REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Marine Le Pen może skorzystać na chaosie we Francji. Ekspert wskazuje na szok

2026-10-18 15:59
publikacja
2026-10-18 15:59
Dodaj Bankier.pl w Google

Dyrektor francuskiego ośrodka badania opinii publicznej IFOP, Frederic Dabi powiedział agencji AFP, że sobotnie wydarzenia we Francji mogą umocnić bazę wyborczą liderki skrajnej prawicy Marine Le Pen i zahamować dynamikę wyborczą przywódcy skrajnej lewicy Jean-Luca Melenchona.

Marine Le Pen może skorzystać na chaosie we Francji. Ekspert wskazuje na szok
Marine Le Pen może skorzystać na chaosie we Francji. Ekspert wskazuje na szok
fot. Gonzalo Fuentes / /  Reuters / Forum

Badacz ostrzegł, że należy być ostrożnym, jeśli chodzi o wpływ sobotnich wydarzeń na pierwszą turę wyborów prezydenckich, która odbędzie się w kwietniu 2027 roku. – Jednak to, co się wydarzyło w sobotę pokazuje szok, który nie pozostanie bez konsekwencji – ocenił Dabi.

– Należy poczekać na pierwsze sondaże po 17 października, ale według wszelkiej logiki mogłoby to wzmocnić bazę wyborczą Marine Le Pen w pierwszej turze – prognozuje dyrektor IFOP. Jego zdaniem sobotnie wydarzenia mogłyby też, choć w mniejszym stopniu, poprawić notowania szefa prawicowej partii Republikanie (LR) Bruno Retailleau, który też jest zwolennikiem „twardej linii” (jeśli chodzi o utrzymywania prawa i porządku publicznego-PAP).

Dyrektor IFOP przypomniał, że w 2017 roku wielu ankietowanych nie wyrażało chęci głosowania na Le Pen w obawie przed ryzykiem wybuchu przemocy (tj. gwałtownych protestów-PAP), gdyby wygrała ona wybory prezydenckie. – Jednak przemoc już jest obecna i dziś ich nastrój się zmienił; teraz mówią oni sobie, że ona (Le Pen-PAP) mogłaby na odwrót, wprowadzić w kraju porządek – powiedział socjolog.

Scammingout

W jego ocenie sceny przemocy raczej nie wpłyną na elektorat szefa skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej (LFI) Jean-Luca Melenchona, ponieważ elektorat ten jest trwały – są to ludzie młodzi, mieszkańcy uboższych dzielnic. Natomiast problemy dla Melenchona mogłyby pojawić się w drugiej turze, ponieważ wówczas do wygranej potrzebne byłoby mu poparcie wyborców z socjaldemokratycznej lewicy.

Zdaniem badacza sytuacja we Francji na sześć miesięcy przed pierwszą turą wyborów prezydenckich jest dziś bezprecedensowa. – Tradycyjne na pół roku wcześniej (przed wyborami-PAP) w kraju następuje uspokojenie, powściągliwość – powiedział socjolog. Jak tłumaczył, zwykle kraj śledzi wówczas prawybory, kandydatów i programy. – Dziś mamy wyraźnie ryzyko eskalacji – ocenił Dabi.

Jego zdaniem obecnie „współistnieją dwie płaszczyzny: scena polityczna, gdzie kandydaci debatują i próbują przekonać” wyborców, oraz scena społeczna, która w tej chwili „absolutnie nie słucha” polityków. Socjolog zwrócił uwagę, że badania opinii publicznej pokazują bardzo wysoki (82 proc.) stopień pesymizmu wśród obywateli, jeśli chodzi o przyszłość. Francja w ostatnich miesiącach doświadczyła kolejnych kryzysów (sytuacja międzynarodowa, wzrost cen ropy, pożary i susza na skutek upalnego lata). Jednocześnie nie ma kandydatów proponujących przełom, jak było to w 2007 i 2027 roku. Z trzech tych powodów – zdaniem dyrektora IFOP – mniej obywateli Francji postrzega przyszłoroczne wybory jako wydarzenie, na którym koncentrowaliby swoje oczekiwania, niezadowolenie czy nadzieje. (PAP)

awl/ kj/ 

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
tomitomi
normalność ! - normalne prawo i zachowania , zawsze były solą w oku lewackiej szpicy !

Powiązane: Francja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki