REKLAMA

Musimy przystosować się do braku wody

2020-02-07 07:33
publikacja
2020-02-07 07:33

Tej zimy śnieg pada tylko w górach. Należy się przyzwyczaić, że tak będzie coraz częściej. Musimy przystosować się do braku wody – czytamy w piątkowej "Gazecie Wyborczej”.

fot. Anna Nikonorova / / Shutterstock

Gazeta publikuje rozmowę z prof. Zbigniewem Kundzewiczem z Zakładu Klimatu i Zasobów Wodnych Instytutu Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN w Poznaniu.

Ekspert zauważa, że nasz kraj od dawna cierpi z powodu małych odnawialnych zasobów wody. W przeliczeniu na głowę mieszkańca mamy ich dwa razy mniej niż średnio w całej Europie. Na każdego z nas przypada rocznie ok. 1,6 tys. m sześc. wody. To niewiele.

"Zawsze zdarzały się też w Polsce susze. Ta z 1992 r., z falami upału i pożarami lasów, była poważniejsza od obecnej. W 2003 i 2010 r. były wielkie susze w całej Europie" – wskazał.

Dodał, że ostatnio susze zdarzają się jednak częściej - nawiedziły nas w 2015 (wtedy reglamentowana była elektryczność), 2018 i 2019 r.

Prof. Kundzewicz wskazał, że coraz poważniejszym problemem staje się negatywny bilans wody latem, w sezonie wegetacyjnym - wtedy, kiedy przyroda i rolnictwo potrzebują jej najbardziej. Negatywny bilans wody oznacza, że więcej wody paruje, niż pada.

Tym ważniejsze – jak zaznaczył – jest to, by po zimie zostało dużo śniegu. "Wiosną tający śnieg pomaga budzącej się z zimowego snu przyrodzie. Tej zimy śnieg pada tylko w górach. W Poznaniu nie widziałem ani płatka. Należy się przyzwyczaić, że tak będzie coraz częściej. Deficyt wody w sezonie wegetacyjnym będzie się pogłębiał. Tak w naszej lokalnej skali wygląda globalne ocieplenie" – stwierdził.

Co gorsza, jak stwierdził, zmienia się też charakter opadów. "Będzie więcej padać zimą i częściej spadnie deszcz, a nie śnieg (choć akurat nie tej zimy, która jest bardzo sucha), a latem opady będą coraz rzadsze. A jak już popada, to poleje - zamiast zdrowego kapuśniaczku spadnie nam na głowy groźna ulewa" - wyjaśnił. (PAP)

ktl/ amac/

Źródło:PAP
Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (20)

dodaj komentarz
pazdzioch_indastries
Wystarczy zrobić normalne prawo, by każdy mógł dołek wykopać u podnóża górki, pagórka itd.
Niestety w Polsce nie można kopać takich dołków gdyż z jakiś powodów gubernia nam zabrania.

Chciałbym poznać jeszcze zdanie Pana profesora(bo widzę że jest od klimatu) jak dokładnie działają opryski z samolotów tzw. chemtrails.Bo
Wystarczy zrobić normalne prawo, by każdy mógł dołek wykopać u podnóża górki, pagórka itd.
Niestety w Polsce nie można kopać takich dołków gdyż z jakiś powodów gubernia nam zabrania.

