REKLAMA
WEBINAR

Minimalne wynagrodzenie w 2023 r. wyniesie 3490 zł, a stawka godzinowa - 22,80 zł

2022-09-13 13:39, akt.2022-09-13 15:14
publikacja
2022-09-13 13:39
aktualizacja
2022-09-13 15:14

Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w sprawie minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2023 r. W przyszłym roku minimalne pensje wzrosną do 3490 zł, a minimalna stawka godzinowa wyniesie 22,80 zł – powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki.

Minimalne wynagrodzenie w 2023 r. wyniesie 3490 zł, a stawka godzinowa - 22,80 zł
Minimalne wynagrodzenie w 2023 r. wyniesie 3490 zł, a stawka godzinowa - 22,80 zł
fot. KPRM / / Flickr

Zgodnie z ustawą o minimalnym wynagrodzeniu za pracę rząd do 15 września ustala w drodze rozporządzenia stawki minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej.

We wtorek Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie, zgodnie z którym od 1 stycznia 2023 r. minimalne wynagrodzenie ma wynosić 3490 zł, a minimalna stawka godzinowa 22,80 zł, a od 1 lipca 2023 r. minimalne wynagrodzenie za pracę ma wynieść 3600 zł, minimalna stawka godzinowa 23,50 zł.

Premier: chcemy, żeby pracownicy zarabiali jak najwięcej

Na wtorkowej konferencji prasowej szef rządu przedstawił ofertę pracy z czerwca 2014 r., w której stawka godzinowa to 2,4 zł brutto. "To jest oferta pracy z czasów rządów Tuska. 4 zł, 5 zł - ja myślałem, że to były te stawki, które były najniższymi. Otóż okazuje się, że było jeszcze gorzej" - ocenił.

"Rządy, które przez lata akceptowały pracę za 5 zł za godzinę, naprawdę nie są warte złamanego grosza" - oświadczył Morawiecki, podkreślając, że jego rząd przywraca godność pracy.

"Chcemy, żeby pracownicy zarabiali jak najwięcej, ale jednocześnie, żeby polska gospodarka kwitła i mogła jak najlepiej sobie radzić w trudnych okolicznościach: covidowych, wojny, putinflacji" - oświadczył.

"Minimalne wynagrodzenie w stosunku do średniego będzie przekraczało 50 proc."

"Rok temu w świat uderzyła fala putinflacji, która zagraża portfelom Polaków. Nasza polityka znoszenia nierówności musi jednocześnie oznaczać szybsze podnoszenie minimalnego wynagrodzenia" – zaznaczył premier Mateusz Morawiecki.

"Po tych poprawkach, zmianach, które rząd przyjął, to minimalne wynagrodzenie w stosunku do średniego wynagrodzenia będzie przekraczało 50 procent. I to znacznie będzie przekraczało 50 procent" – podkreślił premier.

Wskazał, że w ten sposób rząd spełnia "obietnicę złożone Polakom". "W ten sposób chcemy jednocześnie pracować dalej nad tym, żeby płace Polaków rosły, żeby netto płacy Polaków rosło jeszcze bardziej, żeby wynagrodzenia były jak najbardziej godne w tym szalenie trudnym czasie putinflacji, która szaleje w całej Europie" – powiedział.

Wyjaśnił, że jednocześnie rząd chce walczyć o każde miejsce pracy, "by poziom bezrobocia był nadal jak najniższy".

"Nie tak jak po poprzednim stosunkowo niewielkim kryzysie w porównaniu do tego, z czym my dziś się borykamy, liberałowie z Platformy Obywatelskiej walczyli z tamtym kryzysem poprzez gwałtowny przyrost bezrobocia do poziomu ponad 2,3 mln ludzi" – dodał premier.

Płaca minimalna w przyszłym roku będzie podniesiona dwa razy

"Przywracamy godność pracy" - mówił premier na konferencji prasowej. "Zdecydowaliśmy się na mocniejsze podniesienie płacy minimalnej do poziomu 3490 zł od 1 stycznia 2023 r. i do poziomu 3600 zł od 1 lipca" - poinformował szef rządu. Podkreślił, że tym samym oznacza to, że "płaca minimalna w przyszłym roku będzie podniesiona dwa razy".

Premier zauważył również, że podwyżki te nie odzwierciedlają całego zakresu zmian w tej, jak to ujął, "rewolucji godnościowej, która jest najważniejszym znakiem firmowym rządów Prawa i Sprawiedliwości".

Zwrócił uwagę, aby spojrzeć, jak wyglądają te kwoty biorąc pod uwagę obniżki podatków dokonane przez jego rząd.

"Nasza płaca netto po tych podwyżkach płacy minimalnej będzie o blisko 1000 zł wyższa, niż kwota brutto z czasów Platformy Obywatelskiej" - wyliczył. Dodał, że wtedy netto to było "1280 zł z jakieś małym haczykiem", a dzisiaj będzie to kwota znacząco przekraczająca 2 700 zł.

Rząd twierdzi, że od początku przystąpił do znaczącego podnoszenia płacy mininalnej

"Dziś podczas posiedzenia Rady Ministrów dyskutowaliśmy temat związany z płacą minimalną. Stawki godzinowe, płaca minimalna, tego typu kwestie najlepiej obrazują stosunek państwa, rządu do obywateli"- mówił premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

Jak podkreślił, "płaca minimalna powinna być swego rodzaju drogowskazem zarówno dla pracodawców, jak również dla instytucji publicznych, a przede wszystkim pokazuje właśnie to, w jaki sposób chcemy, by kształtowane były relacje płacowe na rynku, jak mają się odnosić w szczególności do tych, którzy najmniej zarabiają".

Premier zauważył, że najlepsze kraje do życia to te, w których te nierówności, również płacowe, "są relatywnie mniejsze, spłaszczone".

"Jednym z głównych naszych celów było właśnie zmniejszanie tych wszystkich kwestii, które wiążą się ze skrajnymi nierównościami i dlatego od samego początku przystąpiliśmy do znaczącego skokowego, można powiedzieć, podnoszenia płacy minimalnej" - powiedział Morawiecki.

Jak podkreślił, rząd był za to "przez lata krytykowany", tymczasem - mówił - "okazało się, że mieliśmy rację". "Że podnosimy jednocześnie produktywność, konkurencyjność naszej całej gospodarki, a jednocześnie te przestrogi ówczesne, które mówiły z doprowadzimy poprzez to do bardzo wysokiego bezrobocia, tamte przestrogi liberalnych ekonomistów Platformy Obywatelskiej kompletnie się nie sprawdziły" - oświadczył. "Mamy dziś najniższy poziom bezrobocia w historii III RP i drugi najniższy w UE" - dodał.

Minister Maląg: ponad 3 mln osób otrzymają podwyżkę związaną z minimalnym wynagrodzeniem

"Mieliśmy bardzo trudny egzamin w czasie pandemii, kiedy przede wszystkim potężne wsparcie i interwencja państwa miały na celu uratowanie miejsc pracy, aby polskie rodziny czuły się bezpieczne, abyśmy przede wszystkim mogli w miarę suchą nogą ten trudny czas przeżyć" – podkreśliła.

Jej zdaniem efekty tych działań pokazują wskaźniki bezrobocia.

"Mamy najniższe w historii bezrobocie w Polsce, 4,9 proc., i cały czas dbamy o to, aby zadbać o polskie rodziny. Stąd też staramy się systematycznie od 2015 r. podnosić płace minimalną, która (...) od 2023 r. będzie na rekordowo wysokim poziomie" – dodała.

Stwierdziła, że osoby, które otrzymują płacę minimalną, zostaną otoczone szczególnym wsparciem.

"Te osoby najmniej zarabiające powinny być zgodnie z polską konstytucją otoczone opieką. Dlatego ponad 3 miliony osób zostaną otoczone podwyżką związaną z minimalnym wynagrodzeniem" – wyjaśniła.

Podkreśliła, że płaca minimalna będzie w przyszłym roku dwukrotnie waloryzowana. Od stycznia wyniesie 3490 zł, a od lipca – 3600 zł.

"Ta płaca minimalna będzie odpowiadała na sytuację ekonomiczną, w której jesteśmy. Stawka godzinowa w przypadku osób zatrudnionych na umowy cywilnoprawne również będzie zagwarantowana poprzez ten poziom 22,80 zł od stycznia, a od lipca 23,50 zł" – przekazała.

