REKLAMA

Mazurek: Nie ma planów aby stawiać szefa NIK przed Trybunałem Stanu

2019-01-28 12:19
publikacja
2019-01-28 12:19
Mazurek: Nie ma planów aby stawiać szefa NIK przed Trybunałem Stanu
Mazurek: Nie ma planów aby stawiać szefa NIK przed Trybunałem Stanu
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

Nie ma planów aby stawiać szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego przed Trybunałem Stanu; jego sprawa jest sprawą dla sądu - podkreśliła rzeczniczka PiS Beata Mazurek. W naszej ocenie PO powinna skłonić Kwiatkowskiego do rezygnacji z funkcji - oświadczyła.

Mazurek skomentowała w ten sposób na Twitterze poniedziałkowe doniesienia "Rzeczpospolitej", z których wynika, że jeszcze w tej kadencji, przed wyborami parlamentarnymi prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski miałby zostać pociągnięty do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu.

Według źródeł dziennika w PiS, taki scenariusz staje się coraz bardziej prawdopodobny. "Rz" przypomniała, że wniosek o postawienie Kwiatkowskiego przed TS złożył w ubiegłej kadencji ówczesny poseł Ryszard Kalisz. "Postępowanie ruszyło dopiero jesienią 2017 roku i nie toczy się szybko" - czytamy.

Wskazano, że dotąd oprócz Kwiatkowskiego sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej przesłuchała ok. pięciu byłych i obecnych pracowników NIK. Wiceszef sejmowej komisji Jacek Żalek (PiS) - jak napisała "Rz" - podkreśla, że trudno ocenić ile potrwa postępowanie, bo - jak zaznaczył - dużo zależy od składanych wniosków dowodowych.

Inny z posłów PiS - znający sprawę - powiedział anonimowo "Rz", że sprawa "zostanie zakończona przed komisją w tej kadencji". Podobnie uważa wiceszef komisji Paweł Grabowski (Kukiz15). Oznacza to - jak uważa dziennik - że tuż przed wyborami może dojść do postawienia Kwiatkowskiego przed TS.

Kwiatkowski w sierpniu przed warszawskim sądem okręgowym zapewniał, że nigdy nie wpływał na wyniki konkursów na stanowiska w NIK. Przekonywał, że wszystkie konkursy były przeprowadzane obiektywnie i w oparciu o przesłanki o charakterze merytorycznym.

W połowie sierpnia 2018 r. przed Sądem Okręgowym w Warszawie ruszył proces m.in. prezesa NIK, a także b. szefa klubu PSL Jana Burego oraz b. wicedyrektora rzeszowskiej delegatury Najwyższej Izby Kontroli Pawła A. Są oni oskarżeni o nadużycie władzy przy obsadzaniu stanowisk w Izbie w 2013 r. Grozi im do trzech lat więzienia. Oskarżeni nie przyznają się do winy. Materiał dowodowy to m.in. podsłuchane rozmowy telefoniczne oskarżonych. (PAP)

autor: Anna Tustanowska

amt/ hgt/

Źródło:PAP
Tematy
Zamów kartę flotową BP Komfort Prepaid i odbierz 200 zł w prezencie

Zamów kartę flotową BP Komfort Prepaid i odbierz 200 zł w prezencie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
sel
No to musieliby unieważnić wszystkie wybory na wszystkie stanowiska państwowe w tej kadencji , gdyby tam coś rzeczywiście nie było idealnie.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki