REKLAMA
PORTFEL GWIAZD

Lista nazwisk zakazanych

2006-09-06 12:34
publikacja
2006-09-06 12:34
Po Polskim Radiu krążą listy ekspertów i publicystów, których można zapraszać do programów, oraz nazwiska tych, których obecność nie jest mile widziana.

Zaczęło się od podsumowującego tydzień programu "W samo południe" w radiowej Jedynce. W lipcu, jeszcze przed objęciem funkcji dyrektora przez Marcina Wolskiego, autor programu Krzysztof Renik stworzył listę zapraszanych komentatorów - podała "Rzeczpospolita".

- Powstała na prośbę Antoniego Szybisa, sekretarza redakcji Jedynki. Lista wróciła po weryfikacji - mówi Renik i ucina rozmowę na ten temat. Według informacji "Rz" na liście Renika była dziennikarka "Polityki" Janina Paradowska, były naczelny "Trybuny" Wiesław Dębski (m.in. gość "Loży prasowej" w TVN 24) oraz Andrzej Jonas, redaktor naczelny "The Warsaw Voice".

Po "weryfikacji" nazwiska Paradowskiej i Dębskiego zniknęły. Dopisano Janusza Rolickiego, lewicowego publicystę piszącego dla "Faktu", przy Jonasie pojawił się dopisek: "tylko sprawy zagraniczne". Jonas potwierdza, że w ogóle nie jest już zapraszany do Polskiego Radia. Wcześniej współpracował z Jedynką i Radiem Polonia - informuje "Rz".

Szybis zaprzecza, jakoby to on był "weryfikatorem" listy. - To bzdura. Nazwiska omawialiśmy codziennie na kolegiach - mówi. Ale lista "W samo południe" poruszyła lawinę. Po Polskim Radiu krąży następna: "proponowanych ekspertów". - Nie wiemy, czyje są to zalecenia. Ale na wszelki wypadek nikt nie zaprasza komentatorów spoza tej listy. Jeśli już, to z prawej strony - mówi jeden z dziennikarzy. Na liście są m.in. Stanisław Michalkiewicz i Bogusław Wolniewicz (obaj występujący w Radiu Maryja), Zdzisław Krasnodębski i Andrzej Zybertowicz (socjologowie sympatyzujący z PiS), Jacek Kwieciński ("Gazeta Polska"), ale też np. Bronisław Geremek (eurodeputowany Partii Demokratycznej) i Ireneusz Krzemiński (socjolog uważany za sympatyka PO).

O autorstwo listy pytamy wiceprezesa Polskiego Radia Jerzego Targalskiego (już zapowiedział, że ograniczy liczbę prenumerowanych przez radio egzemplarzy "Polityki" i "Gazety Wyborczej"). - Nie mam z nią nic wspólnego, niektórych osób na pewno bym nie polecił - mówi "Rz" Targalski. Przyznaje, że "w różnych gremiach" dyskutował, jak zlikwidować "jednostronność i charakter propagandowy" radia, i sam zaproponował zapraszanie m.in. Wolniewicza i Zybertowicza. - Chodzi o to, by pokazywać różne stanowiska, a nie tylko to opublikowane w "Wybiórczej" i przepisane w "Polityce" i "Tygodniku Powszechnym" - tłumaczy Targalski. Dodaje, że dziennikarze nie mają zakazu zapraszania Paradowskiej i Jonasa, ale nie muszą tego robić, bo "i tak jest ich dużo w mediach, a są od nich lepsi".
Źródło:
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki