Przebywające w Genewie delegacje USA i Ukrainy omawiają kwestię ewentualnego spotkania prezydentów obu krajów Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego jeszcze w tym tygodniu w Waszyngtonie - podała w niedzielę agencja Reutera, powołując się na dwa źródła, zaznajomione ze sprawą.


Jedno ze źródeł agencji poinformowało, że głównym celem spotkania obu prezydentów byłoby omówienie najbardziej drażliwych punktów, zawartych w 28-punktowym planie pokojowym, przedstawionego Ukrainie przez USA. Jedną z nich jest kwestia terytoriów ukraińskich, do których prawa rości sobie Rosja.
Reuters podkreśla, że nie ma jeszcze ustalonej daty ewentualnego spotkania Trumpa z Zełenskim.
Wcześniej w niedzielę sekretarz stanu USA Marco Rubio na konferencji prasowej po rozmowach delegacji Ukrainy i Stanów Zjednoczonych w Genewie powiedział, że był to najbardziej produktywny dzień od początku zaangażowania w proces pokojowy. Stwierdził jednak, że wciąż do ustalenia pozostaje część rzeczy i potrzebne do tego jest więcej czasu.
Z kolei Zełenski napisał w mediach społecznościowych, że negocjacje nad planem pokojowym dla Ukrainy w Genewie będą kontynuowane do nocy i „ważne jest, że zespół prezydenta USA Donalda Trumpa nas słyszy”.
"Najbardziej produktywny dzień"
Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział po niedzielnych rozmowach z ukraińską delegacją w Genewie, że był to najbardziej produktywny dzień od początku zaangażowania w proces pokojowy. Stwierdził jednak, że wciąż do ustalenia pozostaje część rzeczy i potrzebne do tego jest więcej czasu.
- To był najlepszy dzień w naszych całych 10 miesiącach pracy nad tymi problemami - powiedział Rubio podczas konferencji prasowej po spotkaniach z ukraińską delegacją oraz delegacjami Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec w Genewie.
- Jest kilka kwestii, nad którymi musimy nadal pracować (...) praca nadal trwa, a ponieważ to wciąż proces, to nie chcę ogłaszać zwycięstwa ani końca. Nadal jest trochę pracy do wykonania, ale posunęliśmy się dziś o wiele dalej niż na początku, kiedy zaczynaliśmy i na pewno jesteśmy dalej, niż byliśmy tydzień temu - dodał.
Rubio odmówił omawiania publicznie jakichkolwiek szczegółów i zmian 28-punktowego - a jak stwierdził Rubio, w niektórych wersjach, 26-punktowego - planu. Zaznaczył jednak, że „Rosja też ma głos w tej sprawie”. Plan nazwał „żywym dokumentem”, w którym stale nanoszone są zmiany. Zapowiedział też, że prace będą kontynuowane w poniedziałek.
Pytany o niedzielny wpis prezydenta Donalda Trumpa, który krytykował ukraińskie władze za brak wdzięczności dla USA, szef dyplomacji i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego odparł, że od czasu zamieszczenia wpisu rozmawiał z Trumpem i że prezydent jest zadowolony z poczynionych postępów. Przyznał jednak, że nie wie, czy Trump zamierza odbyć rozmowę z Zełenskim jeszcze w niedzielę na ten temat.
Stwierdził też, że nic nie wie o kontrpropozycji ze strony państw europejskich, o której donosiła m.in. agencja Reutera. Opublikowany przez agencję tekst propozycji to modyfikacja 28 punktów przedstawionych przez USA, w której dodano m.in. wzorowane na NATO-wskich gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, czy zwiększenie limitu liczebności ukraińskiej armii do 800 tys. żołnierzy.
Rubio podkreślił w niedzielę, że jakiekolwiek porozumienie musi sprawić by „Ukraina czuła się, jakby była bezpieczna i że nie będzie więcej najeżdżana i atakowana”.
- Więc to jest coś, co musi zostać przedyskutowane. Myślę, że zrobiliśmy znaczące postępy w tym i innych punktach, ale nie będę się dziś wdawał w szczegóły - powiedział.
Umierow: Plan odzwierciedla większość ukraińskich priorytetów
Plan pokojowego rozwiązania dla Ukrainy jest na końcowym etapie uzgodnień i odzwierciedla większość ukraińskich priorytetów – oświadczył w niedzielę sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Rustem Umierow.
Umierow jest członkiem ukraińskiej delegacji, która przeprowadza w Genewie spotkania z doradcami ds. bezpieczeństwa narodowego Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii na temat planu pokojowego.
„Aktualna wersja dokumentu, choć jest już na końcowym etapie uzgodnień, odzwierciedla większość kluczowych ukraińskich priorytetów. Bardzo cenimy sobie konstruktywną współpracę ze Stanami Zjednoczonymi oraz ich uważne podejście do naszych uwag — to pozwala posuwać się naprzód we wspólnym procesie. Oczekujemy dalszego postępu w ciągu dzisiejszego dnia” – napisał Umierow w komunikatorze Telegram.
„Główne rozmowy między delegacjami USA i Ukrainy, które przybyły do Genewy, aby omówić przedstawiony przez Waszyngton projekt planu zakończenia wojny w Ukrainie, są już w toku – przekazało w niedzielę źródło zaznajomione ze sprawą” – napisał Reuters.
Zełenski: amerykańskie propozycje ws. pokoju mogą uwzględniać elementy ważne dla Kijowa
Amerykańskie propozycje w sprawie pokoju w Ukrainie mogą uwzględnić elementy, oparte na ukraińskiej wizji i kluczowych dla narodowych interesów Ukrainy – oświadczył w niedzielę ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski.
„Obecnie – jak podano – istnieje zrozumienie, że amerykańskie propozycje mogą uwzględnić szereg elementów opartych na ukraińskiej wizji i kluczowych dla narodowych interesów Ukrainy. Trwają dalsze prace nad tym, by wszystkie te punkty były rzeczywiście skuteczne w osiągnięciu głównego celu, na który liczą Ukraińcy – ostatecznego położenia kresu rozlewowi krwi i wojnie” – napisał Zełenski w mediach społecznościowych.
Delegacja Ukrainy znajduje się w niedzielę w Genewie, gdzie pracuje nad poszukiwaniem „wykonalnych rozwiązań prowadzących do zakończenia wojny, przywrócenia pokoju i zapewnienia długotrwałego bezpieczeństwa” – powiadomił Zełenski. „Zespół przekazał już krótkie raporty o wynikach pierwszych spotkań i rozmów” – dodał.
Merz: nie jestem pewien, czy szybko znajdziemy rozwiązanie, którego oczekuje Trump
Nie jestem pewien, czy w najbliższych dniach znajdziemy rozwiązanie, którego oczekuje prezydent USA Donald Trump - powiedział w niedzielę na zakończenie szczytu G20 w Johannesburgu kanclerz Niemiec Friedrich Merz, komentując rozmowy nt. planu pokojowego dla Ukrainy.
„Dzisiaj jest niedziela. Plan prezydenta Trumpa zakłada osiągnięcie porozumienia w czwartek. Jesteśmy jeszcze bardzo od tego daleko. To nie znaczy, że jest to całkowicie niemożliwe. Jestem jednak sceptyczny, czy taki wynik jest możliwy, biorąc pod uwagę obecne różnice” – powiedział Merz, cytowany przez agencję Reutera.
Zaznaczył, że „chodzi teraz o to, by stworzyć dokument możliwy do zaakceptowania przez Ukrainę, który będzie się opierać na 28-punktowym planie i który może zostać wykorzystany w rozmowach z Rosją”.
Von der Leyen: nie może być mowy o ograniczaniu liczebności sił zbrojnych Ukrainy
Nie może być mowy o ograniczaniu liczebności sił zbrojnych Ukrainy jako suwerennego państwa; mogłoby to narazić ją na przyszłe ataki, a tym samym osłabić bezpieczeństwo europejskie - oświadczyła w niedzielę szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Powtórzyła, że granice nie mogą być zmieniane siłą.
Szefowa KE wydała oświadczenie w Johannesburgu, gdzie kończy się w niedzielę szczyt grupy G20. W tym samym czasie w Genewie ukraińska delegacja rozpoczęła spotkania z doradcami ds. bezpieczeństwa narodowego Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii na temat planu pokojowego. Zaplanowano także rozmowy z delegacją Stanów Zjednoczonych, które forsują 28-punktowy plan pokojowy.
- Każdy wiarygodny i trwały plan pokojowy powinien, przede wszystkim, powstrzymać zabijanie i zakończyć wojnę, nie siejąc jednocześnie ziarna przyszłego konfliktu - powiedziała von der Leyen. - Uzgodniliśmy główne elementy niezbędne do sprawiedliwego i trwałego pokoju oraz suwerenności Ukrainy - poinformowała. Nie doprecyzowała jednak, z kim doszło do takich ustaleń.
Wskazała na trzy warunki trwałego planu pokojowego. Po pierwsze, granic nie można zmieniać siłą.
- Po drugie, nie może być mowy o ograniczaniu liczebności sił zbrojnych Ukrainy jako suwerennego państwa. Mogłoby to narazić ją na przyszłe ataki, a tym samym osłabić bezpieczeństwo europejskie - powiedziała.
Trzecim warunkiem, według von der Leyen, jest zagwarantowanie UE centralnej roli w zapewnieniu Ukrainie pokoju.
- Będziemy kontynuować współpracę z Ukrainą, naszymi państwami członkowskimi (UE - PAP), koalicją chętnych i Stanami Zjednoczonymi, aby poczynić realne postępy w kierunku pokoju. Ważne jest, abyśmy postępowali jako partnerzy, podążając tą samą ścieżką - oznajmiła przewodnicząca Komisji Europejskiej.
Z Brukseli Magdalena Cedro






















































