
Tak jak to zwykle bywa u Brabusa, premierowy model od razu oferuje pełen zestaw modyfikacji. My jednak najciekawsi jesteśmy tego, co kryje się pod maską GLK. Brabus najbardziej chwali się swoim zestawem tuningowym przeznaczonym do mocnego diesla z modelu GLK 320 CDI. Przypomnijmy, że seryjnie dysponuje on mocą 224 KM oraz maksymalnym momentem obrotowym 540 Nm. Po wyjeździe z garażu Brabusa wartości te rosną odpowiednio do 272 KM i 590 Nm.

Obok diesla w ofercie tunera znajdują się również dwie benzynowe jednostki z modeli GLK 350 oraz GLK 280. Oznacza to, że w obu przypadkach trzeba się pozbyć silnika, by wstawić tam nową jednostkę o pojemności 4,0 l i mocy 332 KM (420 Nm). Nowy motor czyni z GLK mały pocisk, który rozpędza się od 0 do 100 km/h w czasie 6,1 s. Jeżeli przeraża was tak mocny silnik, zawsze można wybrać bardziej łagodną wersję tuningu. W tym przypadku Brabus oferuje delikatne modyfikacje, które podnoszą moc GLK 350 jedynie o 15 KM (287 KM).

Są jednak osoby, które nad osiągi przedkładają wygląd auta. Oczywiście i w tej materii Brabus zawsze stara się być wzorowym uczniem. Od nowa zaprojektowano przedni zderzak, w który wkomponowano światła przeciwmgłowe oraz zestaw oświetlenia dziennego. Z tylu auta dominują cztery końcówki układu wydechowego, które dbają nie tylko o walory estetyczne, ale również akustyczne. Brabus w GLK oferuje felgi w rozmiarach od 17 do 21 cali. Oczywiście w przypadku tych ostatnich własności terenowe tego auta maleją praktycznie do zera.

W kompleksowo zmodyfikowanych autach odnajdziemy także niespotykane w cenniku Mercedesa wnętrza, które można oczywiście zamówić pod własne upodobania.



(ms)
























































