniu Nelsona Mandeli z więzienia. Dr John Kani, który był jedynym członkiem ekipy z RPA, nie tylko zaprzeczył tym słowom. Co więcej, zaprzeczył, że w ogóle księżną poznał, a co dopiero z nią rozmawiał. "Jestem bardzo zaskoczony jej stwierdzeniem". 
ITD. 

Sam książę za "Zapasowego" (po ang. "Spare") zainkasował około 20 mln dolarów z kontraktu na trylogię (lub cztery części - nie do końca wiadomo, ile ich będzie) wycenioną na około 42 mln dolarów od Penguin Random House. Została ona opisana jako "intymna" i "napisana z sercem". W opublikowanym oświadczeniu poinformował: "pisałem swoją biografię nie jako książę, którym się urodziłem, ale jako człowiek, którym się stałem. Przez lata nosiłem wiele masek, dosłownie i w przenośni, i mam nadzieję, że opowiadając moją historię - wzloty i upadki, błędy i wyciągnięte wnioski - mogę pomóc pokazać, że bez względu na to, skąd przychodzimy, łączy nas więcej, niż nam się wydaje". Ale też to będzie pierwszy raz, kiedy książę zdradzi na 416 stronach m.in. szczegóły ostatniego pożegnania księżnej Diany, kiedy to wraz z bratem Williamem przemierzali ulice Londynu, podążając za trumną. Naprawdę?

Jak napisał "New York Times", po śmierci królowej Elżbiety II ataki na członków rodziny królewskiej mogą być nieakceptowalne dla części czytelników. Zresztą jak przyznali edytorzy, na kilku etapach książę Harry otrzymał kilka przyjaznych wskazówek odnośnie zawartości swoich wspomnień. Proces pisania tej książki został scharakteryzowany trzema rzeczownikami: "niedomówienia, opóźnienia i tajemnice". 

Jest jeszcze jeden szczegół, którym jednak nie należy się chwalić - rażąco różni się od netfliksowych wspominek. Premierę będzie miała 10 stycznia. (dzień urodzin księżnej Walii Kate, jego szwagierki, jak i Megxitu). Każdy za cenę 28 funtów pozna "nieocenzurowane sekrety" (choć na Amazonie w przedsprzedaży jest już przeceniona o połowę).

Jednak i w tym przypadku para próbowała stonować publikację, wprowadzając w ostatniej chwili zmiany na fali stwierdzenia, że ostateczna wersja może nie zostać dobrze przyjęta po śmierci Elżbiety II. Ponownie książę został złapany w tę samą pułapkę: między potencjalnymi wynikami sprzedaży a dalszym niszczeniem swoich relacji z rodziną pozostałą w Londynie. O ile te różnice zapewnią maksymalną sprzedaż książce i oglądalność serialowi, to będą stanowić pokaźną skazę na wizerunku pary książęcej, której wiarygodność, a co za tym idzie, chęć ich zatrudnienia będzie spadała.

Wartość pary książęcej spada?

I ostatni problem - jak na razie wszystko, co robi para książęca, odnosi się w ten czy inny sposób do rodziny królewskiej. Niebawem jednak skończy się im już "materiał źródłowy", bo przecież żyją w Ameryce. Zapewne po sprzedaży plotek z jubileuszu i pogrzebu "ukochanej babci i podziwianej liderki", nie zostanie im nic. Przez miesiące od megxitu nie dostarczyli nic, co wiązałoby się z ich talentami, pomysłem na zarobek czy ogólnie życie niż odnoszenie się do tego, co działo się podczas pracy w "Firmie", używając tytułów książęcych.

Wartość marki pary książęcej Sussex to około 60 mln dolarów. 

Na czym jeszcze mogliby zarobić?

Bywanie - kilka milionów dolarów

Tyle mogą zarobić rocznie na samym pojawianiu się na określonych imprezach lub/i przemawianiu na nich. Para książęca jest podobno zarejestrowana w agencji Harry Walker, której klientami są m.in. Obamowie. Były prezydent USA miał zarobić za jedno przemówienie w 2017 roku nawet 400 tys. dolarów. Zdaniem ekspertów stawki imprez, na których będą się pojawiać obydwoje, mogą sięgnąć 1 mln dolarów.

Posty sponsorowane - 85 tys. dolarów za post na Instagramie

Z opinii agencji zajmujących się influencerami w USA tyle średnio można zarobić za jeden post sponsorowany, jeśli ma się konto z ponad 10 mln obserwujących. 

Czytanie audiobooków - kilka milionów dolarów (za realizację i proc. od sprzedaży)

O ile autobiografia księcia okaże się hitem, to mógłby sprzedać "swój głos".

Popkultura i pieniądze w Bankier.pl...
...czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windosorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.

aw

Źródło:

Redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl. Absolwentka historii, którą studiowała dłużej niż statystyczny student, ale za to przeszła przez kilka uniwersytetów, w tym uczelnię w Edynburgu. Swoje życie zawodowe rozpoczęła dziesięć lat temu z portalem Bankier.pl. Później współpracowała z licznymi redakcjami, pisząc dla "Gazety Wrocławskiej", nagrywając dla Polskiego Radia i - ku zgorszeniu niektórych - kreując rzeczywistość w "Fakcie". Na pewno nie napisze nic o WIG20, a jeśli już to tylko w kontekście plotek, pogłosek czy domysłów. Dla czytelników siedzi nocami, oglądając seriale, podliczając gaże, czytając książki, śledząc nietypowe aukcje czy podróżując palcem po mapie. Nienawidzi wyrazu “dedykowany”, przeciw któremu prowadzi osobistą krucjatę w internecie. Telefon: 71 748 9511

Tematy
Znajdź pracownika na Pracuj.pl już od 41,70 zł!

Znajdź pracownika na Pracuj.pl już od 41,70 zł!

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
bober87
No dobra, i jak to wpłynie na parytet EUR/USD?
and00
w kwestii ojcostwa tego rudego, to kiedyś widziałem zdjęcie ochraniaza Dajany...
wychodzi na to za młody nie utrzymuje kontaktu z ojcem
pstrzezek
Po co tak ogromny materiał plotkarski na portalu ekonomicznym???
eunuchy_z_ue
szukać filmu " Nazi Harry" na YouTube:)
danzig1
Rozmienianie się na drobne trwa...
33karol33
w Netflixie Harry powinien być bogato uposażony pingmentalnie i zrobić tzw. coming out

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki