Szef MS Waldemar Żurek ocenił we wtorek, że w Sądzie Najwyższym „szykuje się próba prawnego absurdu”. Dodał, że „tylko legalni sędziowie mogą tworzyć sąd”. Odniósł się w ten sposób do pytań prawnych sformułowanych I prezesa SN Zbigniewa Kapińskiego.


Chodzi o pytania prawne sformułowane w zeszłym tygodniu przez prezesa Kapińskiego. Generalnie dotyczą one kwestii podważania przez sąd i organy państwa skuteczności powołania na urząd sędziego przez Prezydenta RP oraz tego, czy takie podważanie statusu - na przykład sędziów powołanych po 2017 r. - może skutkować odpowiedzialnością sędziego wydającego orzeczenie kwestionujące powołanie innego sędziego.
Żurek: Żadna wewnętrzna uchwała nie zatrzyma przywracania praworządności
Niedawno portal oko.press napisał, że na początku listopada zagadnieniami tymi miałby się zając pełen skład Sądu Najwyższego. Do tej kwestii odniósł się we wtorek minister Żurek.
W Sądzie Najwyższym pod wodzą p.o. I prezesa neosędziego Zbigniewa Kapińskiego szykuje się próba prawnego absurdu. Neosędziowie zwołują pełny skład, by zakazać kwestionowania samych siebie i grozić batem dyscyplinarnym sędziom stosującym prawo - napisał minister na platformie X.
W jego ocenie, „sprawa jest oczywista i opiera się na fundamencie znanym od wieków”. „Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. Osoby, których status jest wadliwy i podważany przez ETPCz i TSUE, nie mogą wystawiać sobie dożywotniego certyfikatu bezkarności” - podkreślił szef MS.
„Żadna wewnętrzna uchwała naruszająca art. 45 Konstytucji (każdy ma prawo do rozpoznania sprawy przez niezależny, bezstronny i niezawisły sąd - PAP) nie zatrzyma przywracania praworządności i nie uchroni nikogo przed odpowiedzialnością. Tylko legalni sędziowie mogą tworzyć sąd. Neosędziowie sądu nie tworzą, a polskie społeczeństwo nie będzie płacić za ich bezprawne działania milionowymi odszkodowaniami z własnych kieszeni” - zaznaczył Żurek.

Jak napisał, „obywatele mają konstytucyjne prawo do niezależnego i legalnego sądu i państwo to prawo bezwzględnie obroni”.
Zablokowali starych sędziów, by chronić samych siebie?
W poniedziałek do sprawy nawiązał jeden z sędziów SN powołanych przed 2018 r. - orzekający w Izbie Karnej - Włodzimierz Wróbel. „Pan sędzia Zbigniew Kapiński postanowił zapytać samego siebie, czy można kwestionować legalność jego powołania do Sądu Najwyższego” - napisał sędzia Wróbel w mediach społecznościowych.
Jak dodał w tym celu sędzia Kapiński zwołał „posiedzenie pełnego składu Sądu Najwyższego, żeby unieważnić znaną uchwałę tego Sądu ze stycznia 2020 r. stwierdzającą, że doszło do tego z naruszeniem Konstytucji”.
„Żeby nie było niespodzianek i nikt nie przeszkadzał w udzieleniu jedynie słusznej odpowiedzi na zadane przez sędziego Zbigniewa Kapińskiego pytanie, wyznaczył on na wtorek jeszcze jedno posiedzenie, na którym na wszelki wypadek mają zostać odsunięci od orzekania wszyscy sędziowie, którzy mogliby się temu sprzeciwić” - przekazał sędzia Wróbel.
Wielka awantura w Sądzie Najwyższym
Natomiast we wtorek - w kolejnym wpisie - sędzia Wróbel zamieścił wydruk postanowienia SN wydanego w składzie trzech sędziów - Mariusz Załucki, Marek Dobrowolski, Anna Dziergawka - w którym od rozpoznawania pytań prawnych I prezesa SN wyłączonych zostało 35 sędziów SN, w większości powołanych przed 2018 r., w tym sędzia Wróbel.
W opublikowanym przez sędziego Wróbla wydruku sentencji postanowienia o wyłączeniu sędziów odroczono jednocześnie o siedem dni sporządzenie pisemnego uzasadnienia decyzji.
Jeszcze w styczniu 2020 r. w uchwale trzech połączonych Izb SN: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych stwierdzono, że sprzeczność składu z przepisami prawa zachodzi m.in. wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego SN na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami noweli ustawy o KRS z grudnia 2017 r. Na mocy wprowadzonych wtedy zmian, sędziowską część KRS zaczął wybierać Sejm, a nie – jak do 2018 r. - sędziowskie zgromadzenia.
W podejmowaniu uchwały ze stycznia 2020 r. nie brali udziału sędziowie z ówczesnej Izby Dyscyplinarnej oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej oraz kilku sędziów z Izby Cywilnej SN - wszyscy oni powołani po 2017 r. (PAP)
mja/ par/






























































