REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

NBP widzi inflację w celu. Ale dopiero w 2027 roku. I wyżej niż w lipcu

Krzysztof Kolany2025-11-13 12:30główny analityk Bankier.pl
publikacja
2025-11-13 12:30

Listopadowa projekcja inflacyjna Narodowego Banku Polskiego zakłada, że inflację CPI w 2,5-procentowym celu zobaczymy dopiero w 2027 roku. Co więcej, ścieżka centralna najnowszej projekcji CPI przebiega wyżej, niż to miało miejsce w projekcji lipcowej.

NBP widzi inflację w celu. Ale dopiero w 2027 roku. I wyżej niż w lipcu
NBP widzi inflację w celu. Ale dopiero w 2027 roku. I wyżej niż w lipcu
/ NBP

Podczas listopadowej konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński odtrąbił sukces na całej linii. - Przez utrzymywanie stóp procentowych na bardzo restrykcyjnym poziomie przez odpowiednio długi czas, po obniżanie stóp procentowych w tym roku - wszystkie te sekwencje udało nam się wykonać prawidłowo – powiedział sternik polskiej polityki monetarnej.

- W całym horyzoncie projekcji, czyli 2 lat, inflacja powinna utrzymywać się w celu NBP, czyli 2,5% +/- 1%To pozwoliło nam podjąć decyzję o obniżeniu stóp procentowych – dodał prezes Glapiński.

I po części miał rację. Faktycznie, inflacja CPI w październiku 2025 roku wyniosła 2,8% i czwarty miesiąc z rzędu mieściła się w ramach dopuszczalnego (+/- 1 pkt. proc.) odchylenia od celu. Lecz jednocześnie sam 2,5-procentowy cel NBP pozostaje nieosiągnięty praktycznie od 6 lat. Przez zaledwie 4 z poprzednich 72 miesięcy inflacja CPI kształtowała w ramach celu NBP. W rezultacie cel ten został trwale przekroczony i to zarówno w średnim, jak i długim terminie. Średnia (geometryczna) inflacja CPI za ostatnie 5 lat wyniosła 7,47%, za 10 lat to 4,51%, a za 20 lat ukształtowała się na poziomie 3,35%.

Co nam powiedziała listopadowa projekcja NBP

W piątek Narodowy Bank Polski opublikował najnowszą projekcję inflacyjną. Owa projekcja jest wynikiem zasilenia modelu ekonometrycznego NECMOD świeżymi danymi makroekonomicznymi. Model ten oblicza, że z danym prawdopodobieństwem inflacja CPI znajdzie się na określonym poziomie przy założeniu utrzymania stóp procentowych na niezmienionym poziomie. A wiemy już, że ten warunek nie będzie spełniony, gdyż w środę (czyli już po sporządzeniu projekcji) Rada obniżyła stopy NBP o 25 pb., dzięki czemu stawka WIBOR 3M zmalała do 4,30%. A model NECMOD założył ją na poziomie 4,62% począwszy od IV kwartału 2025 roku aż do końca horyzontu projekcji.

NBP

Jest też w zasadzie przesądzone, że w przyszłym roku Rada Polityki Pieniężnej nadal będzie ciąć stopy procentowe. Choć już znacznie wolniej i ostrożniej niż przez poprzednie pół roku, gdy obniżyła oprocentowanie złotego aż o 150 pb. Rynkowi ekonomiści zakładają, że w 2026 roku cykl obniżek zostanie zakończony przy stopie referencyjnej rzędu 3,50-4,00%. Czyli o 50-75 pb. niższej niż obecnie.

Ale nawet gdyby Rada nie zdecydowała się na owe cięcia, to najnowsza projekcja inflacyjna zakłada, że inflacja CPI zejdzie do 2,5-procentowego celu dopiero w II kwartale 2027 roku. I utrzyma się na tym zbliżonym poziomie do końca 2027 roku. Dodajmy jeszcze, że w całym horyzoncie listopadowej projekcji (czyli do końca 2027) bazowa inflacja CPI nie osiąga celu inflacyjnego, obniżając się do 2,6% w IV kwartale 2027 (obecnie wynosi ona ok. 3%).

Oczywiście to tylko projekcie „wyplute” przez pewien model matematyczny, w którego założeniach zaszyta jest zasada, że inflacja w średnim terminie zawsze zmierza w kierunku celu. Jak już wiemy z lat 2019-22 założenie to nie zawsze się sprawdza. Po drugie, dane źródłowe wprowadzane do modelu zmieniają się w czasie i np. projekcja marcowa może pokazać zarówno niższą jak i wyższą niż obecnie ścieżkę przyszłej inflacji. Tu wszystko zależy od kształtowania się danych wejściowych.

Warto też zestawić projekcję listopadową z jej poprzednikami – z zwłaszcza z jej wydaniem lipcowym. Od tego czasu stopy w NBP spadły bowiem o 100 pb., bieżąca inflacja CPI wydatnie się obniżyła (głównie na skutek efektu bazy w kontekście cen energii i gazu), ropa naftowa potaniała i obniżyła się roczna dynamika wynagrodzeń. Uwzględniwszy to wszystko zwróciłbym uwagę, że listopadowa ścieżka centralna inflacji CPI leży nieco wyżej od ścieżki z lipca. Różnice nie są przesadnie duże (rzędu 0,1-0,2 pkt. proc.), ale sugerują nam tzw. funkcję reakcji większości członków Rady Polityki Pieniężnej.

