REKLAMA
PILNE

Młodzi Amerykanie rezygnują z alkoholu. Powodem zdrowy styl życia i... legalizacja marihuany

Aleksander Ogrodnik2025-01-18 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-01-18 06:00

Kiedyś symbol dorosłości, buntu wobec prawa, a dziś coraz częściej relikt przeszłości – alkohol traci na znaczeniu wśród amerykańskiej młodzieży. Pokolenie Z rezygnuje z trunków na rzecz zdrowego stylu życia, alternatywnych napojów innych używek oraz zmieniających się norm społecznych. Dane pokazują, że nowa prohibicja byłaby dziś zbędna, bo młodzi sami wybierają trzeźwość.

Młodzi Amerykanie rezygnują z alkoholu. Powodem zdrowy styl życia i... legalizacja marihuany
Młodzi Amerykanie rezygnują z alkoholu. Powodem zdrowy styl życia i... legalizacja marihuany
fot. Wiktor Iwanowicz Gaworkow / / Związek Radziecki 1954 r.

Odsetek młodych ludzi w USA spożywających alkohol systematycznie maleje. Dane z ostatnich dwóch dekad pokazują wyraźny trend: coraz mniej osób poniżej 35. roku życia sięga po alkohol, zarówno okazjonalnie, jak i regularnie. Z danych amerykańskiego GUS-u wynika, że młodzi dorośli, którzy właśnie wkraczają na rynek, wydają średnio 7-8 razy mniej na alkohol niż ich dziadkowie i rodzice. 

Według sondażu Gallupa, odsetek dorosłych poniżej 35 roku życia deklarujących spożycie alkoholu spadł z 72% na początku XXI wieku do zaledwie 62% w ostatnich latach.

Dlaczego młodzi amerykanie rezygnują z alkoholu? 

Eksperci wskazują na kilka kluczowych czynników kształtujących ten trend. Po pierwsze, zmiana prawna z 1984 roku, która podniosła minimalny wiek zakupu alkoholu do 21 lat, ograniczyła wczesne doświadczenia młodzieży z alkoholem. Po drugie, a właściwie przede wszystkim zmieniają się normy społeczne – dla pokolenia Z alkohol przestał być już symbolem dojrzałości czy buntu, a w kręgach bardziej elitarnej - bananowej młodzieży, także wyrafinowania. 

Coraz większą rolę odgrywa także legalizacja marihuany w wielu stanach USA, oferująca łatwo dostępny substytut alkoholu, który przez młodych postrzegany jest jako tańsza i zdrowsza alternatywa. I o zdrowie także im się rozchodzi. Ostatecznie, rosnąca popularność zdrowego stylu życia i “wellbeingu” oraz dbałość o dobre samopoczucie wpływają na świadome ograniczanie spożycia trunków.

Młodzi ludzie zmieniają też sposób spędzania wolnego czasu. Pogłębiające się zamknięcie w świecie cyfrowym sprawia, że dochodzi do mniejszej liczby tradycyjnych spotkań towarzyskich, a to oznacza mniej okazji do sięgania po alkohol. 

Ogromne straty dla branży? Dla czysto alkoholowej tak

Przyglądając się danym o dorocznych wydatkach na alkohol poszczególnych generacji, można dostrzec ogromne kwoty i niewielkie różnice między nimi. Boomersi (urodzeni w latach 1946–1964) wydają średniorocznie ponad 25 miliardów dolarów na alkohol, podobnie Generacja X (urodzeni w latach 1965–1980), która wydaje raptem 2 miliardy dolarów mniej. Na trzecim miejscu plasują się Milenialsi (urodzeni w latach 1981–1996) z wynikiem blisko 23,5 miliarda dolarów.

Takie wydatki pozwalały branży alkoholowej generować ogromne zyski i rozwijać się przez dekady, osiągając wycenę rynku alkoholi w USA na poziomie przekraczającym 250 miliardów dolarów. Produkcja, dystrybucja i marketing trunków były jednymi z kluczowych sektorów gospodarki, a rosnący popyt napędzał innowacje i wprowadzanie nowych produktów, takich jak piwa rzemieślnicze, wina premium czy luksusowe alkohole spirytusowe, do czasu… 

Dominic McGregor / X

Według najnowszych danych U.S. Bureau of Labor Statistics, a więc amerykańskiego odpowiednika GUS-u najmłodsza z generacji - generacja Z, średniorocznie wydaje na alkohol jedynie nieco ponad 3 miliardy dolarów, a więc o około 7-8 razy mniej niż ich dziadkowie i rodzice. 

W odpowiedzi na te wyzwania producenci, ale także i lokale, szukają rozwiązań

Coraz większą popularnością cieszą się tak zwane “sober bary”, które zyskują uznanie jako alternatywa dla tradycyjnych lokali serwujących alkohol. W Nowym Jorku funkcjonuje już kilkanaście takich przestrzeni. 

