Monsunowe deszcze od ponad tygodnia nękają stolicę Filipin. Ulewne opady najpierw przyniósł tajfun Soala, który przeszedł w pobliżu Filipin w ubiegłym tygodniu. W Manili deszcz pada nieprzerwanie już od dwóch dni. Lokalne władze podają, że woda pokryła od 60 do 80 procent terenu miasta.
Według synoptyków, pogoda nie poprawi się w ciągu najbliższej doby. Powodzie dotknęły 800 000 osób, z czego 250 000 zmuszonych zostało do schronienia się w centrach pomocy przygotowanych przez władze. Woda zalała też jedną z najbogatszych dzielnic Manili.
Pomimo walki z żywiołem filipiński rząd zaapelował do właścicieli przedsiębiorstw o wznowienie pracy. Dziś otwarto też urzędy publiczne oraz giełdę. Filipiny co roku zmagają się z około 20 tajfunami. Obecna powódź jest największą od 2009 roku, kiedy podczas tajfunu Ketsana w stolicy Filipin zginęło 460 osób.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) Tomasz Sajewicz / Pekin / OK
Źródło:IAR
























