NBP

Teoretycznie powinni oni brać pod uwagę przede wszystkim inflację bazową. A to dlatego, gdyż uznaje się, że jest ona pochodną przede wszystkim działania czynników krajowych, na którą polityka monetarna ma wpływ. Wychodzi się tu z założenia, że NBP nie może wpłynąć na światowe ceny ropy naftowej czy żywności, które mają decydujące znaczenie dla kształtowania się cen paliw i artykułów spożywczych w Polsce. W tym kontekście widzimy, że kolejne tegoroczne projekcje NBP wskazywały, że inflacja bazowa spada do 2,5-procentowego celu dopiero pod sam koniec horyzontu czasowego.

I to wystarczyło, aby Rada dość ostro cięła stopy procentowe NBP, tym samym wydłużając drogę do osiągnięcia swojego statutowego celu. Gdyby większość w Radzie faktycznie dążyła do jak najszybszego osiągnięcia 2,5-procentowego celu, to nie głosowałaby za niższymi stopami procentowymi. A przynamniej obniżałaby je znacznie wolniej, niż to faktycznie miało miejsce. Bo przecież zgodnie „z najnowszą wiedzą ekonomiczną”, każda obniżka stóp w banku centralnym to – ceteris paribus – wyższa inflacja w przyszłości niż w scenariuszu, w którym stopy nie zostałyby obniżone. Zresztą na tej właśnie zasadzie działa enbepowski model NECMOD.

Wydaje się zatem, że obecna większość w Radzie z prezesem Glapińskim zadowala się inflacją CPI mieszczącą się w granicach dopuszczalnego odchylenia od 2,5-procentowego celu. Parafrazując pirackiego kapitana z „Piratów z Karaibów”: cel jest tu tylko raczej tylko wskazówką, aniżeli obowiązującą regułą. A to prowadzi nas do konkluzji, że faktyczny cel inflacyjny NBP leży teraz na wysokości 3,0-3,5%, a nie deklarowanych oficjalnie 2,5%.

To ważna informacja dla wszystkich inwestorów i oszczędzających, którzy w takim układzie powinni przekalibrować wszystkie swoje arkusze kalkulacyjne i zmienić założenia dotyczące oczekiwanej inflacji (tj. jeśli nadal mają tam wpisaną inflację rzędu 2,5% rocznie). Zresztą założenie przyszłej inflacji CPI na poziomie rzędu 3,5% średniorocznie byłoby zbieżne z historycznymi dokonaniami NBP na tym polu. Przypomnijmy ,że średnia (geometryczna) inflacja CPI w Polsce w poprzednich 20 lat wyniosła 3,35%.  

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Polak wśród sukcesorów Credo Ventures. Maciej Gnutek będzie współzarządzał funduszem, który miał nosa do ElevenLabs
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (9)

dodaj komentarz
od_redakcji
To NBP musi zmienić okulistę
kch002
Inflacja nigdy nie bedzie w zadnym celu, bo swiat jest malo przewidywalny i wystarczy jedno wieksze zawirowanie na swiecie, oslabienie PLN i pozamiatane z ta inflacja. Przekladajc na nasze- kupowac, remontowac, wydawac kase, bo co mozesz zrobic teraz, to na pewno nie zrobisz tego za kilka lat doliczajac skromne odsetki od oszczednosci Inflacja nigdy nie bedzie w zadnym celu, bo swiat jest malo przewidywalny i wystarczy jedno wieksze zawirowanie na swiecie, oslabienie PLN i pozamiatane z ta inflacja. Przekladajc na nasze- kupowac, remontowac, wydawac kase, bo co mozesz zrobic teraz, to na pewno nie zrobisz tego za kilka lat doliczajac skromne odsetki od oszczednosci po podatku belkowym.
bha
Szkoda że w Detalu niskiej inflacji cenowej i % jakość od dawna nie widać.A przecież w statystykach Niby inflacja spadła już że swojego szczytu o blisko 15 %!?. Niestety w ciągu ostatnich 4 lat ceny większości % towarów produktów i artykułów urosły w detalu Ogromnie. Ciekawe więc czy większość % zwykłych ludzi robiących codziennie Szkoda że w Detalu niskiej inflacji cenowej i % jakość od dawna nie widać.A przecież w statystykach Niby inflacja spadła już że swojego szczytu o blisko 15 %!?. Niestety w ciągu ostatnich 4 lat ceny większości % towarów produktów i artykułów urosły w detalu Ogromnie. Ciekawe więc czy większość % zwykłych ludzi robiących codziennie zakupy na rynku w Detalu też obecnie widzi inflację cenową i % w tym osiągnięty już niskim celu????.
tomitomi
ale , tak konkretnie ; o co i chodzi ?? ?? ??
słowotok z którego nic nie wynika , to jak jest ?
bha odpowiada tomitomi
Wiem człeku znowu poraz kolejny N od lat prawda w oczy kole. Więc znów siedzisz za plecami.
Może napisz coś kiedyś na temat
tomitomi odpowiada bha
szyfrem piszesz ??

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki