Plotki się potwierdziły i wtorkowe głosowanie w Izbie Gmin w sprawie brexitu zostanie przełożone. Funt już wcześniej reagował na widmo przełożenia negatywnie, wyznaczając wielomiesięczne minimum wobec dolara.


We wtorek Izba Gmin miała głosować w sprawie ratyfikacji „umowy rozwodowej” z Unią Europejską. Umowy, która według niektórych komentatorów jest bardzo niekorzystna dla Zjednoczonego Królestwa. W poniedziałek późnym popołudniem premier May poinformowała jednak, że przekłada głosowanie, ponieważ brexit wymaga kompromisu wszystkich stron.
Parlamentarna arytmetyka sugeruje, że szefowa mniejszościowego rządu miałaby małe szanse na zwycięstwo - sprzeciw zapowiedziały nie tylko wszystkie opozycyjne partie, ale także ponad stu deputowanych rządzącej Partii Konserwatywnej oraz dziesięciu posłów zasiadających w ławach wspierającej rząd północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistów.
W poniedziałek wczesnym popołudniem pojawiły się nieoficjalne doniesienia, jakoby jutrzejsze głosowanie miało zostać przełożone. Rynek funta negatywnie przyjął te doniesienia. O 13:50 kurs GBP/USD zniżkował o blisko pół procent, schodząc do 1,2661 – a więc do najniższego poziomu od kwietnia 2017 roku. Osłabienie brytyjskiej waluty było widoczne także na polskim rynku, gdzie za funta płacono nieco ponad 4,75 zł, czyli najmniej od września.
Spadki zakończyły się po godzinie 15, gdy brytyjska waluta zaczęła odbijać. Potwierdzenie plotek wywołało jednak kolejną falę ucieczki od funta. Chwilę przed godziną 18 kurs GBP/USD wynosi 1,2542 (-1,4 proc.), zaś GBP/PLN 4,7389 (-1,1 proc.).
KK























































