Pies w legowisku obok biurka? Dla jednych koszmar, a dla drugich spełnienie marzeń. Portal Pracuj.pl zbadał, jak przyprowadzanie pupilów do firm oceniają zarówno pracownicy, jak i pracodawcy.
Ogółem w kwestii obecności zwierząt w miejscach pracy zdania są podzielone - z entuzjazmem do takiej możliwości podchodzi 38 proc. badanych, a 36 proc. z niechęcią. Co czwarty pracownik przyjmuje na ten temat neutralną postawę. 18 proc. jest zdania, że w idealnym miejscu pracy można przyprowadzać zwierzęta bez ograniczeń, 38 proc. uważa, że mogą być on obecne w określone dni, a 44 proc. odpowiedziało, że w idealnym biurze zwierzęta nie mogą być obecne.
- Stosunek do obecności zwierząt w miejscach pracy dobrze pokazuje zmiany, które zachodzą obecnie w świecie zawodowym. Niegdyś przyprowadzanie pupili do firm mogło uchodzić za ekstrawagancję. Dziś rośnie liczba miejsc, w których otwartość na zwierzęta jest ważną częścią kultury firmowej. Jednocześnie jednak to zjawisko wciąż dzieli pracowników. 56 proc. wszystkich badanych dopuszcza jakąś formę obecności zwierzaków w pracy, a 44% zupełnie ją odrzuca. Motorami zmiany mogą być najmłodsi pracownicy. W grupie 18-24 widać największą otwartość na obecność zwierząt w biurach. Dużym wyzwaniem dla pracodawców jest więc pogodzenie interesów różnych grup osób w tak wrażliwych tematach. Zwłaszcza w kontekście współpracy osób reprezentujących różne generacje pracowników - komentuje Konstancja Zyzik, Manager ds. Pozyskiwania Talentów i Rozwoju Umiejętności w Grupie Pracuj.
52 proc. badanych pracowników w wieku 18-24 lata jednoznacznie pozytywnie ocenia ideę obecności zwierząt w pracy, a jedynie co czwarty jest temu przeciwny. Tylko 8 proc. w tym wieku byłoby mniej chętnych do podpisania umowy z pracodawcą, który pozwala przychodzić z pupilami do biura. Jakie firmy są otwarte na zwierzęta? Z raportu Pracuj.pl wynika, że to domena przedsiębiorstw prywatnych, dbających o samopoczucie pracowników, ze specyficznych branż, nowo powstałych, zagranicznych i większych.
Opiekunowie zwierząt powinni jednak brać pod uwagę zarówno preferencje współpracowników, jak i charakter własnego pupila. Polacy dostrzegają następujące wady tego zjawiska: problem dla osób uczulonych, odgłosy i zapachy przeszkadzające w pracy, generowanie konfliktów z osobami nie tolerującymi obecności zwierząt i rozpraszanie uwagi opiekuna.
- Warto zastanowić się, jaki charakter ma nasz pies. Pamiętajmy, nic na siłę – nie każdy zwierzak będzie dobrze czuć się w przestrzeni naszego biura. Czy dla samego psa to będzie komfortowa sytuacja i dzień bez niepotrzebnego stresu? A jeśli tak to czy należy do odważnych czworonogów, które zaczepiają wszystkich dookoła, co może być uciążliwe dla współpracowników? Czy jest strachliwy i będzie obawiał się obcych osób? W pierwszej sytuacji trzeba będzie wyciszyć emocje i nauczyć go kontrolowanych zachowań, w drugiej – zadbać o spokojniejszą przestrzeń i zachowanie odpowiednich zasad bezpieczeństwa - komentuje behawiorysta Piotr Wojtków, specjalista marki John Dog.
Weronika Szkwarek


























































