Mazurek: Trudno mówić o wojnie z prezydentem ws. ustawy o jawności zarobków w NBP

Trudno mówić o wojnie z prezydentem Andrzejem Dudą w kontekście ustawy o jawności wynagrodzeń w Narodowym banku Polskim - powiedziała w piątek rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

W czwartek w nocy Sejm przyjął legislacyjną poprawkę do noweli ustawy dot. jawności wynagrodzeń w NBP. Teraz ustawa trafi do prezydenta. Nowe przepisy przewidują, że jawne staną się zarobki kadry kierowniczej w NBP; regulować będą też wysokość wynagrodzeń kierownictwa banku. Ustawa jest konsekwencją doniesień medialnych dot. wynagrodzeń współpracowniczek prezesa NBP Adama Glapińskiego. Pod koniec grudnia ub.r. "Gazeta Wyborcza" donosiła, że zarobki szefowej departamentu komunikacji i promocji Martyny Wojciechowskiej wynoszą ok. 65 tys. zł "wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami", czemu bank zaprzeczył.

Prezydent spotkał się w połowie lutego z prezesem NBP. Wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha poinformował, że Adam Glapiński przekazał Andrzejowi Dudzie swoje uwagi do proponowanych rozwiązań dot. jawności wynagrodzeń NBP. Mucha mówił, że przedmiotem analizy prezydenta będą uwagi dot. zgodności z konstytucją proponowanych rozwiązań.

Mazurek pytana w Polsat News, czy Andrzej Duda zawetuje ustawę o jawności wynagrodzeń w NBP powiedziała, że nie wie co zrobi prezydent. "Co może zrobić? Albo podpisać albo zawetować, albo podpisać i odesłać do Trybunału Konstytucyjnego. W zależności od tego jaką decyzję podejmie prezydent będziemy komentować" - podkreśliła.

Na pytanie, czy spodziewa się "wojny z prezydentem" w tej sprawie powiedziała, że "trudno tu mówić o wojnie". "Prezydent korzysta ze swoich konstytucyjnych uprawnień. Pewnie się będziemy spierać na argumenty, w zależności od tego, jaką decyzję podejmie prezydent" - dodała rzeczniczka PiS.

Pytana czy zakończy się wojna na słowa, którą prezes Glapiński toczy z politykami PiS, odparła: "Myślę, że z tym może być różnie, bo wśród nas jest wiele wyrazistych osób. Z pewnością okazało się, że do takich osób należy też prezes NBP, który ma prawo do tego, żeby pewne decyzje oceniać tak, a nie inaczej. My mamy prawo do tego, żeby składać i przegłosowywać projekty ustaw".

Pytana, czy Glapiński jest problemem dla PiS Mazurek powiedziała, że "nikt nie jest problemem dla PiS, kto jest w drużynie PiS". "Nie rozpatrywałabym tego w takich kategoriach, ponieważ wynagrodzenia w NBP nie zostały ustalone, kiedy władzę objął PiS. One do wielu lat były na wysokim poziomie i w tej kwestii nie zmieniło się nic poza tym, że teraz my je ujawniamy" - dodała. (PAP)

autor: Mateusz Mikowski

mm/ par/

Źródło: PAP
Ludzie:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 2 karbinadel

Mazurek jak zwykle udaje, że nie rozumie, o co chodzi. Przecież prawdziwym problemem nie jest sama wysokość zarobków, lecz komu się je wypłaca. Inaczej mówiąc: upartyjnienie NBP i traktowanie go przez Glapińskiego jak prywatny folwark

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.