Szefowa resortu oceniła, że podwyżka płacy minimalnej to kolejne wsparcie w ramach pakietu wsparcia na trudne czasy.

"Mamy wsparcie w postaci tarczy antyinflacyjnej, w postaci dodatków osłonowych, wsparcie przy zakupie węgla i innych paliw, a także teraz podwyżka minimalnego wynagrodzenia, która daje gwarancję bezpieczeństwa, stabilności i podnosi godność" – powiedziała.

"To, co podkreśla strona pracodawców i strona społeczna, to relacja pomiędzy wysokością przeciętnego wynagrodzenia a płacą minimalną – ona w Polsce systematycznie wzrasta. Jesteśmy liderem jeżeli chodzi o kraje Unii Europejskiej i przede wszystkim staramy się inwestować w polskie rodziny, utrzymać stabilny rynek pracy, co nam się udaje i aby Polska była nowoczesnym, dobrze rozwijającym się państwem" – podsumowała minister Maląg.

(PAP)

Autorki: Iwona Żurek, Sylwia Dąbkowska-Pożyczka, Magdalena Gronek, Daria Kania

iżu/ joz/ reb/ mir/ sdd/ mgw/

Źródło:PAP
Tematy
Znajdź pracownika na Pracuj.pl już od 41,70 zł!

Znajdź pracownika na Pracuj.pl już od 41,70 zł!

Advertisement

Komentarze (104)

dodaj komentarz
xqwztsa
Wyborcy PiS-u strzelają na wiwat! Sobie w łeb.
baibina
Spoko, do tej pory podwyzszali minimalne jak gospodarka się krecila wiec było ok. Zobaczymy jakich zakleć uzyją i jak wytlumacza wam rosnące bezrobocie za pol roku. Swoją drogą ciekaw jestem jak oni to zrobili ze w ciagu pol roku do Polski przycjechal ponad 1 mln ukrainców w wieku produkcyjnym a bezrobocie spadło :)
polityka_to_nie_ekonomia
I w górę o 20% (od lipca, w stosunku do minimalnej w 2022), ważne by nikt nie miał wątpliwości na kogo głosować. Ciekawe ile będzie wtedy chleb kosztował i prąd.
rojas
pisowczyki pompuja kase w margines spoleczny, czyli w swoich wyborcow
po_co
Nauczyciele, lekarze rezydenci, aplikanci, studenci inżynierii, asystenci na uczelniach wyższych, doktoranci - wszyscy Ci ludzie zarabiają minimalną krajową.
Jeżeli dla Ciebie ktoś kto poświęcił kilkanaście lat swojego życia na to aby kształcić się w danym zawodzie, po to aby między innymi ratować Twoje życie, to margines społeczny,
Nauczyciele, lekarze rezydenci, aplikanci, studenci inżynierii, asystenci na uczelniach wyższych, doktoranci - wszyscy Ci ludzie zarabiają minimalną krajową.
Jeżeli dla Ciebie ktoś kto poświęcił kilkanaście lat swojego życia na to aby kształcić się w danym zawodzie, po to aby między innymi ratować Twoje życie, to margines społeczny, to wydaje mi się że nie bardzo wiesz o czym piszesz.
rojas
to nie o nich mysli pis w pierwszej kolejnosci. Druga tura podwyzki jest w lipcu, zaraz przed wyborami, zeby ten swoj plebs omamić raz jeszcze
pafcio24
U mojej żony w pracy na poziomie urzędu wojewodzkiego specjalista będzie miał o 250 zł brutto więcej niż minimalna. A później się dziwimy, że mamy państwo z kartonu.
henk54
Jak chcecie żeby ludzie zarabiali i było ich stać na zakupy i wydatki to trzeba było nie podnosić 30 podatków i nie doprowadzać do tak wysokiej inflacji. Już przed covidem inflacja przekraczała cel inflacyjny, i nic sobie z tego nie robiliście. A teraz nie da się prowadzić żadnej aktywności gospodarczej, przy takiej zmienność cen.
jan888
Jeżeli pensje rosną, a wydajność pracy nie wzrasta, to efekt jest tylko jeden - rosnąca inflacja. PISowskie rządy muszą być rozliczone z jawnej niegospodarności, niekompetencji i sabotażu, jakim jest sztuczne zwiększanie ogromnej już inflacji, na zgubę Polaków i polskiej gospodarki.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki