Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro oświadczył w sobotę, że pojawiły się trudności w organizowaniu lotów z wenezuelskimi imigrantami, którzy zostali deportowani z USA i powracają do kraju. Prezydent uważa, że związane jest to z zamieszaniem po cofnięciu przez Donalda Trumpa firmie Chevron licencji na działalność w Wenezueli.


Według prezydenta Maduro po anulowaniu w minionym tygodniu przez administrację w Waszyngtonie licencji dla Chevronu nastąpiło „niewytłumaczone, ogromne zamieszanie”. Dodał, że komunikacja między dwoma krajami została utrudniona, a loty zakłócone.
Wcześniej Maduro argumentował, że gdyby to zależało od niego, Chevron pozostałby w Wenezueli. Maduro i jego rząd odrzucili sankcje ze strony USA i innych krajów, twierdząc, że są to nielegalne działania, które sprowadzają się do „wojny gospodarczej” w celu sparaliżowania Wenezueli.
Przeczytaj także
Korporacja Chevron, która działa w branży energetycznej i paliwowej, otrzymała zgodę na działalność w Wenezueli w lutym 2022 r., która była przedłużana co pół roku.
Tymczasem przedstawiciele amerykańskiej Służby Celnej i Ochrony Granic (CBP) twierdzą, że Stany Zjednoczone deportują droga lotniczą do Meksyku średnio 135 migrantów dziennie. Zastępca dyrektora CBP Ricardo Moreno sprecyzował, że od czasu objęcia urzędu przez prezydenta Donalda Trumpa, do południowego sąsiada przetransportowano samolotami ponad 4 tys. osób.
„Wysłaliśmy również migrantów do takich krajów jak Gwatemala, Honduras, Wenezuela i inne. Przekaz jest jasny, zarządzenia wykonawcze prezydenta Trumpa nakazują, aby nie dochodziło do żadnych nielegalnych wjazdów do Stanów Zjednoczonych. Jeśli chcesz wjechać do kraju, musisz to zrobić legalnie” — ostrzegał Moreno.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ san/




























































