REKLAMA

Na dwa tygodnie przed szczytem UE–Chiny narasta spór o handel. "Chińskie towary dotowane przez państwo wypierają uczciwą konkurencję"

2025-07-09 16:20
publikacja
2025-07-09 16:20

Na dwa tygodnie przed planowanym na 24 lipca szczytem UE–Chiny w Pekinie rośnie napięcie między partnerami w sprawach handlowych. Komisja Europejska zarzuca Chinom eksport subsydiowanych nadwyżek produkcyjnych oraz ograniczanie dostępu do swojego rynku. Pekin odrzuca te oskarżenia.

Na dwa tygodnie przed szczytem UE–Chiny narasta spór o handel. "Chińskie towary dotowane przez państwo wypierają uczciwą konkurencję"
Na dwa tygodnie przed szczytem UE–Chiny narasta spór o handel. "Chińskie towary dotowane przez państwo wypierają uczciwą konkurencję"
fot. Marton Monus / /  Reuters / Forum

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała, że jednym z głównych tematów spotkania będzie konieczność „zrównoważenia” relacji handlowych z Chinami. Jej zdaniem Państwo Środka stosuje nieuczciwe praktyki, które utrudniają działalność europejskich firm - w tym politykę „kupuj chińskie” w zamówieniach publicznych oraz nadprodukcję w strategicznych sektorach, takich jak motoryzacja czy zielone technologie.

Komisja Europejska podkreśla, że chińskie towary dotowane przez państwo trafiają na rynki światowe po zaniżonych cenach, wypierając uczciwą konkurencję. - Chiny notują największą nadwyżkę handlową w historii ludzkości. - Ich nadwyżka wobec naszej Unii przekroczyła w zeszłym roku 300 miliardów euro – mówiła von der Leyen we wtorkowym wystąpieniu w Parlamencie Europejskim.

- Nie chcemy się odcinać od Chin, ale będziemy kontynuować politykę ograniczania ryzyka (de-riskingu), ponieważ (...) handel technologiami i bezpieczeństwo są ze sobą nierozerwalnie związane. De-risking to po prostu kwestia europejskiej niezależności – dodała.

Chiny konsekwentnie odrzucają zarzuty, twierdząc, że obecna nierównowaga handlowa wynika z różnic strukturalnych oraz uwarunkowań rynkowych. Pekin podkreśla, że jego polityka subsydiowania przemysłu jest zgodna z zasadami Światowej Organizacji Handlu (WTO), a podobne mechanizmy wsparcia funkcjonują także w UE. Chiny domagają się jednocześnie zniesienia unijnych restrykcji eksportowych na zaawansowane technologie.

Zdaniem chińskiego MSZ problemem nie są same relacje gospodarcze, lecz „nastawienie” Brukseli. - Mamy nadzieję, że to nie relacje gospodarcze, lecz podejście UE wymaga zrównoważenia – oświadczyła w środę rzeczniczka resortu Mao Ning, wzywając do „bardziej obiektywnej i pragmatycznej” polityki wobec Chin.

Unia Europejska od lat krytykuje Chiny za stosowanie nieuczciwych praktyk handlowych, takich jak dumping cenowy, brak wzajemności w dostępie do rynku, przymusowy transfer technologii czy subsydiowanie nadprodukcji. W odpowiedzi Bruksela systematycznie rozbudowuje zestaw narzędzi ochrony handlu. W ostatnich latach wdrożono m.in. instrument przeciwdziałający przymusowi gospodarczemu, mechanizm weryfikacji inwestycji zagranicznych oraz przepisy ograniczające dostęp do zamówień publicznych dla firm z państw stosujących środki protekcjonistyczne.

W czerwcu Komisja Europejska wykluczyła chińskich producentów sprzętu medycznego z unijnych przetargów o wartości przekraczającej 5 mln euro. W 2024 roku nałożono też cła na import chińskich pojazdów elektrycznych, uzasadniając to ich silnym subsydiowaniem przez państwo i sprzedażą po sztucznie zaniżonych cenach.

Z Brukseli Maria Wiśniewska (PAP)

mws/ mms/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (10)

dodaj komentarz
darius19
widze ze sporo nickow z farmy Putlera. UE wspomaga i finansuje Ukraine - pokazujacej palec carowi. Wiec UE jest - be. Szczuja. Ciekawy stosunek do Trumpa. Raz - be, raz - cacy, znowu - be.....
adamii
Coraz bardziej rozumiem motyw dzialania obozow z czasow wojny. Nawet teraz niewolnicy produkuja nam sprzet, a spoleczenstwo broni wlasciciela niewolnikow.
wnr
W odpowiedzi na chińskie produkty, dotowane przez Chiny, EU postanowiła anty dotować własne poprzez ETSy i zielony ład
niederfurzdorf
Świetna hipokryzja. Chińczycy robią złe. Bo „kupuj chińskie” ale Niemiaszki i Francuzi robią dobrze blokując zakupy towarów z USA przy pomocy swoich administratorów podległych państw .
klimaciarz
"Chińskie towary dotowane przez państwo wypierają uczciwą konkurencję" - za to Zielony Ład wspiera kraje UE w konkurencyjności xD
tomitomi
'' uczciwa konkurencja'' - ''oni'' (KE) dalej nie rozumieją co czynią ! nie kojarzą , jak mordują gospodarkę UE ! ! !
eglantyna
"Chiny notują największą nadwyżkę handlową w historii ludzkości."

Zachód sam sobie takie Chiny wyhodował. Wolny handel istnieje tylko teoretycznie - wyłącznie w bajkach farmazoniarzy i profesorów nadzwyczajnych. Tymczasem handel zawsze był i będzie narzędziem walki gospodarczej - walki o surowce, technologie i rynki
"Chiny notują największą nadwyżkę handlową w historii ludzkości."

Zachód sam sobie takie Chiny wyhodował. Wolny handel istnieje tylko teoretycznie - wyłącznie w bajkach farmazoniarzy i profesorów nadzwyczajnych. Tymczasem handel zawsze był i będzie narzędziem walki gospodarczej - walki o surowce, technologie i rynki zbytu. Teoria przewag komparatywnych nie ma miejsca w systemie papierowych dodrukowalnych walut.
To narzędzie stosowało Imperium Brytyjskie, zmuszając swoje kolonie do produkcji surowców i importu produktów przetworzonych. To narzędzie stosuje USA oraz Niemcy. Von der Leyen niech się przyglądnie nawyżce handlowej Niemiec wobec krajów Unii - nie wynika ona z jakości ani ceny niemieckich produktów. Jak to powiedział jeden z niemieckich polityków: Deutschland ist ein Exportland - że co? Już nie Lebensraum, już nie Übermenschen, teraz ni z gruchy Exportland?
Gdyby Polska postanowiła wywalić z kraju niemieckie dyskonty, najpewniej skonczyłoby się to wywaleniem Polski z Unii.
Problem z Chinami jest wyłącznie taki, że wygrywają w handlowe szachy z Zachodem. Gdyby dali sobie 30 lat temu wcisnąć Balcerowicza, dziś by tam psy doopami szczekały, a Zachód rozpływałby się w peanach na temat postępów chinskiej gospodarki, jak to robią z polskim bantustanem.
darius19
duzo racji i duzo przesady. Nic nie jest balo-czarne. Ale generalnie - racja. Nic o taniej chinskiej sile roboczej. Gdyby Europejczyk lub Polak zgodzil sie pracowac za przyslowiowa 'miske ryzu', bylibysmy tez konkurencyjni. Gloryfikacja kontroli panstwa a raczej rezimu.
meliska odpowiada darius19
Polacy w 1990 pracowali za miskę ryżu i Polska tego nie wykorzystała. Eurokołchoz natomiast sprowadza dziadów z III świata i zamiast do fabryk, lokuje ich na socjalu. A Chiny? Chińczycy już od ponad 10 lat zarabiają na technologii. Model "miski ryżu" już się tam skończył. Nie wiedziałeś?Chciałeś Darius błysnąć, ale nie Polacy w 1990 pracowali za miskę ryżu i Polska tego nie wykorzystała. Eurokołchoz natomiast sprowadza dziadów z III świata i zamiast do fabryk, lokuje ich na socjalu. A Chiny? Chińczycy już od ponad 10 lat zarabiają na technologii. Model "miski ryżu" już się tam skończył. Nie wiedziałeś?Chciałeś Darius błysnąć, ale nie wyszło. Wróć lepiej do obszczekiwania Rosji.

Powiązane: UE kontra Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki