Rada Gubernatorów Międzynarodowej Agencji Energii Nuklearnej (MAEA) przyjęła w czwartek w Wiedniu rezolucję potępiającą Iran za brak współpracy z Agencją. MAEA wezwała Teheran do przedstawienia wyjaśnień w sprawie śladów uranu, znalezionych w niezadeklarowanych miejscach i zapewnienia, że jego program nuklearny ma pokojowy charakter.


Rezolucję przygotowały Francja, Niemcy i Wielka Brytania z poparciem USA. Gremium składające się z przedstawicieli 35 państw przyjęło ją większością 19 głosów. Rosja, Chiny i Burkina Faso sprzeciwiły się przyjęciu dokumentu, 12 państw wstrzymało się od głosu, a jedno nie uczestniczyło w głosowani - przekazały agencje AP i AFP za źródłami dyplomatycznymi.
To druga w tym roku rezolucja Rady Gubernatorów MAEA potępiająca Iran, poprzednią przegłosowano w czerwcu.
Dokument zobowiązuje MAEA do przedstawienia do wiosny 2025 r. kompleksowej i zaktualizowanej oceny irańskiego programu nuklearnego i zobowiązuje Iran do współpracy w tej kwestii. Podkreślono konieczność wywiązywania się Teheranu z zapisów Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, którego Iran jest stroną. Brak współpracy tego kraju może ostatecznie doprowadzić do skierowania sprawy do Rady Bezpieczeństwa ONZ i nałożenia na Iran kolejnych sankcji - zaznaczyła AP.
Zachodni urzędnicy podejrzewają, że odkryte ślady uranu mogą świadczyć o tym, iż Iran potajemnie prowadzi prace nad bronią atomową. Teheran utrzymuje, że rozwija swój program jądrowy w celach cywilnych.
Władze Iranu zakazały rok temu działalności inspektorów MAEA na terytorium kraju i nie przedstawiły wyjaśnień dla śladów uranu znalezionych w niezadeklarowanych miejscach. Iran wcześniej wyłączył kamery monitorujące irańskie obiekty nuklearne.
W ujawnionym w tym tygodniu poufnym raporcie MAEA zaznaczono, że w ostatnich miesiącach Iran znacznie zwiększył swoje zapasy wzbogaconego uranu, w tym paliwa o czystości 60 proc., a więc zbliżonego do poziomu 90 proc., umożliwiającego wyprodukowanie broni atomowej. W ocenie Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii Iran dysponuje ilością wzbogaconego uranu potrzebną do stworzenia czterech bomb jądrowych.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi zagroził w środę w rozmowie z szefem MAEA Rafaelem Grossim, że jego kraj zareaguje "w odpowiedni sposób" na uchwalenie rezolucji. W oświadczeniu po przyjęciu dokumentu irańska agencja energii atomowej poinformowała o uruchomieniu nowych zaawansowanych wirówek do wzbogacania uranu.
W 2015 r. Iran i światowe mocarstwa zawarły umowę nuklearną, w ramach której Teheran ograniczył swój program atomowy w zamian za zniesienie nałożonych wcześniej sankcji. W 2018 r. rządzone przez Donalda Trumpa USA wycofały się z tej umowy i przywróciły ograniczenia. Iran również odszedł od zapisów porozumienia, wzbogacając coraz większe ilości uranu ponad wyznaczony limit.
USA pod przywództwem Joe Bidena złagodziły nacisk na Teheran i dążyły do odnowienia umowy nuklearnej, ale prowadzone z przerwami pośrednie negocjacje między państwami nie przyniosły rezultatu. Według doniesień medialnych Trump, który wygrał wybory i w styczniu ponownie obejmie urząd prezydenta USA, planuje powrócić do strategii wywierania "maksymalnej presji" na Iran, w tym nałożyć "drastyczne sankcje" na przemysł naftowy tego państwa.
Jerzy Adamiak (PAP)
adj/ zm/

























































