Władze Rosji prowadzą grę służącą wydłużeniu negocjacji w sprawie porozumienia o zawieszeniu broni w wojnie z Ukrainą - powiedział we wtorek w rozmowie z PAP prof. Antonio Jose Telo, portugalski politolog i wykładowca historii współczesnej na Akademii Wojskowej w Lizbonie.


Ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa podkreślił, że Kreml podejmie decyzję o zakończeniu wojny przeciwko Ukrainie wtedy, kiedy uzna, że ma dla siebie najlepsze warunki i „nie ugra już nic więcej”.
- W tej chwili niestety nie zachodzą ku temu przesłanki. Brak jest okoliczności, w których nagle Rosja miałaby wyhamować swoją przestawioną na cele wojenne gospodarkę. Władze w Moskwie nie są jeszcze przekonane, że nadszedł najlepszy moment na zahamowanie wojny – powiedział prof. Telo.
Według niego władze Rosji założyły „minimalny plan zwycięstwa” określający warunki do powstrzymania działań zbrojnych, którym jest ustanowienie w Kijowie prorosyjskiego rządu, a także kolejne zdobycze terytorialne.
Jednym z takich celów rosyjskich może być dotarcie do Odessy, aby zająć ważny przyczółek na południu Ukrainy. Władze na Kremlu wierzą jeszcze, że możliwe jest osiągnięcie tego celu. Dlatego korzystne jest dla nich utrzymywanie w negocjacjach niejednoznacznego stanowiska, ciągłe wyszukiwanie pretekstów służących opóźnieniu rozmów pokojowych – dodał.
Prof. Telo zaznaczył, że zmianę tego stanowiska może spowodować „nagła utrata nadziei przez Rosjan na kolejne zdobycze terytorialne na Ukrainie”.
Przyznał, że w utrudnianiu przez Kreml rozmów o zawieszeniu broni sprzyja fakt sprawowania władzy w USA przez administrację prezydenta Donalda Trumpa.
- Prezydent Trump koncentruje dziś swoją uwagę na Dalekim Wschodzie. Większe zagrożenie dla prowadzonej przez niego polityki stanowią dziś Chiny, a nie Rosja, którą usiłuje sobie zjednać – dodał prof. Telo.
Zdaniem wykładowcy Akademii Wojskowej w Lizbonie kluczowy moment zakończenia wojny Rosji z Ukrainą minął wraz z wahaniami USA i państw UE dotyczącymi pomocy militarnej dla Kijowa w początkowej fazie wojny.
- Po odparciu przez Ukraińców ofensywy rosyjskiej w pierwszej połowie 2022 r. była dobra okazja, aby Zachód przekazał Kijowowi uzbrojenie odpowiednie (...) do wyrzucenia najeźdźcy poza granice Ukrainy. Wahanie to zaszkodziło sprawie pokoju. Rosja nie ma dziś presji, aby w pośpiechu kończyć konflikt – stwierdził.
W ocenie portugalskiego eksperta niekorzystnym zjawiskiem dla wstrzymania działań wojennych jest również „ociąganie się UE w dostarczaniu Kijowowi najlepszego rodzaju uzbrojenia”.
- Do nagłej zmiany stanowiska w kwestii prowadzonych działań wojennych mogłoby skłonić Kreml przekazanie Ukrainie przez Zachód broni dalekiego zasięgu oraz natychmiastowe sankcje obejmujące dostawy rosyjskiej ropy i gazu ziemnego. Sankcje te musiałyby być konsekwentnie egzekwowane – podsumował prof. Telo.
Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)
zat/ ap/


























