Chciałbym poznać jeszcze zdanie Pana profesora(bo widzę że jest od klimatu) jak dokładnie działają opryski z samolotów tzw. chemtrails.Bo że mają odbijać promienie słoneczne to się domyśliłem jak oglądam ten spektakl rozsiewania tylko po stronie słońca.Natomiast interesuje mnie dlaczego jest to tajne i jakie negatywne skutki ma to dla człowieka.
Panie profesorze proszę o komentarz.
wizytator
Przecież wystarczy się pomodlić o deszcz. To już było w sejmie praktykowane lata temu, tylko nie pamiętam czy wysłuchane.
pdox
Jedni się modlą, inni tańczą, każdy inny, wszyscy równi... https://www.rp.pl/Polityka/160219297-Szwecja-Politycy-odprawili-taniec-deszczu.html
wonsz
Kolejna porcja pitolenia o niczym w gazecie dla ćwierćinteligentów lubiących pozować na co najmniej 3/4 inteligentów. Że wody w Polsce jest mało na mieszkańca, to ja już w podstawówce czytałem, zanim michnikowcy nauczyli się wymawiać global łorming. I co w związku z tym? Zamknąć zakłady przemysłowe i farmy ogórków (to one zużywają Kolejna porcja pitolenia o niczym w gazecie dla ćwierćinteligentów lubiących pozować na co najmniej 3/4 inteligentów. Że wody w Polsce jest mało na mieszkańca, to ja już w podstawówce czytałem, zanim michnikowcy nauczyli się wymawiać global łorming. I co w związku z tym? Zamknąć zakłady przemysłowe i farmy ogórków (to one zużywają wodę, nie ludzie. Człowiek zużywa ok. 80l dziennie, czyli 30 m3 rocznie, a mamy podobno 1600 m3 na głowę)? Zbudować tamy na Odrze i Wiśle, żeby nawet kropelka do Bałtyku nie wpadała? Drążyć pod miastami zbiorniki na kilometry sześcienne do łapania deszczówki? Chodzić w filtrakach, jak w Diunie? Nałożyć 10000% podatek na wodę? Czy po prostu siedzieć i czytać Wyborczą w oczekiwaniu na śmierć z pragnienia? Czy przeciętny współczesny profesor ma CHOCIAŻ JEDNĄ mądrą rzecz do powiedzenia, czy potrafi tylko klepać banały w prasie?
piterro1980
Jaka ,,prasa'' taki profesor.
heldbaum
Mala retencja, koniec z kopalniami odkrywkowymi, to tak na poczatek dzieciaczku.
wonsz odpowiada heldbaum
Widzisz? Nawet ty to wiesz. A w artykule ani słowa, żadnej, nawet najgłupszej, propozycji rozwiązania problemu. Tylko strachy dla ubogich duchem i rozumem.
heldbaum odpowiada wonsz
Strachy? Pogadaj z rolnikami o tych strachach. Albo poczekaj na dwudziesty stopien zasilana w lipcu.
Albo sprawdz, o ile obniza sie lustro wody rok do roku.
Zdaje sobie sprawe, ze wywazone i poglebione artykuly to tylko na niezaleznej albo frondzie, nie w wyborczej. Oczywista oczywistosc.
wonsz odpowiada heldbaum
A, już wiem, skąd tacy jak heldbaum ciągle wyłażą i toczą pianę o nic. Oni po prostu nie rozumieją, co się do nich pisze, mimo tego, że literki nigdzie nie uciekną i mogą czytać i czytać w kółko, aż nie pojmą. Otóż, mości heldbaum, ja wiem, że jest mało wody i nawet napisałem w pierwszym poście, że wiedziałem to już dawno temu. Ja A, już wiem, skąd tacy jak heldbaum ciągle wyłażą i toczą pianę o nic. Oni po prostu nie rozumieją, co się do nich pisze, mimo tego, że literki nigdzie nie uciekną i mogą czytać i czytać w kółko, aż nie pojmą. Otóż, mości heldbaum, ja wiem, że jest mało wody i nawet napisałem w pierwszym poście, że wiedziałem to już dawno temu. Ja tylko mówię, że zamiast klepać w kółko te same banały, człowiek z tytułem mógłby zaproponować jakieś rozwiązanie. Jeśli tego nie robi, to tylko marnuje drewno i wodę (surowce do produkcji papieru, który przyjmuje te jego głupoty). Teraz paniał, czy jeszcze prościej mam się wysłowić specjalnie dla ciebie?

PS
Na frondzie w życiu nie byłem, a na niezaleznej poziom artykułów i forum tak niski, że już nawet mnie nie bawi, w poszukiwaniu rozrywki trolluję wtórnych analfabetów na bankierze. Nie wspominałem o tych mediach wcześniej, bo nie mają pretensji do bycia kagankiem oświaty i kuźnią elit i nikt ich tutaj nie cytuje. A twoim zdaniem co mają wspólnego z tym artykułem albo ze mną?
pdox
Ależ mają recepty, najlepszą receptą jest grzeczne płacenie wszelkich haraczy ich mocodawcom, wtedy wszystko będzie dobrze.

Powiązane: Ochrona klimatu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki