Listy zastawne dla inwestorów detalicznych to nowy instrument, jaki pojawił się w obrocie na warszawskim parkiecie. PKO BP oraz PKO Bank Hipoteczny – to ten ostatni wypuścił papiery – zapowiadają już kolejne emisje. Mogą się one pojawić w horyzoncie kilku miesięcy. Czy w ślad za PKO BP pójdą inne banki hipoteczne?


Przełomowy moment dla polskiego rynku
– To przełomowy moment dla polskiego rynku kapitałowego. To początek czegoś dużego, może nawet wielkiego – stwierdził prezes GPW Tomasz Bardziłowski O „hipersukcesie” mówił minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, a o „cudzie nad Wisłą” prof. Leszek Pawłowicz, ekonomista, były prezes Rady Giełdy, prawdopodobnie największy orędownik emisji listów zastawnych w Polsce,
To pierwsza seria listów zastawnych skierowanych do inwestorów detalicznych sprzedana w Polsce od niemal stu lat. Wartość emisji wyniosła 1,155 mld zł, a papiery trafiły do ponad 5,7 tys. inwestorów. Jak pisaliśmy, papiery sprzedały się jak świeże bułeczki – rozpoczęte 1 października zapisy miały się zakończyć po trzech tygodniach, a tymczasem sprzedaż zamknięto już 9 października.
Dziś papiery pojawiły się w obrocie na GPW, a dokładnie na rynku Catalyst przeznaczonym dla obligacji skarbowych, samorządowych czy korporacyjnych. Są na nim już co prawda inne listy zastawne, ale o wielkich nominałach, którymi handlują instytucje. Nominał nowych papierów jest natomiast skrojony pod Kowalskich – wynosi 1000 zł. W pierwszych godzinach handlu obrót nowymi papierami wyniósł 47,1 tys. zł przy kursie między 100,4 a 100,15 (notowania obligacji na GPW podawane są jako procent wartości nominalnej). Są notowane z tickerem PHP1128.
Grupa PKO BP już zapowiada kolejne emisje
Prezes GPW podkreślał, że w wielu krajach europejskich listy zastawne są drugim pod względem ważności instrumentem na rynku po obligacjach skarbowych. – Wartość rynku w Danii czy w Niemczech sięga setek miliardów euro, jest olbrzymia – podkreślał Bardziłowski.
Minister Balczun przypomniał, że listy zastawne to ważny element rozwoju mieszkalnictwa. Dodał, że trzyma kciuki za kolejne emisje.
Te rzeczywiście są planowane. Cały przewidziany na 3 lata program emisji listów PKO BH opiewa na 10 mld zł. – Jako PKO BP bardzo szybko się rozwijamy. Są miesiące, że zgarniamy nawet połowę wszystkich oszczędności z rynku. Naszą odpowiedzialnością jest, aby przesuwać depozyty w stronę prostych i bezpiecznych instrumentów. Takimi właśnie są listy zastawne – mówił Szymon Midera, prezes PKO BP.
To nie będzie jednak sprint, a długi maraton. Kolejna emisja ma się pojawić za kilka miesięcy. – Chcemy zrealizować nasz program, ale chcemy to zrobić w warunkach pewnej cykliczności, chcemy stopniowo budować świadomość rynku – mówił Wojciech Papierak, prezes PKO Banku Hipotecznego.
Poza PKO BH na rynku działają jeszcze inne banki hipoteczne – Pekao BH, mBank Hipoteczny, ING BH, Millennium BH. Na razie jednak wszystkie tylko się przyglądały temu, jakie kroki podejmuje PKO BP. Niewykluczone, że teraz same pomyślą o tym, by wyjść na rynek z emisjami dla inwestorów detalicznych. – Inne banki hipoteczne funkcjonujące na rynku nie są dla nas konkurentami, chcemy działać wspólnie, liczymy, że inne banki pójdą nasza droga i też odniosą sukces – zachęcał Papierak.
Papiery bezpieczne nawet w kryzysowych czasach
Oprocentowanie nowych papierów przez pierwsze pół roku wynosi 5%. Później będzie równe stopie referencyjnej NBP powiększonej o 0,5 pkt proc. Papiery są emitowane na trzy lata, wykupione mają zostać w listopadzie 2028 r.
Listy zastawne to bardzo bezpieczny instrument. – To najbezpieczniejsze na świecie obligacje. W czasach kryzysów ich rynek zachowywał się bardzo stabilnie. Dzisiaj ich rynek w Polsce jest ponad 100-krotnie mniejszy niż w Danii czy Niemczech, to niewykorzystany potencjał – mówił prof. Leszek Pawłowicz, przypominając, że pierwsze emisje listów zastawnych pojawiły się na polskich ziemiach 200 lat temu. - I dodał: – Sam kupiłem listy zastawne za wszystkie swoje oszczędności.
Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, mówi się, że listy zastawne są zabezpieczone podwójnie – z jednej strony bezpośrednio przez emitujący je bank, który jest zobowiązany do wypłaty odsetek i wykupu na koniec inwestycji, a z drugiej przez obowiązek utworzenia osobnego rejestru zabezpieczeń na aktywach – głównie kredytach hipotecznych. Instrument służy rozwojowi rynku mieszkalnictwa, pozwalając odblokować środki na rozwój akcji kredytowej. W przypadku PKO BP jest też związana z tym dodatkowa zachęta dla oszczędzających - będą mogli liczyć na udzielenie kredytu hipotecznego bez prowizji w przypadku wniesienia wkładu własnego w postaci listów zastawnych.























