Również producenci przestawiają się na “zero”. Piwa bezalkoholowe są obecnie najszybciej rosnącym segmentem rynku piwa w Stanach Zjednoczonych, a marki np. taka jak Athletic Brewing Company odnotowują znaczący wzrost, przyciągając inwestycje i zwiększając swoją wycenę do 800 milionów dolarów. 

W ujęciu krajowym 2023 roku sprzedaż piw, win i napojów spirytusowych bezalkoholowych w USA przekroczyła 565 milionów dolarów, co stanowi wzrost o 35% w porównaniu z rokiem 2022 i wszystko wskazuje, że będzie rosnąć nadal. 

Prohibicja w Stanach Zjednoczonych po kilkudziesięciu latach pojawi się ponownie, z tym że tym razem będzie ona miała wymiar “self”, a zdecydują o niej sami amerykanie.  

Źródło:
Aleksander Ogrodnik
Aleksander Ogrodnik
redaktor Bankier.pl

Doktorant w Instytucie Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Specjalista z zakresu PR-u oraz marketingu politycznego. W swojej pracy naukowej zajmuje się również kampaniami wyborczymi, mediami, sztuczną inteligencją oraz polityką międzynarodową. W przeszłości związany między innymi z Polskim Radiem (usłyszeć można go było m.in. w Radiu Wrocław, Jedynce czy Trójce), gdzie zajmował się najważniejszymi tematami politycznymi i społecznymi. Wieloletni redaktor naczelny Politicusa - czasopisma i portalu popularnonaukowego Koła Młodych Politologów UWr. Prywatnie entuzjasta muzyki elektronicznej oraz twórczości Marka Hłaski. Telefon: 532 803 383

Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (15)

dodaj komentarz
intisol
Czyli jednak zmiany prawne działają. Motywy zdrowotne przy rezygnacji z alkoholu są oczywiście słuszne, ale pojmowanie marihuany jako czegoś "zdrowszego" jest ciężkim błędem, który odbije im się na zdrowiu tak samo, jak ich hipisowskim poprzednikom sprzed dwóch pokoleń, który w latach 60. ćpali na potęgę, a w latach 70/80 Czyli jednak zmiany prawne działają. Motywy zdrowotne przy rezygnacji z alkoholu są oczywiście słuszne, ale pojmowanie marihuany jako czegoś "zdrowszego" jest ciężkim błędem, który odbije im się na zdrowiu tak samo, jak ich hipisowskim poprzednikom sprzed dwóch pokoleń, który w latach 60. ćpali na potęgę, a w latach 70/80 umierali na ulicach miast.
pstrzezek
Hipisi umierali od marihuany? :) przytocz jakieś dane oprócz bełkotu
1a2b
wolą fentanyl, tacy nowocześni
samsza
Ludzie zwykle konsumują alkohol na zakrapianych imprezach.
Wyjątkiem uzależnione kobiety, one wciągają samotnie i idą spać.
Widocznie jest styl życia, aby się mniej spotykać, siedzą po domach, np. oglądają seriale. Widocznie marihuana tu bardziej pasuje.
innowierca
nie tylko alkoholem ludzie sie odurzaja.
innowierca
a bardziej w modzie sa inne substancje i tyle.
innowierca
a bo wola dopacze rozne, opioidy i inne prochy obecnie.
innowierca
a bo wola dopalacze, opio i inne prochy w modzie.
nostsherlock
Przed 21 rokiem życia w USA nie można kupić alkoholi, czyli Zetki brane pod uwagę do nieco ponad 40% całego pokolenia.
Według przedziału wiekowego, największy udział w spożyciu alkoholu mają studenci (tzw. studenck życie) przy okazji imprez. Ze względu na spadek (prawie 20%) liczby studentów względem roku 2010 zbliża się do 20%.
Przed 21 rokiem życia w USA nie można kupić alkoholi, czyli Zetki brane pod uwagę do nieco ponad 40% całego pokolenia.
Według przedziału wiekowego, największy udział w spożyciu alkoholu mają studenci (tzw. studenck życie) przy okazji imprez. Ze względu na spadek (prawie 20%) liczby studentów względem roku 2010 zbliża się do 20%.
Z powodu drastycznie malejącej dostępności finansowej edukacji, około 70% studentów jest zmuszona do pracy w celu utrzymania. Uczelnia + Praca w USA nie sprzyjają imprezom i spożyciu alkoholu.
Czy styl życia jest powodem? Owszem, kasjer nie sprzeda alkoholu niepełnoletnim, a dorabiający student bez czasu na życie prywatne nie ma czasu na imprezy i alkohol (oraz nie ma środków).
Czy powód podany w artykule jest trafny? Nie sądzę
peluquero
Wszystko można robić z głową, po za tym wątpie żeby amerykanie wiedzieli co to jest pigwówka ;)

Powiązane: Alkohol

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki